poniedziałek, 4 stycznia 2016

Książki przeczytane w grudniu 2015


Grudzień minął, dla Was też jest to tak intensywny okres? Dziwię się, że cokolwiek udało mi się przeczytać. Niestety rok zamknięty z nieszczególnym wynikiem 47 książek. Nie udało mi się sprostać wyzwaniu 52 książek. I to staje się moim postanowieniem noworocznym :)


Marcin Prokop - Longin. Tu byłem. Czyli 2 część przygód <Longina>. Muszę przyznać, że bardzo przypadła mi do gustu ta seria. Nie spodziewałam się, że jest tak dobrze napisana. Pierwszą część kupiłam z ciekawości. Drugą z pełną premedytacją. I się nie zawiodłam, jest lekka, łatwa, przyjemna, a jednocześnie pełna humoru. A i same ilustracje bardzo przypadły mi do gustu. Jestem pewna, że mój syn za parę lat chętnie będzie po nią sięgał. Jeśli wyjdzie kolejna część na pewno się w nią zaopatrzę.
Moja ocena 4+



Agnieszka Chylińska - Zezia i wszystkie problemy świata. Kolejna książka tej charyzmatycznej piosenkarki. Kto by pomyślał, że napisze książkę dla dzieci, a to dopiero był początek. Czytałam większość, niestety nie udało mi się jeszcze kupić pierwszej. Bardzo przyjemnie pisze, zakładam, że mała dziewczynka będzie zadowolona znajdując coś dla siebie. Ja jestem chłopczycą, więc bliżej mi do Longina, niż Zezi, ale pewnie i kolejną książkę kupię z ciekawości.
Moja ocena 3+



Carole Matthews - Święta Miłośniczek Czekolady. W poszukiwaniu <świątecznego nastroju>, dziecięce książki niestety nie dały rady, sięgnęłam po coś z czego bije magia świąt. I to był strzał w dziesiątkę, śnieg, czekoladowe pyszności i perypetie kilku przyjaciółek. Wstawki typu: "Jest faktem powszechnie znanym, że jeśli przełamiesz tabliczkę czekolady od siebie, straci wszystkie kalorie." Mnie to rozwala, na mnie to działa, zwłaszcza jak jest szaro, buro i nieprzyjemnie na zewnątrz. A wanna z odrobiną <soli do kąpieli> przyciąga niesamowicie. To wciąga :D
Moja ocena 4, choć w okresie świątecznym 6

TOP