niedziela, 18 października 2015

Zakup specjalny - Fridge by yDe - 0.0 coconut oraz 1.1 face the cream


Ciąg dalszy realizowania <listy chciejstwa>, niestety kolejna lista już powstaje :P


Uwielbiam imieniny mojej mamy, zawsze staram się jej kupić coś innego, czego sama by nie kupiła, do czego nie ma tak łatwego dostępu. A czy jest lepszy moment, żeby i sobie coś zamówić ;P 


Muszę przyznać, że dla mamy szybko wybrałam prezent, ale z kremem dla siebie miałam problem, gdyż prawie połowa asortymentu by się dla mnie nadawała. Nie mam problemu z podejmowaniem decyzji, ale w tym wypadku chodziłam z tą myślą koło tygodnia. 


Realizacja zamówienia natychmiastowa, po godzinie 15 złożyłam zamówienie, wieczorem miałam potwierdzenie, że paczka została nadana. Następnego dnia paczkę miałam w ręku. Co do standardu pakowania same możecie ocenić ;)


http://www.fridge.pl/


Uwielbiam próbki i częściej jednak wracam do firm, które je dokładają, czy jest lepsza forma zachęty niż pokazanie swoich innych produktów.


1.1 face the cream 

"Krem o niespotykanej ilości substancji aktywnych. Opóźnia proces starzenia się skóry. Substancje aktywne (zawarte m.in. w olejku różanym) wnikają przez warstwę naskórka do skóry właściwej. Zapewnia to prawidłowe odżywienie tkanek i wydalanie toksyn. Dzięki zawartości oleju różanego działa uelastyczniająco i antyoksydacyjnie. Skóra staje się mocniejsza i pełna blasku. Krem chroni przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Zawiera naturalny filtr UV." Tak pisze producent.

http://www.fridge.pl/sklep/jej-twarz/1-1-face-the-cream-48g


Tak oto prezentuję się krem, który sobie wybrałam, muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem już samego opakowania. Fajny szklany słoiczek, ale to co w nim najlepsze to te wszystkie oznaczenia, jak przechowywać, ile ważny i od kiedy. Bomba, standardowo robią coś do czego ja się zmotywować nie mogę.


Miałam spore wątpliwości, czy będzie mi się chciało latach do lodówki po krem, nawet mamie zdradziłam te wątpliwości, wiem to już szczyt lenistwa. Ale moja mama jak zwykle rozbrajająco stwierdziła, że jak już będzie to i motywacja się znajdzie.


Pierwsze wrażenie: bogata konsystencja, która dobrze się wchłania, chyba że przesadzę z ilością, jeśli używałyście kremów choć częściowo naturalnych, same wiecie, że wchłanianie jest inne. Fajnie się rozprowadza, muszę przyznać, że schłodzony krem to sama przyjemność dla podrażnionej myciem skóry. Zapach jest specyficzny, intensywny co zanika z czasem, mi kojarzy się z dzieciństwem i znęcaniem się nad kwiatami. Pozostawia delikatny film na twarzy, który przetrwa noc i pozostaje, aż do zmycia. Nie podrażnia nawet moich wrażliwych oczu, nie zapycha. Na razie bardzo pozytywnie, jak skończę to uzupełnię wrażenia :)



0.0 coconut 

"Receptura kremu bazuje na oleju z orzechów kokosowych, w którego skład wchodzi szereg kwasów tłuszczowych ograniczających parowanie wody z naskórka i uzupełniających niedobory lipidów w cemencie miedzykomórkowym min. kwas kaprylowy, kaprynowy, oraz palmitynowy, a także niezwykle cenny kwas linolowy (omega-6). Krem nie zawiera żadnych olejków eterycznych (a tym samym potencjalnych alergenów), przez co jest szczególnie polecany dla osób z tendencjami do alergii i podrażnień. Apetyczny kokosowy zapach pochodzi wyłącznie z aromatu masła kokosowego zastosowanego w recepturze. Masło kakaowe oraz mango sprzyjają odbudowie bariery lipidowej naskórka i błyskawicznie eliminują uczucie ściągnięcia i pieczenia. Olej ze słodkich migdałów jest bogaty w witaminy A, D i E działających przeciwrodnikowo i stymulujących podziały komórkowe na poziomie skóry właściwej. Masło shea nie tylko natłuszcza naskórek i pozostawia ochronny film, ale dzięki zawartości pochodnych kwasu cynamonowego stanowi naturalny filtr UV, chroniący skórę przed szkodliwym promieniowaniem słonecznym. Roślinny odpowiednik skwalanu występującego naturalnie w składzie sebum człowieka, znakomicie natłuszcza i stabilizuje strukturę lipidów skórnych. Krem kokosowy jest idealny do stosowania w warunkach ujemnej temperatury, a bogata, gęsta konsystencja gwarantuje przyjemne i dokładne rozsmarowywanie." Tak pisze producent.

http://www.fridge.pl/sklep/jej-twarz/0-0-coconut-48g


Krem dla mojej mamy, słoiczek już nie taki ładny jak mój, bo plastikowy, ale robiony na zamówienie, o ile to nie jest ściema, to był robiony w dniu złożenia przeze mnie zamówienia. Wow!!!


Pierwsze wrażenie mojej mamy: Skóra go wsysa, szybko znika na jej mega suchej skórze, zostawiając delikatny film, który nie jest silikonowy, a raczej dosyć tępy, dziwne uczucie, ale ogólnie bardzo pozytywnie. Zobaczymy czy tak zostanie do wykończenia opakowania :)






Miałyście te kremy? Albo inne produkty tej firmy? Jak Wam się podoba taki zakup? Co kupujecie mamom na szczególne okazje?
TOP