poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Bandi - fem@le 35+ - energetyzujący multiaktywny koktajl - KWC


Długo nosiłam się z zamiarem napisania tego posta. Ciągle odkładałam to na później, osobiście nie przepadam za postami tylko o 1 produkcie. Zawierają wszystko, ale jakoś wsród tego natłoku informacji ucieka to co dla mnie najważniejsze, czyli czy działa, jaka cerę ma osoba pisząca i cena. Skład i obiecanki producenta znajdziecie na zdjęciach :)


Jest to dla mnie produkt wyjątkowy, więc chciałabym, aby było to dobrze widoczne na moim blogu. Pisałam już o nim w ulubieńcach i w denku, ale mam wrażenie, że to ciągle za mało. UWIELBIAM ten koktajl!!! Czemu? Bo działa. Tak po prostu, moja mieszana, wrażliwa skóra ze skłonnością do niedoskonałości go uwielbia. Moje mega wrażliwe oczy nie cierpią przy kontakcie z nim. 


75 zł za 30 ml to dużo. Przy moim codziennym używaniu starcza na trochę ponad miesiąc. Ale biorąc pod uwagę skuteczność to nie jest wysoka cena. Nie miewam po nim niespodzianek, nie podrażnia mi oczu, dobrze współgra z innymi kosmetykami, kolorówką również, a skóra jest jedwabista. Nie przesadzam. Sama byłam w szoku, już po pierwszej aplikacji była ogromna różnica, a przecież młoda już nie jestem, dbam o siebie na co dzień, a nie od święta. Więc różnica po użyciu jednego kosmetyku tak wielka nie powinna być. 


Jeśli chodzi o właściwości przeciwzmarszczkowe to ten temat wole pomijać. Nie mam takich wielkich zmarszczek, a może nie przejmuje się nimi tak bardzo, żeby zwracać na nie większa uwagę. Za to na pewno skóra jest lepiej odżywiona, lepiej nawilżona, odczuwalnie bardziej elastyczna i co ciekawe szybciej goja się drobne ranki, czy też łatwiej sobie radzi z niedoskonałościami. Z czego zdałam sobie sprawę dopiero ostatnio po przejściach z innym serum. 


Konsystencja jest przyjemna, lekka, kremowa. Dobrze się rozprowadza, ma delikatny zapach, szybko się wchłania, pozostawia delikatny film oraz długotrwałe uczucie nawilżenia. 

Dla porównania:
- Bielenda - aktywne serum korygujące - wysypało mnie, a pozytywnych skutków brak - 26,50 zł za 30 ml
- Bielenda - aktywne serum nawilżające - efektów zarówno pozytywnych, jak i negatywnych brak - 26,50 zł za 30 ml
- Murier - serum nawilżające na noc - efektów zarówno pozytywnych, jak i negatywnych brak - 149 zł za 30 ml
- It's skin - serum nawilżające - potwornie mnie wysypało. To po nim ratuje mnie seria fem@le - 65 zł za 30 ml


Dodam tylko jeszcze, że w czerwcu skończyłam 31 lat. A moja 20 lat starsza mama mająca dla odmiany mega suchą skórę, ma dokładnie te same wrażenia po użyciu koktajlu. Już 3 opakowanie sobie zażyczyła :)

Czas mija, kolejne produkty w użyciu, a ten koktajl przebił Pat&Rub, It's skin oraz Alterrę w mini zestawieniu.
TOP