wtorek, 12 lipca 2016

Mamusiowy gadżet #1 Czyli co każda mama powinna mieć

 

Kto się spodziewał, że jako pierwszy w nowej serii będzie mini zestaw narzędzi? Mój 2 latek to prawdziwy chłopak, wszelkie urządzenia grające, jeżdżące i co tam jeszcze chcecie są na tapecie. Zestaw baterii wszelkiej maści jest regularnie uzupełniany. 


 

Oczywiście tatuś ma swoje zapasy narzędziowe ładnie poukładane, ale nie chce mi się latać do piwnicy za każdym razem jak trzeba coś odkręcić. Więc jak tylko zobaczyłam to maleństwo, położyłam na nim łapę i już nie opuszcza salonu. 

 

Muszę przyznać, że mam dużą saytsfakcję ze świadomości, że takie pierdoły ogarniam od ręki. Bez czekania na męża lub innego przedstawiciela męskiego gatunku. Nie łudźmy się, większość nawet jak ma odpowiedni śrubokręt to ma też problem z lokalizacją, a sama czynność urasta do rangi nie wiadomo jak wielkiego osiągnięcia. 

 

Ulubiona końcówka, odkręca większość zabawkowych śrubek. Mniej niż minuta i szczęśliwe dziecko idzie katować zabawkę, która odzyskała znowu swoje magiczne właściwości. Choć czasem zestaw jest potrzebny tylko po to, aby wydostać zabawkę z kartonu, bo zabezpieczenia są takie, że szybciej zabawkę polamiesz, jiż się ich pozbędziesz 😉

 

Zawsze byłam Zosią samosią i nigdy nie czułam się gorsza od faceta lubię wiedzieć, że jestem wstanie ogarnąć choćby podstawowe tematy, jak wyjecie i naładowanie akumulatora samochodowego czy rozkręcenie rozdzielnika prysznica. Zwłaszcza jak mąż ma specyficzny tryb pracy i nie można liczyć, że wróci wieczorem i ogarnie. Polecam nie tylko mamusiom, bo w końcu kto nie ma uchwytu w szafce który się obluzował albo rączki od patelni, która niebezpiecznie się rusza. 

 

Ostatnie truskawki w tym roku, lepsze niż na początku sezonu 💕

TOP