czwartek, 28 stycznia 2016

Zakup specjalny - Skin79 - zestaw próbek


Kremy BB od <Skin79>, chodzą za mną od jakiegoś czasu, niestety nigdy nie trafiłam na nie stacjonarnie. W sieci chyba nie trafiłam na złą opinię, co najwyżej kolor był problemem. Oglądałam zdjęcia, porównywałam opisy, ale zawsze jednak odkładałam na później. Nadszedł czas tego później, od kiedy dowiedziałam się, że można zamówić próbki. Genialna opcja dla mnie. Czemu wszystkie firmy tego nie mają? <Zamówiłam> cały zestaw, a firma ze swojej strony dorzuciła jeszcze kilka. Paczka była u mnie w 24h od złożenia zamówienia, oczywiście wykorzystałam opcję darmowej dostawy powyżej 50 zł. Jasne można powiedzieć, że zapłaciłabym drugie tyle i mam pełny produkt, ale ostatnio dobijają mnie produkty nie trafione, których nie użyję, a opakowanie mam praktycznie całe. A tak mam porządny przegląd produktów tej firmy, jak nic nie znajdę to już nie będzie mnie korciło kolejne podejście. I to bardzo niewielkim kosztem. 


Hot Pink Super + Beblesh Balm Triple Functions. Przeznaczony dla cery poszarzałej, tłustej, przebarwionej. Daje naturalne, pudrowe wykończenie makijażu. Podwyższony filtr SPF30 chroni skórę przez promieniowaniem. Działa wybielająco i przeciwzmarszczkowo. To jest jeden z 3 nad, którymi najbardziej się zastanawiałam, a jednocześnie ten, który wydawał się najlepiej dopasowany, mimo, że skórę mam bardziej mieszaną w kierunku tłustej, niż tłustą. Pierwsze wrażenie jest straszne. Rozprowadza się trudniej niż zwykły krem, ale tragedii nie ma. Kolor już w opakowaniu lekko ziemisty, liczyłam, że się dostosuje, wyrówna. Jednak nie, kryje przyzwoicie, ale taki ziemisty, trupi kolor zostaje. A myślałam, że mój naturalny kolor jest taki. Jest dla poszarzałej skóry, ale zamiast to zwalczyć, to podbija ten efekt. To pudrowe wykończenie jest raczej świetliste niż matowe. A najgorsze jest to, że wchodzi absolutnie we wszystkie możliwe pory, załamania i zmarszczki, o których istnieniu nie wiedziałam. Nawet najgorsze podkłady na jakie trafiłam, nie robiły na mojej skórze tak paskudnego efektu. Patrząc na siebie w lustrze widzę mocno przechodzone zombi ze strefy popromiennej. Jak dobrze, że nie kupiłam pełnowymiarowego opakowania!!!

VIP Gold Super Plus BB Cream. 3-funkcyjny krem BB o przyjemnej, gładkiej teksturze i odżywczej formule. Przeznaczony dla cery poszarzałej, suchej i zniszczonej. Dostarcza skórze nawilżenia i zatrzymuje wysoki poziom wilgotności. Adenozyna oraz koenzym Q10 poprawiają elastyczność skóry. Podwyższony filtr SPF30 chroni skórę przed promieniowaniem. 2 z 3 na które stawiałam najbardziej. Mimo, że jest do cery suchej i zniszczonej, u mnie jeszcze tak źle nie jest, kolorem i nawilżaniem mógłby być tym dobrym wyborem. Po wczorajszym szoku, już raczej negatywnie nastawiłam się do dalszych testów. Ale zapach przyjemniejszy, konsystencja bardziej kremowa, bardziej nawilżająca, co moja wrażliwa cera od razu zauważyła, dobrze się rozprowadza.  Niestety kolor znowu szaro-ziemisty, ale jednak mniej od różowego, ładnie kryje. 


