poniedziałek, 5 października 2015

Elfa Pharm - Vis Plantis - Herbal Vital Care - płyn vs żel micelarny 3w1 - pierwsze wrażenie


Zauważyłam, że spore zainteresowanie na Instagramie wywołały zdjęcia tych 2 produktów, efekt <Moich zakupów kosmetycznych - Drogeria Natura>, więc skoro jest potrzeba to przybliżę trochę te 2 produkty do demakijażu :) A raczej moje pierwsze wrażenie na ich temat :P


Żel micelarny 3w1 - Bławatek + Pantenol.  "Bezzapachowy, delikatny, odświeżający żel do demakijażu. Nie wymaga zmywania. Nawilża, łagodzi, oczyszcza, bez naruszania równowagi bariery ochronnej skóry. Koi podrażnienia, wycisza i zmiękcza. Micelarna forma to bardzo skuteczny sposób na oczyszczanie i zmywanie makijażu, nawet wodoodpornego. Żel zawiera łagodną substancję myjącą i powszechnie ceniony, znany z delikatności ekstrakt z bławatka o właściwościach kojących, łagodzących i przeciwrodnikowych. Pantenol dba o prawidłowy poziom nawilżenia. Doskonały, wielozadaniowy składnik ochronny tworzy delikatny film, wzmacnia elastyczność, sprężystość i gładkość skory, chroni ja przed utratą wilgotności. Żel pozostawia uczucie komfortu oraz gładka i miękka cerę o coraz lepszej kondycji. Do oczyszczania wszystkich typów cery, także wrażliwej, delikatnej, skłonnej do podrażnień. Doskonały dla osob stosujących makijaż wodoodporny i noszących szkła kontaktowe." Tyle producent, przepisałam wam etykietę, gdyż na zdjęciu niestety nie jest ona szczególnie czytelna. 


I rzeczywiście nie wyróżnia się żadnym szczególnym zapachem. Delikatny, głównie chyba jest to zasługa formuły żelowej, od razu się przyznam, że uznałam z góry, że będzie to porażka. Ale bardzo przyjemnie się zdziwiłam. Nie podrażnia oczu, ani skóry wokół, co przy moich wrażliwych oczach jest priorytetem. Nie używam kosmetyków wodoodpornych i nie noszę soczewek wiec w tym zakresie się nie wypowiem, jak również w zakresie długofalowych efektów. 



Płyn micelarny 3w1 - Aloes + Pantenol. Pozwólcie, że nie będę się już produkować z przepisywaniem etykiety, w tym przypadku słowa producenta są dobrze widoczne. A ja niestety z pierwszymi objawami przeziębienia się zmagam, a dodatkowo spieszę się wykorzystując drzemkę syna. 


Zapach jest tak delikatny, że w sumie można to uznać, że to bezzapachowa formuła. Skutecznie i szybko oczyszcza, nie podrażnia oczu. Więc wszystko czego od płynu micelarnego wymagam.


Oba produkty są skutecznie, efekt na zdjęciu poniżej, ten sam dzisiejszy makijaż  dzienny oczu, zmywane równocześnie w taki sam sposób. Jedno oko żelem, drugie płynem. Nie robią mi krzywdy, co jest dla mnie priorytetem zwłaszcza jeśli chodzi o okolicę oczu. Jeśli macie ochotę poczytać o tych, które krzywdę mi robią zapraszam <TU>
Więc oba są potencjalnymi produktami do ponownego zakupu, zwłaszcza, że cena też jest zachęcająca. 
Który lepszy? I tu sama siebie zaskakuję, bo nigdy nie byłam fanką żelowej formuły wychodzącej dalej niż żel do mycia twarzy czy pod prysznic. I szczerze mówiąc bałam się, że trudniej będzie go usunąć, dostanie się do oka i je podrażni, a tu nic takiego się nie wydarzyło. Ba nawet nie trzeba było go zmywać, na co byłam przygotowana. Jest delikatniejszy przy aplikacji, mam wrażenie, że łagodniej obchodzi się ze skórą wokół oczu, zwłaszcza, że miałam możliwość porównać z płynem w tym samym momencie. No i zużycie żelu jest odrobinę mniejsze, niż płynu. Tak więc, jak widzicie, oba są dobre, ale żel uważam za odrobinę lepszy :)


Mała aktualizacja po kolejnych użyciach: żel lepiej mi się sprawdza do oczu, natomiast płyn do twarzy. Jednak przesiąknięty płynem wacik jest bardziej ekonomiczny, gdyż wykorzystuję obie powierzchnie, natomiast przy żelu więcej wacików zużywam.

Macie? Znacie? Używacie? Co o nich sądzicie? A  może polecicie mi lepszy - skuteczniejszy, tańszy, obowiązkowo delikatny dla oczu?
TOP