środa, 3 lutego 2016

Książki przeczytane w styczniu 2016


Nowy rok nowa szansa, żeby sprostać Book Challenge. A skoro nowy rok to i postanowienia noworoczne, planuję skończyć książki, które sprawiły, że się poddałam i je odłożyłam na lepsze czasy. Plus mocne postanowienie ćwiczenia systematyczności, 30 stron dziennie.  


Tony Diterlizzi & Holly Black - Kroniki Spiderwick - księga pierwsza. Fajna historia, świetne ilustracje. Mnie wciągnęło, przeczytałam jednym tchem. Chętnie do niej wrócę, jak mój syn będzie już na tym etapie. Na razie czeka na mnie drugi tom :)
Moja ocena 7/10
1/52
229 stron



Denise Kiernan - Dziewczyny atomowe. Nieznana historia kobiet, które pomogły wygrać II wojnę światową. To pierwsza książka z mojego postanowienia noworocznego. Pokonała mnie w zeszłym roku. Mimo, że zaczęła się dobrze. Za dużo szczegółów, które nic nie wnosiły. Za mało historii kobiet, na które liczyłam. Rozwlekle, mało ciekawie, zbyt poszarpane. Skończyłam, ale się z nią nie polubiłam :/
Moja ocena 4/10
2/52
419 stron



J.K. Rowling - Harry Potter i kamień filozoficzny. Ilustrował Jim Kay. Harrego czytałam wielokrotnie, już nie liczę. Ale w grudniu dorwałam ją w nowej odsłonie. Ilustracje są genialne. Mimo, że mam całą serię, musiałam ją mieć i nie żałuję. Jak tylko pojawią się kolejne książki ilustrowane przez Jima Kay na pewno się w nie zaopatrzę. 
Moja ocena 10/10
3/52
248 stron. 


896 stron w 31 dni. Book Challenge 3/52. 

A najlepsze, że styczeń już się skończył, paskudny miesiąc to był :)

TOP