poniedziałek, 23 października 2017

3 produkty - maseczka do twarzy Fit&Fresh - Marion

Moje wrażenia z 3 nowych maseczek od twarzy od Marion, Fit&Fresh, zdrowe warzywa + aromatyczne przyprawy, naturalne piękno.

Z produktami firmy Marion do tej pory nie miałam większej styczności, bo zaledwie 3 maseczki: Granat, Ogórek i Mango, Delikatny płyn do demakijażu oczu oraz Złuszczający zabieg do stóp, a asortyment mają potężny. W czwartek dostałam propozycję przetestowania ich nowości, a już w piątek zacna paczucha była u mnie. Wiecie, że kocham maseczki, więc chyba nie zaskoczyłam Was produktami po które sięgnęłam w pierwszej kolejności.

CZYTAJ DALEJ
piątek, 20 października 2017

Zużyte czy nie, pozbywam się #38 2017

Zużyte czy nie, pozbywam się, to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... jak ja się cieszę, że to już koniec tygodnia. Jakaś zmęczona bardziej jestem znowu. Choć początek tygodnia przywitał nas cudowną ciepłą jesienną pogodą, ideał na spacery, z którego korzystałam maksymalnie. Was też już dopadła jesienna chandra? A może macie fajne, skuteczne sposoby na nią?

CZYTAJ DALEJ
środa, 18 października 2017

3 produkty - demakijaż twarzy i oczu - Balea, Cien i Equilibra

3 produkty, to seria mini recenzji, dziś demakijaż twarzy i oczu z Balea, Cien i Equilibra.

Płyny micelarne to u mnie podstawa, zużywam ich niesamowite ilości. Nie wyobrażam sobie bez nich mojego demakijażu. To zawsze jest ten pierwszy krok, który wykonuję po powrocie do domu, jeśli chodzi o pielęgnację twarzy. Ciągle jednak szukam ideału. Czy tym razem go znalazłam?
CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 16 października 2017

Yankee Candle - wosk - Honey blossom

Pierwsza próba oceny zapachu z Yankee Candle, Honey blossom.

Nie jestem fanką zapachów wosków i świeczek, to wciąż dla mnie ziemia nieznana, ale ostatnio poczułam ochotę, żeby sprawdzić co w nich takiego szczególnego. A skoro tak, to podzielę się z Wami moimi wrażeniami. Na pierwszy rzut idzie prezent od Agnieszki z bloga Kosmetyczny Fronesis.
CZYTAJ DALEJ
niedziela, 15 października 2017

Adam Faber - Kroniki Jaaru - Księga luster

Adam Faber, Kroniki Jaaru, Księga luster, a konkretniej moje wrażenia na jej temat.

Książkę wygrałam w rozdaniu u Olgi z Wielkiego Buka. Dostałam ją jeszcze w sierpniu, ale ciągle inne pozycje z nią wygrywały. Aż przesyt romansami sprawił, że poczułam potrzebę na zmianę gatunku. 

CZYTAJ DALEJ
piątek, 13 października 2017

Zużyte czy nie, pozbywam się #37 2017

Zużyte czy nie, pozbywam się, to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... padam na twarz, czy to tylko jesień? Nie wiem, ale mam nadzieję, że zaraz mi przejdzie, bo doby nie rozciągnę, obowiązków mi nie ubywa, a naprawdę potrzebuję więcej snu. A jak u Was z przestawianiem się na jesienne klimaty?

Zużyte czy nie, pozbywam się, to klasyczne denko.

Oilatum Baby - Emulsja do kąpieli

Już dawno jej nie potrzebujemy, ale jeszcze jakiś zapas znalazłam w domu. Trzeba jej przyznać, że fajnie spisuje się na skórze nawet 3 latka, w końcu i ona raz na jakiś czas bywa przesuszona. A to bezproblemowa opcja, żeby trochę jej kondycję poprawić. Ale cieszę się, że to już ostatnie opakowanie.

Zużyte czy nie, pozbywam się, to klasyczne denko.

Zużyte czy nie, pozbywam się, to klasyczne denko.

Listerine - Total Care Zero - Płyn do płukania jamy ustnej

Był ok, ale nadal za mocny. Znacie i używacie łagodniejszej opcji? Dla mnie płyn do płukania to zło konieczne, zmuszam się, a może wcale nie muszę? 

Zużyte czy nie, pozbywam się, to klasyczne denko.

Zużyte czy nie, pozbywam się, to klasyczne denko.

Fa - Żel pod prysznic - Coconut Milk

Całkiem przyjemny produkt pod prysznic, choć nie mogę, żeby czymkolwiek mnie zachwycił. Zupełnie poprawny, nie będę narzekać na kolejne spotkanie, ale dążyć do niego też nie będę.

Zużyte czy nie, pozbywam się, to klasyczne denko.

Zużyte czy nie, pozbywam się, to klasyczne denko.

Alterra - Żel pod prysznic - Limonka & Agawa

Lubię te żele, może nie powalają gamą zapachów, ale te które są mi odpowiadają. Zachowują się poprawnie, a co najważniejsze nie robią krzywdy. Tanie i łatwo dostępne, tylko brać.

Zużyte czy nie, pozbywam się, to klasyczne denko.

Zużyte czy nie, pozbywam się, to klasyczne denko.

Zużyte czy nie, pozbywam się, to klasyczne denko.

