czwartek, 3 grudnia 2015

Książki przeczytane w listopadzie 2015


Kolejny miesiąc w którym nie ma czym się chwalić, jeśli chodzi o ilość przeczytanych książek/stron. Ale ciągle jest to wynik pozytywny, nie wspominając o najważniejszym aspekcie, czyli czystej przyjemności czytania. 


Rainbow Rowell - Fangirl
 Czysta przyjemność, już dawno nie ciągnęło mnie, aż tak do książki, żeby zobaczyć co będzie dalej. Na początku myślałam, że jestem za stara, na tego typu książki. Dla nastolatków, mimo że główna bohaterka właśnie zaczęła studia. Zwłaszcza, że fanfiki czytałam jakoś na początku liceum. Z kolejnymi stronami wsiąkałam mocniej, mimo drażniących wstawek. A ja muszę przyznać, że to bardzo fajna książka, jeśli szukacie dobrze napisanej, lekkiej i wciągającej lektury, oczywiście z wątkiem miłosnym w tle. 457 stron dobrze spędzonego czasu :)
Moja ocena 4



James Dashner - Więzień labiryntu
Chyba za dużo się po niej spodziewałam i wymagania zbytnio wzrosły. Nie mniej jednak to kolejna dobrze napisana książka dla nastolatków, tym razem jednak dużo bardziej mroczna, choć akcja momentami przesadnie zwalnia to jednak podstawowe założenia historii są na tyle interesujące, żeby przytrzymać uwagę. Zakończenie zachęca do chwycenia po tom 2, w który już się zaopatrzyłam. Lekka, łatwa i przyjemna lektura, choć drastyczne sceny mogłyby temu przeczyć. Jeszcze tylko muszę zobaczyć ekranizacje :P 421 stron przyzwoitej rozrywki :)
Moja ocena 4



Listopad został zdominowany przez literaturę dla nastolatków. Choć nie tylko, ale o książkach nieskończonych nie wspominam :P Muszę przyznać, że zazdroszczę im takich książek. Cieszę się, że przeczytałam te 878 stron :)

Książki przeczytane:
TOP