poniedziałek, 18 lipca 2016

Książki przeczytane w czerwcu i lipcu 2016

 

Trochę za późno na podsumowanie czerwca i trochę za szybko na podsumowanie lipca. Ale już wiem z jakim wynikiem ten miesiąc skończę, więc po co czekać skoro mogą znaleźć już swoje stałe miejsce na regale. 

 

Agnieszka Chylińska - Zezia i Giler. Przeczytałam poprzednie części wcześniej, ale i pierwszą ostatnio udało mi się dorwać. Przyjemna książeczka dla dzieci, na początku podstawówki pewnie bym się nią bardziej zachwycała, ale mimo to fajnie wrócić do problemów tamtego okresu. 120 stron. 
Moja ocena 7/10. 

 

James Dashner - Próby ognia. Kontynuacja Więźnia labiryntu. Muszę przyznać, że tom 1 mnie nie zachwycił. Gdyby nie to, że pchana dobrą recenzją, kupiłam od razu 2 tomy, po ten pewnie bym nigdy nie sięgnęła. A tu przyjemne zaskoczenie. Dobra młodzieżówka, sporo akcji, sporo ciekawych momentów, wciągnęła mnie. Choć ekranizacja ... no cóż ... możecie sobie ją darować, a jeśli od niej zaczęliście i Wam się spodobała, to polecam książkę, bo standardowo jest dużo lepsza 😜 415 stron. Moja ocena 7/10. 

 

Nora Roberts - Świadek. Świetnie napisana, wciągająca, trochę sensacji, odrobina romansu. Dużo przyjemności mi sprawiła. Wykorzystywałam każde parę minut, żeby do niej zajrzeć, oczywiście najczęściej kosztem snu 😭 Historia jeszcze jakiś czas po przeczytaniu błądziła mi po głowie, a to wcale nie takie częste. 461 stron. Moja ocena 7/10. 

 

Monika Szwaja - Gosposia prawie od wszystkiego. Oj poleżała sobie ta cześć 2 zanim się za nią zabrałam. Chyba najsłabsza z książek tej autorki, a może to jak wątek przemocy domowej został pokazany mnie zniechęciło. Ale to nadal fajna książeczka. I jak to często bywa druga połowa wciągnęła mnie bardziej, a otwarte zakończenie prosi o kontynuację, którą chętnie bym przeczytała, ale może i lepiej, że tak właśnie została zakończona 😜 217 stron. Moja ocena 6/10. 

 

Książki 20, 21, 22 i 23 przeczytane w tym roku. 1213 stron w 61 dni, minimum 30 stron dziennie nie osiągnięte, ale biorąc pod uwagę, że zaczęłam 3 tomową książkę to w sierpniu wynik powinien być lepszy 😜 Jeśli dziwicie się czemu podobnie oceniam zupełnie rożnie książki to już spieszę z wytłumaczeniem. Oceniam je kategoriami. Książki dziecięcej nie można porównać z reportażem. Tak więc docelowa grupa wiekowa i nie tylko, gatunek i wiele innych ma przełożenie na moją ocenę. Jednocześnie staram się, być w miarę obiektywna na tle tego co do tej pory przeczytałam. 

Posty z lipca 2015:
Książki przeczytane w czerwcu 2015
Ostrożnie z plażowaniem
Moje nowości
Kosmetyki, które robią mi krzywdę
BeGLOSSY lipiec 2015
Denko lipca 2015
Ulubieńcy lipca 2015

Co kupiłam dla syna
TOP