Super+ Triple Functions BB Cream (Orange). Witaminowy krem BB o wysokim filtrze SPF50. Przeznaczony dla cery tłustej, poszarzałej, zmęczonej, z przebarwieniami. Nowoczesna formuła zapewnia kontrolę sebum oraz świeże, matowe wykończenie. Multiwitaminowy kompleks pielęgnuje oraz dba o zdrowie i witalność skóry. 3 z 3, mimo, że opis najbliżej jest tego czego potrzebuję, to jednak zdjęcia koloru, jakoś mnie zniechęcały. Rozprowadza się przyjemnie, łatwiej od różowego, ale trochę mniej kremowo i bardziej pudrowo, niż złoty. Kolor w końcu nie jest szaro-zielony. Ale za to bardzo jasny, za jasny dla mnie, mimo, że bladziochem jestem. Tym razem w stronę ducha idę, jakbym użyła kremu z filtrem mineralnym. Niestety widoczne są moje zaczerwienienia, wyblakłe, ale jednak różowe tony się przebijają. Skóra jest bardzo przyjemna w dotyku. Wykończenie jest matowe, ale tylko delikatnie na szczęście. Nie jest aż tak nawilżający, jak złoty. Pory i zmarszczki są dużo mniej widoczne, niż przy różowym, w stopniu przeze mnie akceptowalnym. Na razie z pierwszej 3 zdecydowanie najlepszy, choć to jeszcze nie to. 


Super+ Beblesh Balm Purple SPF40+. Nawilżająco-rozświetlający krem BB z wysokim filtrem SPF40. Przeznaczony dla cery suchej, odwodnionej, potrzebującej nawodnienia. Moistere Capturing System (ceramidy i kwas hialuronowy) intensywnie nawilża. Optycznie maskuje niedoskonałości i rozświetla cerę. I to ostatnie zdanie jest szansą dla mnie, bo tego właśnie szukam. W końcu żółte tony. Ładnie się rozprowadza. Niestety podkreśla pory, rozświetlenie jest bardzo mocno wilgotne i lepkie, nie dla cery mieszanej, chyba, że użyje się porządnie matującego pudru. Niestety kolejny krem odpada. 


Super+ Beblesh Balm Triple Function Green SPF30+. Krem BB przeznaczony dla cery mieszanej i tłustej. Pomaga ukryć drobne zmarszczki oraz rozszerzone pory. Po aplikacji nadaje skórze jedwabistą fakturę, matuje. Kompleks zasiłku Fitting Formuła działa rozjaśniająco. Bieli, efekt podobny do wersji pomarańczowej, mocniej matowy, trudniej się nakłada, bardziej tępy. Biel podbija moje różowe tony. Moje rozszerzone pory nie są podbite, bardzo dobrze to wygląda. Skóra rzeczywiście jest bardziej wygładzona. Bez problemu utrzymuje mat przez wiele godzin, bez pudrowania. Do trwałości naprawdę nie można się przyczepić. 


Super+ Beblesh Balm Bronze SPF50+. Krem BB o potrójnym działaniu - rozjaśniającym, przeciwzmarszczkowym i ochronnym. Stworzony dla osób o karnacji średniej do ciemnej. Niesamowicie lekka formuła sprawia, że krem aplikuje się bezproblemowo. Ma piękny zapach i jest przyjemny w noszeniu. Zawarty w nim kompleks wodny łagodzi i nawilża skórę. Zgadzam się z opisem. Niestety kolor jest mega ciemny, na mnie wpada mocno w ciemno pomarańczowo-brązowy, jakbym nałożyła na siebie bronzer. Po chwili już jest lepiej, kolor jaśnieje, tak mniej więcej do 3 tonów za ciemnego dla mnie, pozostaje lekko pomarańczowy, ale dla opalonej skóry latem, może dałoby się go ograć. Rozświetlony mała ilością drobinek. Wykończenie aksamitne. 