Alterra - Emulsja oczyszczająca - Granat BIO

 Bardzo fajny produkt myjący, łagodny dla mojej wrażliwej skóry, uczucie ściągnięcia jest minimalne w stosunku do żeli do mycia twarzy, których zazwyczaj używam. Bardzo komfortowy, skóra jest po nim mięciutka, nie wierzę w nawilżenie podczas mycia twarzy, ale tu takie wrażenie występuje. Ostatnio stosowałam ją rano pod prysznicem, kiedy to wielkich wymagań co do oczyszczania nie mam. Jej wydajność jest słabą stroną, choć cena bardzo zachęca. Zużyłam wiele opakowań. Na razie nie planuję kolejnych zakupów, chyba mi się przejadła, ale nie mówię, że kiedyś do niej nie wrócę. Półtora roku temu opisywałam sporą część ich pielęgnacji we wpisie Alterra na celowniku.

Zużyte czy nie, pozbywam się, to klasyczne denko.

Zużyte czy nie, pozbywam się, to klasyczne denko.

Zużyte czy nie, pozbywam się, to klasyczne denko.

Cien - Zmywacz do paznokci

Zrobiłam małe porządki, to co z acetonem wylądowało w pudle z hybrydami. Reszta zmywaczy poszła do mojej mamy. Już się nie łudzę, że wrócę do zwykłych lakierów, za dobrze mi z hybrydami. Ten spisywał się zupełnie poprawnie.

Zużyte czy nie, pozbywam się, to klasyczne denko.

Zużyte czy nie, pozbywam się, to klasyczne denko.

The Soap Store - Passiflora - Mleko do kąpieli

Prezent od Ani z bloga Aneczka blog. Kocham wszystko do kąpieli. Na tym cudaku też się nie zawiodłam. Zmiękcza wodę i skórę, odpręża. Pachnie wystarczająco intensywnie, żeby się tym cieszyć, a nie na tyle, żeby mnie głowa rozbolała. Ale na jedno trzeba zwrócić uwagę, to jest proszek, warto go wsypywać z małej wysokości, bo inaczej unosi się w łazience, a wdychanie go nie jest już tak przyjemne, jak cieszenie się samym zapachem.

Zużyte czy nie, pozbywam się, to klasyczne denko.

Willow Organics - Fruity Sugar Scrub - Peeling do ciała

Zasłużył na oddzielny wpis, a chwilę później jeszcze trafił do ulubieńcówZapach skradł moje serce, ciało jest usatysfakcjonowane, dobry skład, świeży produkt, cena adekwatna do jakości. Co prawda na chwilę obecną mam zapas zdzieraków, ale ten gagatek jest świetny i zdecydowanie wróci do mnie niedługo. 

Zużyte czy nie, pozbywam się, to klasyczne denko.

Isana - Sól do kąpieli

Uwielbiam ją, kupuję i zużywam nałogowo, choć ostatnio zaopatrzyłam się też w inne, w większych opakowaniach. W końcu za oknem ciemno i zimno, będę się moczyć wieczorami, tak często jak się tylko da.

Cien - Sól do kąpieli - Miód & Żurawina

Dostałam porządną odsypkę od Doroty z bloga Coś dla duszy i dla ciała. Bardzo fajna sól, jakoś wcześniej nie sięgałam po opcje Lidlowe, ale przyjemnie mnie zaskoczyła. Z chęcią zapoznam się z całą ofertą, choć Isany nie pobiła.

BeBeauty - Ujędrniająca sól do kąpieli - Lotos

Kolejna odsypka od Doroty z bloga Coś dla duszy i dla ciała. I znowu przyjemne zaskoczenie, chętnie sprawdzę co też Biedronka ma w swojej ofercie, bo jakoś ten dział u nich omijałam. Choć ta z Cien trochę bardziej mi podpasowała.

Przyjemnego weekendu Wam życzę.

Poprzednie:

CZYTAJ DALEJ
środa, 11 października 2017

Arktyczną pielęgnacja Lumene

Arktyczną pielęgnacja Lumene, czyli krótkie spotkanie z ich 3 produktami.

To moje pierwsze doświadczenia z arktyczną pielęgnacją Lumene. Dostałam taki zestaw miniaturek na SeeBloggers. W pewnym momencie był wysyp podobnych recenzji, firma na ich postawie wybierała swoje ambasadorki, które w ostatni weekend miały swoje spotkanie w Sopocie. Też planowałam wziąć w tym udział, ale nie byłam przekonana co do ich działania, potrzebowałam więcej czasu i zmiany pory roku.
CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 9 października 2017

3 produkty - maska do twarzy - Multi BioMask

3 produkty to seria mini recenzji, dziś maski do twarzy z Multi BioMask.

Uwielbiam maseczki, często po nie sięgam. Te kupiłam, jak tylko pojawiły się w Rossmannie, czyli już kawał czasu temu. Jednak ciągle jakieś inne miały pierwszeństwo, w końcu nadszedł ich czas, tym bardziej, że ostatnio zrobiły się bardziej popularne.
CZYTAJ DALEJ
niedziela, 8 października 2017

Colleen Hoover - It Ends with Us

Najnowsza książka Colleen Hoover, It Ends with Us, a konkretniej moje wrażenia po jej przeczytaniu.

Nie wiem czy kiedykolwiek czytałam książkę, której lekturę musiałabym sobie dozować. Tak skrajne emocje we mnie wywoływała. A wydaje mi się, że przeróżne książki czytałam i trochę ich jednak było. 
CZYTAJ DALEJ
piątek, 6 października 2017

Zużyte czy nie, pozbywam się #36 2017

Zużyte czy nie, pozbywam się, to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... nie wiem jak u Was, ale w Gdyni zaczęła się ta mniej przyjemna jesień, zwłaszcza poranki i wieczory to jakaś porażka, zimno, ciemno, wieje i pada. Kładę się wcześnie, wstaję najpóźniej jak to możliwe, a i tak czuję się jak zombi.

CZYTAJ DALEJ
TOP