poniedziałek, 2 maja 2016

3 produkty - pielęgnacja okolicy oka - Pat&Rub, La Roche-Posay & Alterra

 

Nowy miesiąc, nowy pomysł, nowa seria. Często używam wielu produktów jednocześnie, więc mogę porównać je na świeżo, a nie tylko pisać to co pamietam z danego produktu. Wyjątkowo szybko wyparowują mi szczegóły, więc będę miała ściągę na pózniej. 


La Roche-Posay - Hydraphase Intense. Bezbarwny, bezzapachowy, żelowa konsystencja, natychmiastowa ulga, nawilżenie i chłodzenie, bardzo szybko się wchłania. Super pod makijaż, nie było nigdy problemu z korektorem. Używam go od lat, nie uczula, nie podrażnia, łagodzi. Bardzo komfortowy. Na dzień super, ale niestety zaraz 32 urodziny będę obchodzić i po raz pierwszy czuję potrzebę większego nawilżenia na noc. Kolejny już czeka w zapasie i na pewno będę jeszcze do niego wielokrotnie wracać. Bardzo dobry krem pod oczy. Denko.

 
 

Alterra - Hydro Augencreme. Bardzo fajny, łatwo dostępny. Biały, lekki krem o bardzo delikatnym zapachu. Dobrze się wchłania, ale trzeba dać mu na to więcej czasu. Bardzo komfortowy. Nie uczula, nie podrażnia. Dobry pod makijaż. Jak się nie maluje nakładam go jako drugą warstwę po wchłonięciu się żelu z La Roche-Posay, mimo to wchłania się ładnie i całkowicie. Dobry krem na dzień, ale podobnie jak Hydraphase w chwili obecnej na noc potrzebuję czegoś bardziej treściwego. Nie mniej jednak chętnie jeszcze do niego wrócę, cena jest bardzo przystępna, a właściwościami wcale nie odbiega tak bardzo od poprzednika. Mimo, że jest jest najsłabszy z tej trójki, to nadal dobry. Denko.

 

 

Pat&Rub - serum - ekoAmpułka 5. Bardzo lekki, dosyć wodnisty produkt o szaro-zielonym kolorze. Pachnie delikatnie choć dziwnie, ale tylko chwilę. Dobrze się wchłania, choć zajmuje to chwilę. Bardzo komfortowy, daje natychmiastowe uczucie nawilżenia. Nie uczula, nie podrażnia. Bez problemu przyjmuje na siebie inne kosmetyki, spisuje się pod makijażem. Ale jest też zdecydowanie najdroższy z tej trójki, a mimo, że jest to serum, teoretycznie powinno być najsilniejsze, używam go na noc, ale efekty nie są tak spektakularne jakby można było się spodziewać. Powiem nawet, że są dosyć porównywalne. Daje uczucie nawilżenia, ale nie w takim stopniu, jak w tym momencie potrzebuję. Jest to dobry produkt, z najlepszym składem, ale różnica jest tak mała w działaniu, a tak duża w cenie, że raczej więcej po to serum nie sięgnę. 

 

 

Od lewej La Roche-Posay, w środku Alterra, od prawej Pat&Rub. 

W takiej kolejności bym też je uszeregowała wg tego, który najbardziej mi odpowiada. Cała trójka ma ogromną zaletę, nie uczula i nie podrażnia moich mega wrażliwych oczu. Wszystkie są lekkie, dobrze się wchłaniają, nadają się pod makijaż, dobre produkty zwłaszcza na dzień. Dobrze nawilżają, ale jeśli chodzi o duże przesuszenie to raczej trzeba poszukać gdzie indziej pomocy. 

3 produkty:
serum do twarzy - Pat&Rub, It's skin, Alterra
- peeling do ciała - Organique, Perfecta & Bandi
TOP