poniedziałek, 6 lipca 2015

Ostrożnie z plażowaniem - Pat&Rub, Cien - co mi się nie sprawdziło


Kochani ostrożnie, piszę ku przestrodze :/ Bardzo się zawiodłam na tych 2 kosmetykach.

Pat&Rub by Kinga Rusin - Sweet - Emulsja ochronna z filtrem mineralnym na słońce do twarzy i ciała. Dla niemowlaków i całej rodziny. SPF 50. Kosmetyk naturalny. Łagodny, niepachnący krem ochronny na duże słońce. Idealnie się wchłania i nie bieli skóry. Z mojego doświadczenia niestety tak nie jest, testowałam zarówno na mojej skórze jak i mojego 14 miesięcznego syna, głównie skórze twarzy. Długo się wchłania, zostawia lekko lepki film, który utrzymuje się bardzo długo. Mocno bieli, u synka to nie problem, bo i tak ma jasną karnację. Niestety u mnie bardzo mocno widoczne stają się różowe tony mojej skóry, plus świecenie całej twarzy po aplikacji, plus lepkość, wyglądałam strasznie. Ale wybierając się na plaże wygląd nie był moim priorytetem. Nasmarowałam twarz grubszą warstwą już po 7 rano, aby miał czas się wchłonąć, na plaży byliśmy już o 8, a zeszliśmy przed 11. Krem jest lekko tępy podczas aplikacji, odrobinę wysusza skórę. Ja się nie kąpałam, zabawa w piachu też mnie ominęła, podobnie udało mi się uniknąć przecierania twarzy, największym wysiłkiem było wydawanie prowiantu moim chłopakom. A mimo to wróciłam do domu z twarzą zaczerwieniona i podrażnioną, czego nie doświadczyłam używając kremu nawilżającego z SPF 10 z Bielendy. Muszę przyznać, że byłam mocno zaskoczona tym efektem. Do tej pory przy produktach z SPF 50 nie miałam większych problemów, działały. Usłyszałam, że to przez filtry mineralne, które nie dają dokładnie takiej samej ochrony jak filtry chemiczne. Na co dzień będę używać go dla synka, gdyż nie uczula, nie wywołuje podrażnień sam z siebie, ale muszę poszukać czegoś skuteczniejszego na bardziej upalne dni. Zwróćcie na to uwagę, przed wizytą na plaży, żeby poparzenia słoneczne nie stały się waszym udziałem.

Cien - Sun - Spray do opalania dla dzieci. SPF 50. Wysoka ochrona skóry nieopalonej i szczególnie wrażliwej na działanie promieni słonecznych. Nie zawiera substancji zapachowych. Wodoodporny. Niestety produkt niesamowicie intensywnie pachnie alkoholem tuż po aplikacji, w składzie na 3 miejscu. Konsystencja po roztarciu jest mocno lepka, co jest mało przyjemne na plaży, wszystko się mocno lepi, co też dodatkowo utrudnia dodatkową aplikację oraz zmniejsza trwałość produktu na skórze, a co za tym idzie zmniejsza jego działanie. Choć efekt jego stosowania, niestety jest lepszy od Pat&Rub, co nie zmienia faktu, że ten produkt też zamienię na coś innego.



Możecie polecić mi coś skutecznego? Dla mnie i dla synka, do twarzy i do ciała. Co wam się sprawdza?

TOP