Snail Nutrition BB Cream SPF45. Odżywczy krem BB zawierający 45% wyciągu ze śluzu koreańskiego ślimaka. Peptydy, adenozyna i ekstrakt z kory brzozy wygładza, ujędrnia i dodaje skórze blasku. Działa rozjaśniająco, kojąco i przeciwzmarszkowo. Zatrzymuje wilgoć w głębszych warstwach skóry. Przeznaczony dla cery wrażliwej, suchej, z problemami. Pierwsze wrażenie paskudne, rozwarstwiony krem, krem BB sobie, śluz ślimaka sobie. Ale podczas aplikacji problemu nie było, ładnie się rozprowadził, komfortowo się nosił. Kolor na początku mniej szaro-zielony niż różowy, lekko białawy, ale na szczęście po chwili dostosował się do skóry i stracił swoją trupiość na korzyść beżu. Trwały, przespałam się w nim po południu i nic się z nim nie stało. Stręfę T warto lekko przypudrować, odrobinę zbiera mi się w załamaniu powieki. To jest to, nie brałam go pod uwagę, a okazał się najlepszy pod względem, koloru, wykończenia, trwałości i naturalnego efektu jaki daje na mojej skórze. Po zmyciu skóra nie jest przesuszona, po to co jakiś czas wracam do kremów BB, żeby znaleźć w końcu coś co wyrówna koloryt mojej skóry i będzie ją pielęgnować. Nie jestem fanką produktów 2w1, ale potrzeba skrócenia czasu w łazience rano, jest ogromna :P



BB Cleanser O2. Oczyszczająca pianka do twarzy z mikrocząsteczkami tlenu, które rozjaśniają skórę. Dostosowana do zmywania kremów BB. Pozwala na głębokie oczyszczenie skóry usuwając wszystkie martwe komórki naskórka i pozostałości makijażu. Jest delikatna i przyjemna w dotyku. Ooo mamo, to naprawdę tak działa!!! Konsystencja śmieszna, z żelu zmienia się w piankę taką jak męska do golenia. Domył mi wszystko, bez znęcania się nad moją skórą. Po jest miękka i delikatna, jakby nawilżona. Nie jest podrażniona, ani ściągnięta. A ja po wszystkich żelach jestem ściągnięta. Mój hit tego zamówienia, wpisuję na listę do kupienia.


Pearl Luminate Brilliant Deep Cleanser. Żel oczyszczający z wyciągiem z pereł AKOYA. Nie podrażnia, wskazany dla cer wrażliwych. Zawiera kwas glikolowy, który przenika w głębsze warstwy skóry, zapobiega ucieczce wody, spowalnia proces starzenia się skóry. Bardzo przyjemna żelowa konsystencja, mocno perfumowany. Skóra jest po nim jedwabiście gładka, widać i czuć, że jest oczyszczona.

Podsumowanie według tego co dla mnie jest ważne:
Hot Pink Super + Beblesh Balm Triple Functions - kolor na mojej twarzy szaro-zielony, formuła matująca, mocno podkreśla rozszerzone pory
VIP Gold Super Plus BB Cream - kolor na mojej twarzy szaro-zielony, formuła nawilżająca
Super+ Triple Functions BB Cream (Orange) - kolor na mojej twarzy wybielony, formuła matująca
Super+ Beblesh Balm Purple SPF40+ - kolor na mojej twarzy beżowy, formuła nawilżająca
Super+ Beblesh Balm Triple Function Green SPF30+ - kolor na mojej twarzy wybielony, podbija zaczerwienienia, formuła matująca
Snail Nutrition BB Cream SPF45 - kolor na mojej twarzy szaro-zielony-biały, ale dostosowuje się do mojej skóry, wykończenie aksamitne
- Super+ Beblesh Balm Bronze SPF50+ - kolor na mojej twarzy ciemny wpadający w pomarańcz, wykończenie aksamitne

Ogólnie: nie zapychają, nie podrażniają, średnie krycie, trwałe. Nie podrażniają oczu, każdy z nich testowałam na całej skórze twarzy, więc zasinienia pod oczami i tłuste powieki też dostały swoją porcję. Specjalnie nie robię swatchy, bo na ich podstawie kupiłabym krem, który jest totalnie dla mnie nie dostosowany. Polecam próbki. Za to BB Cleanser O2 polecam :D

Jeśli jednak chciałybyście zobaczyć swatche, polecam wpis 

Miałyście te kremy? Jak Wam się spisują? W jaki sposób wybieracie kremy BB i podkłady, jeśli nie macie do nich dostępu stacjonarnie?
TOP