poniedziałek, 23 listopada 2015

Książki przeczytane w październiku 2015


Ogromna przerwę miałam, ale już wracam. Nie przepadam za listopadem, to chyba zawsze najcięższy miesiąc dla mnie. Ale zaraz święta, już kompletuję prezenty, więc zaraz się nakręcę pozytywna energią, którą grudzień zawsze przynosi :)  A poniżej parę słów o książkach, które mam wrażenie czytałam wieki temu :) Kolejność przypadkowa, ale to co najlepsze znajdziecie na końcu :P


1. EL James - Grey. Tak, tak kolejny tom 50 twarzy Grey'a. Obiecywałam sobie po tym jak męczyłam 2 tom, że więcej nie sięgnę. Ale zwale winę na Instagram, wszędzie ją widziałam i opinie były zaskakująco pozytywne. A ja kocham kolejne tomy książek, które już czytałam. Niestety łatwo ulegam magii opasłych tomiszczy. No i nie ma co owijać w bawełnę, byłam ciekawa jak wyglądała ta historia okiem Christiana. Zawiodłam się, bo nie było tu nic innego, ta sama historia , choć na szczęście bez wewnętrznej bogini. Bardzo przyjemnie napisana, szybko przeczytałam. A ponieważ skończyła się jak tom 1, wiec i kontynuacja zapewne będzie. Ale już się nie skuszę. 
Moja ocena 3
685 stron



2. Marcin Prokop - Jego wysokość Longin. Kolejny tom już w sprzedaży, byłam ciekawa tej książki. A jako że kompletuje biblioteczkę dla syna to miałam dodatkowy powód, żeby się skusić, no i promocja była :P Muszę przyznać, że książeczka jest bardzo przyjemna, łatwo wciąga, pokazuje dzieciństwo i harce chłopca do których mi blisko. A i śliczne ilustracje Joanny Rusinek zdecydowanie podnoszą walory książeczki. Mam pewność, że za parę lat kolejny czytelnik chętnie po nią sięgnie, a ja przy okazji zaopatrzenie się w tom 2
Moja ocena 4
159 stron



3. Ewa Grzelakowska-Kostoglu - Red Lipstick Monster. Tajniki makijażu. Przez ta książkę popełniłam <ogromny zakup książkowy>, mimo, że czasu na czytanie nie mam, a tu jeszcze kolejny #bookathon się zbliża. Jakbym nie kombinowała to książka jest fajną opcją na prezent dla każdego, kto choć trochę wykazuje zainteresowanie makijażem. Są to same podstawy, w pięknej szacie graficznej. Nie ma tam nic nowego dla fanów Ewy, ale za to wszystko jest fajnie zebrane. Poświęciłam jej 2 wieczory, ale jeszcze na pewno wrócę choćby do konturowania. Cieszę się, że się skusiłam, powiem więcej, po niej mam ochotę na więcej wypocin naszych polskich YouTuberów :)
Moja ocena 4
192 strony



4. Ks. Jan Kaczkowski, Piotr Żyłka - Życie na pełnej petardzie, czyli wiara, polędwica i miłość. Piszę o niej na końcu, gdyż już poszła dalej, pożyczyłam koleżance, więc nie mogę zrobić zdjęć, ale coś z telefonu udało mi się wygrzebać. Poszła w świat, bo to jedna z lepszych książek, jakie ostatnimi czasy czytałam. A takimi książkami trzeba się dzielić, one nie mogą się kurzyć na półce. Podchodziłam do niej z wielka rezerwą, po paru wypowiedziach w mediach, które usłyszałam, a potem po paru kolejnych o tym co robi, miałam o nim bardzo dobre zdanie. Dystans do siebie, w końcu nazwał się onkocelebrytą, oraz stosunek do wiernych, bardzo odpowiada mojej wizji Kościoła. Ale w kwestie religijne wchodzić nie będę. Religia nie jest tematem po który często sięgam, bardziej interesował mnie człowiek. Człowiek, który mimo wyroku, daje z siebie więcej. Pokazał fragmenty swojego życia, które mocno na niego wpłynęły. Mówi o kościele od wewnątrz, spokojnie acz dobitnie, muszę przyznać, że są tam fragmenty, które mocno zapadły mi w pamięć. Pokazał tą wielka organizacje w taki sposób, jak ja też na nią czasami patrzę, bez lukru. Wielki człowiek. Dobrze czasami siebie samą sprowadzić na ziemie i ta książka to robi, pomaga znaleźć właściwa perspektywę, gdy człowiek nakręca się swoimi problemami. Na chwile obecną każdy kto ja czytał jest pozytywnie zaskoczony, mimo rożnych poglądów politycznych, mimo rożnych wartości wyznawanych czy też codziennego zachowania. Ta książka robi wrażenie. 
Moja ocena 5
364 strony


1400 stron to moim zdaniem całkiem przyzwoity wynik dla kogoś kto musi włożyć dużo wysiłku w znalezienie 15 minut ma czytanie. To był dobry miesiąc :)

Czytałyście te książki? Jakie są wasze wrażenia? A możne wpadło wam w ręce coś godnego polecenia?

Książki przeczytane:
TOP