wtorek, 26 kwietnia 2016

Moje nowości - kwiecień 2016


Wow, trochę tego uzbierałam. No cóż takie życie chomika. Zapas musi być, a promocje mnie gubią. Ważne, że większość zaplanowana. 


L'oreal - Volume Million Lashes - So Couture. Mój ulubiony tusz do rzęs. Ostatnio strasznie dużo innych testuję, ale nie umywają się do tego. 

Max Factor - Masterpiece Transform - tusz do rzęs. To, że mam swojego ulubieńca, nie znaczy, że lepszego szukać nie będę. 

Max Factor - Mastertouch - korektor. Nie miałam jeszcze takiego, a więc logiczne, że muszę to nadrobić 😜 

Astor - Skin Match - róż oraz korektor. Te róże już od dawna za mną chodziły, przyciągały, ale przecież nie wezmę biedaka samego z szafy, więc dołączył do niego korektor. Najgorsze jest to, że ja naprawdę je zużywam co do kropelki. Jak ma się takie cienie pod oczami to trzeba mieć arsenał :P


Bioderma - Sensibio - żel do mycia twarzy oraz Atoderm żel pod prysznic. Ani jednego ani drugiego nigdy za wiele, a ponieważ marki w sumie nie znam, tylko tyle co ze słyszenia to czas sprawdzić czy coś poza płynem micelarnym jest godne uwagi. 
Zdenkowałam żel pod prysznic.


L'biotica - hialuronowe i kolagenowe płatki pod oczy. Kolejne produkty do walki z przesuszeniami pod oczami. Oczywiście już użyłam i one naprawdę działają. Hialuronowe, dają natychmiastową ulgę i odczuwalne nawilżenie, które spokojnie utrzymywało mi się do końca dnia. A kolagenowe uznałam za bubla,  użyłam wczoraj wieczorem, w sumie różnicy nie zauważyłam, a dziś rano, wow, to nie ja, nie mogłam się napatrzeć, cienie stały się mniej widoczne. A nie zmieniłam nic w pielęgnacji, więc nie mam na kogo zwalić. Ale nie chwałę przesadnie przed skończeniem. 


Lactacyd - emulsja do higieny intymnej. Zdradzam ostatnio mojego ulubionego Białego Jelenia z Biolaven, ale jakoś nie mogę się przekonać do zapachu. Więc daje znowu szansę Lactacyd choć lata temu mnie nie zachwycił. Używacie czegoś godnego polecenia na tą wrażliwa okolicę?
Oj, jaki to wielki błąd był, że ją kupiłam, takiego bólu chyba nigdy nie czułam, a jak się okazuje to uczulenie na tą emulsję było. Szkoda, że zorientowałam się po zdenkowaniu i odstawieniu.

Uriage - woda termalna. Czy tu trzeba komentarza? Mój absolutny hit i niezbędnik. Używam codziennie, więc zapas musi być większy. 


Momme - odżywcza śmietanka do kąpieli, łagodny żel do mycia 2w1 oraz spacerowy krem na każdą pogodę. Żeby nie było, że dziecku nic nie kupię, to i on swoją porcję dostaje. No i zobaczcie jakie boskie opakowania mają. 
Odżywcza śmietanka została zdenkowana ekspresowo. Kolejna również :P


La Roche-Posay - Toleriane - okolice oczu. Obecnie mam ich żel pod oczy, spoko pod makijaż, kiedyś bardzo go lubiłam, ale ostatnimi czasy moja skóra wokół oczu potrzebuje więcej. Więcej nawilżenia, więcej odżywienia, ten ma być bardziej treściwy. Jeśli macie coś godnego polecenia i nie lekkiego, dajcie znać :)

Nuxe - Creme Prodigieuse - krem pod oczy. Powiem szczerze, że szłam z zamiarem wykupienia połowy dermokosmetyków pod oczy. Wrzuciłam do koszyka te dwa i poszłam po pomoc. Okazało się, że wybrałam jedyne co było, bo reszta jest lekka i żelowa :/ Znowu moje potrzeby nie trafiają w modę. Już go raz użyłam, pierwsze wrażenie byłoby ok, gdyby nie to, że jest strasznie mocno perfumowany, mam nadzieje, że dalej będzie lepiej. 
Wylądował w zestawieniu 3 produktów. Całkiem przyjemny produkt, pobił krem pod oczy z Bandi i z Kiehl's.


Neutrogena - odżywczy krem do rąk z maliną nordycką. Ach ta wiosna, nie lubię kremów do rąk, ale to taka pora roku, że i moje dłonie potrzebują pomocy. Już wcześniej miałam, całkiem przyzwoity produkt. 

BeBeauty - odmładzający krem do rąk. Jako, że zawsze rzucę gdzieś krem i potem nie mogę do znaleźć, to muszę mieć drugi. Niestety ten taki dobry już nie jest, ale na chwilę daje radę. 

Nivea - Baby - krem S.O.S. Milionowy krem dla mojego syna, giną mi jeszcze szybciej, niż pomadki do ust. Mam je wszędzie, ale jak potrzeba to nie ma. 


Garnier - płyn micelarny z olejkiem. No co tu pisać więcej, nowość, fanką różowej wersji nie jestem, ale z olejkiem może być opcja dla mojej wrażliwej skóry.

Bioderma - Sensibio - płyn micelarny. Już miałam, bardzo dobry produkt, ale chce go sobie porównać z moimi ulubionymi, bo cenę ma średnio przyjemną. 


Yope - mydło w płynie - Vanilla Cinamon oraz mydło kuchenne - Mineralne. Jestem nimi zachwycona, a skoro poprzednie się kończy, więc oczywiste było co kupie w zamian :P
Mineralne zdenkowane, zapach mało zauważalny, neutralny.

Jak tam Wasze zakupy? Zbliżone rozmiarem do moich? 
TOP