środa, 8 czerwca 2016

Zakup specjalny - Bandi

 

Są takie firmy, na których produkty wydałabym całą wypłatę, wykupiłabym całą ofertę. Bandi do takich należy. Kupuję od lat, nawet jak chwilowo się znudzę to i tak wrócę. Największą ich zaletą jest to, że nie robią mi krzywdy, nie podrażniają, nie uczulają, nie zapychają. Działają na moją 30 letnią skórę mieszaną i 50 letnią suchą skórę mojej mamy. Wykończyłam cały swój zapas, a trafiła się promocja -20%, jak widać mocno się powstrzymywałam 😉

 

Eye Care - Kojący krem-żel pod oczy. Cena 48 zł. Super delikatny krem pod oczy, nie robi krzywdy, fajnie się wchłania, daje ulgę zmęczonej skórze, bardzo komfortowy. Zużyłam wiele opakowań, bardzo chętnie do niego wracam. Choć tym razem idzie, jako jedyny z tego zakupu do mojej mamy. 

Fem@le 35+ - Energetyzujący multiaktywny koktajl. Cena 75 zł. Uwielbiam go. Muszę mieć zapas, żeby czuć się komfortowo. Najlepsze serum jakie miałam, nie trafiłam na nic co by równie dobrze działało na moją skórę. Kupiłam 2 i chętnie odstąpię 1 dla pierwszej osoby chętnej do jego wypróbowania. Warunki są 2: musisz być moim subskrybentem i napisać w komentarzu jaki jest twój ulubiony kosmetyk pielęgnacyjny, dlaczego oraz jaką masz skórę. Poza tym byłoby mi miło, gdybyś po zużyciu go napisała mi komentarz pod którymkolwiek z moich wpisów o nim. Zależy mi tylko na szczerej opinii, niezależnie czy będzie negatywna czy pozytywna.

To by było na tyle jeśli chodzi o produkty, które znam. Reszta to nowości dla mnie. 

 

Tricho Esthetic. Tricho Maska - wzmacniająca do skóry głowy i włosów. Cena 49 zł. Tricho Peeling - oczyszczający skórę głowy. Cena 38 zł. Ostatnio moja głowa, a raczej skóra głowy protestuje, miałam pecha do kilku produktów, które mocno ją podrażniły. Powoli zaczynam już wychodzić na prostą, ale peelinguje twarz i cało, tylko skóra głowy jest poszkodowana. Fakt, przez wiele lat nie przeszło mi przez myśl, że jest taka potrzeba. Mogę sama robić prosty peeling, mieszając szampon z cukrem, ale potrzeba cukru przypomina mi się, jak już jestem pod prysznicem, gotowiec potencjalnie ułatwi mi życie. Natomiast jeśli chodzi o włosy to co najmniej raz w tygodniu nakładam maskę na nie, ale zawsze są one tylko do włosów. A skóra głowy to co? Oczekiwania jak zwykle są spore, zwłaszcza, że nigdy nie używałam tego typu produktów. 
Rozczarowanie w postaci maski zdenkowane.

 

Delicate Care - Tonik łagodzący, Krem/maska kuracja łagodząca, Subtelny peeling enzymatyczny. Cena 29 zł, 60 zł, 29 zł. Kiedyś unikałam tej serii, byłam przekonana, że skórę mam jak słoń i im intensywniej działające produkty tym lepiej. Teraz się zastanawiam, czy sama nie zapracowałam sobie na moją skórę wrażliwą, która kiedyś była tłusta i trądzikowa, teraz jest mieszana, trądzikowa, wrażliwa. Do toników musiałam dojrzeć, ostatnio odkrywam ich fenomenalne działanie na moją skórę, mimo, że jeszcze jestem w fazie poszukiwań, czegoś dobrego. Maska całonocna to coś czego zawsze unikałam, będąc przekonana, że mnie zapcha. Ale Sekrety urody Koreanek, natchnęły mnie do poszukiwań. Wykończyłam swój ulubiony peeling enzymatyczny dr Ireny Eris, który starczył mi na wieki, więc mimo, że jest super, znudził mi się. Już czuję, że zamiennik jest pilnie potrzebny. 
Subtelny peeling enzymatyczny pojawił się w 3 produktach oraz denku.
Tonik łagodzący pojawił się w 3 produktach, ulubieńcach oraz denku.

 

Krem ochronny z probiotykami SPF 30. Ach to lato, trochę słonka się pojawi, a już myślę o filtrach... Tylko co z tego, że myślę, skoro na coś sensownego trafić nie mogę? Większość życia myślałam, że krem z filtrem potrzebny jest mi tylko na plażę, unikałam smarowania twarzy, bo się świeciłam paskudnie, byłam wybielone, a do tego zapychało mnie, wolałam się spiec, chroniona tylko daszkiem. Już nawet nie chcę wspominać o tym ile razy słyszałam, że powinnam się opalać, bo słońce wysuszy moje syfy. Taaaa...z czasem dojrzałam do kremów pielęgnacyjnych  z niskim filtrem, te z wysokim, no cóż to ciągle dla mnie ziemia nieznana. Chyba najlepszy z tych, które używałam należy do Vichy

TOP