czwartek, 14 lipca 2016

Małe zakupy - Biedronka, Alma + prezent od Kosmetyczny Fronesis

 

Nawet jak nie mam czasu na chodzenie po sklepach to i tak znajdę sposób, żeby coś kupić. W końcu bez spożywki dom się nie obędzie, a to już wystarczy. 

 

Yope - mydło w płynie i mydło kuchenne. Uwielbiam te mydełka. Od pół roku królują w moim domu. Co prawda jeszcze jest problem ze stacjonarną dostępnością, ale na szczęście są w Almie. Wczoraj na Instagramie pokazali nowe produkty do czyszczenia. Niestety stacjonarnie w mojej okolicy ich nie ma. 

 

Soniczna szczoteczka do twarzy z Biedronki. Duże zamieszanie zrobiła, przynajmniej na obserwowanych przeze mnie profilach na Instagramie. 2 tygodnie wcześniej chciałam zamówić Foreo Luna na stronie Douglasa, ale były niedostępne w magazynie. Więc skusiłam się na dużo tańszy zamiennik. W międzyczasie widziałam wiele pochwalnych opinii na jej temat. Ale mnie nie powala. Czego innego się spodziewałam. Nie daje mi efektu jaki bym chciała lub się spodziewała. Ciągle daje jej szansę, ale do sonicznej szczoteczki z włochatą główką się nie umywa. Zakup ten sprawił, że mam duże wątpliwości do co oryginału. Bez macania na pewno się na oryginał nie skuszę. 


Nora Roberts - Świadek. Świetna książka, bardzo dobrze napisana, lekka, łatwa, przyjemna i wciągająca. Przez kilka wieczorów z rzędu po uśpieniu syna wstawałam, żeby trochę poczytać, a to nie często mi się zdarza, bo potrzebuję tego snu. Ale książka mocno absorbowała moje myśli, co ostatnimi czasy rzadko mi się zdarza. Moja ocena 7/10, może nawet więcej

 
Farmona - Radical - koncentrat przeciw wypadaniu włosów dla kobiet i mężczyzn. Właśnie wykańczam zestaw ampułek, więc czas zaopatrzyć się w coś nowego. Podobno ta seria Radical jest całkiem skuteczna, a moje włosy to tragedia, staram się je wzmocnić, ale na razie bezskutecznie. 

 

Marion - Złuszczający zabieg do stóp. Ostatnio tego typu eksperymenty robią furorę, długo się powstrzymywałam, widziałam informacje jakoby niszczyły stopy, mimo to jak widać w końcu się zdecydowałam. Już użyłam. Efekt ma być po tygodniu. Powiem szczerze, że zaraz po miałam cykora, że źle zrobiłam. Stopy piekły i mrowiły, ale poza tym nic się nie działo, a z czasem to uczucie zanikało. Po 3 pełnych dniach na piętach zaczęła skóra odchodzić. Po 4 dniach jeszcze mocniej poeta i podbicie przy palcach. Na razie wygląda to mało estetycznie i raczej średnio by teraz stopy wyglądały w sandałach. Pewnie po tygodniu pilnik pójdzie w ruch. Na tym etapie nie jestem szczególnie zadowolona z tego zabiegu, ale nie mogę powiedzieć, żeby zrobił mi krzywdę. Raczej polecam takie cudaki jeszcze zanim zrobi się ciepło i będzie się chciało pokazywać gołe stopy. Bubel.


Ec Lab -  Japońskie mleczko do ciała - witaminy. Taki cudny prezent dostałam od Kosmetyczny Fronesis. Zostałam przez nią wskazana jako "Gaduła" czerwca. Zupełnie mi nieznana firma, nigdy nic od nich nie miałam, oczywiście Agnieszka stworzyła post na temat tego mleczka w wersji francuskiej, niestety mimo usilnych starań wyobraźni mi brakuje, żeby choćby zapach poczuć. Zdradzę tylko, że "Gaduły" są wybierane co miesiąc, a w lipcu nagroda bardzo mnie korci, niestety ja już się nie łapię, ale może Ty masz ochotę? Polecam 😉

 

TOP