niedziela, 7 lutego 2016

Buble - Co mi się nie sprawdziło - The Color Workshop, Wet n Wild, Wibo


Zawsze się jakieś trafią, a przynajmniej ja nie umiem ich uniknąć. Może nie dla każdego będą bublami, ale dla mnie są mega porażką. 


The Color Workshop - Highlighter Cream - złoty. Dorwałam cały zestaw w Biedronce, jakoś w grudniu. Opakowanie bardzo ładne, do tej pory jest w użyciu, trzymam w nim kredę do tablicy. Konsystencja kremowa, ale nierówno i słabo napigmentowana, z warstwą brokatu na wierzchu. Zupełnie tego nie rozumiem. Trzeba trochę wysiłku, aby uzyskać kolor. Dla mnie odpada jako rozświetlacz ze względu na kolor, brokat i totalny brak trwałości. 



The Color Workshop - Highlighter Cream - miedziany. Zarzuty te same co przy kolorze złotym, choć tu jest odrobinę lepiej z pigmentacja i tafla całkiem ładna, ale komu będzie pasował taki kolor? 




Wet n Wild - fioletowy brokat. Moja pierwsza styczność z tą firmą, opinie raczej pozytywne słyszałam. Ogromny plus za pakowanie, tak zaklejony, że ciężko się do niego dobrać, więc mamy gwarancję, że nie został zmacany. Niestety strasznie trudno cokolwiek z niego wydobyć, konsystencja żelowa, smaruję paluchem, smaruję i mam problem, żeby nabrać odrobinę brokatu, za pomocą pędzelka wcale nie jest lepiej. Trudno równomiernie rozłożyć i momentalnie zbiera się w każdym załamaniu. Jest lepki i totalnie nie trwały. 




Wibo - Royal Shimmer by Paulina Krupińska. Wiem, wiem znęcam się nad tym <rozświetlaczem> pisząc o nim po raz kolejny. Mocno napigmentowany, łatwo można przesadzić, złoty kolor, piękna tafla. Tylko po co tyle tego nieszczęsnego brokatu. 




The Color Workshop - Liquid Eyeliner -brązowy. Największy zarzut, podrażnia mi oczy. Więc odpada automatycznie. Pędzelek w miarę przyjemny, kolor przyjemny, nawet brokat nie szkodzi, oczywiście rozpatrując go na wieczór. Totalnie nie trwały, wystarczy przetrzeć zwykła chusteczka delikatnie i wszystko schodzi. 




Nad eyelinerem rozświetlacz Wibo, poniżej od lewej: miedziany The Color Workshop, złoty The Color Workshop, fioletowy brokat Wet n Wild. 


Poniżej efekt przetarcia ręcznikiem papierowym, to co zostało. 


Inne buble:
TOP