wtorek, 30 sierpnia 2016

Małe zakupy - L'occitane


Stara baba, a głupia? Już sama nie wiem, ostatnio pisałam ostrzeżenie przed 2 kremami z tej firmy. Mamie kupiłam zestaw kremów do rąk, uznała, że są fajne, ale bez przesady. A ja co zrobiłam? Złożyłam zamówienie na więcej. No, ale skoro objechałam drogą markę na podstawie próbek i kremów do rąk, kupionych w prezencie dla kogoś, to uznałam, że to chyba jednak lekkie przegięcie z mojej strony. Więc zamówiłam krem, a do tego był zestaw powitalny "Skarby Prowansji", a przy przekroczeniu 159,00 zł, można było jeszcze zamówić urodzinową ciężarówkę z bestsellerami za 79,00 zł, czy mama sroka mogłaby taką okazję przeoczyć? W końcu jest usprawiedliwienie, że nie tylko ja tu skorzystam :P Darmowa dostawa od 159,00 zł, plus materiały do samodzielnego pakowania na prezent za 0,00 zł. A do tego jeszcze kilka próbek. Mieszanka wybuchowa, ale to chyba będzie już dobra próba, żeby móc się wypowiadać o firmie i jej produktach. Oczywiście standardowo w miarę upływu czasu będę uzupełniać swoje wrażenia na ich temat.

 

Silnie odżywczy kojący krem do twarzy Masło shea. Producent obiecuje: "Silnie odżywczy kojący krem do twarzy o aksamitnej konsystencji, dzięki której doskonale się wchłania w skórę, zawiera wysokie stężenie masła shea (25%). Jego formuła wciąż jest najlepszą odpowiedzią na problemy suchej i bardzo suchej skóry, również tej wrażliwej. Długotrwale nawilżona (72h)** skóra jest jędrna i miękka, a uczucie ściągnięcia ustępuje. Dzięki ochronie przed działaniem czynników zewnętrznych skórze przez cały dzień towarzyszy uczucie komfortu. Wysoka skuteczność nawilżenia nawet w ekstremalnych warunkach pogodowych. Kobiety w Burkina Faso produkują masło shea ręcznie. Niektórzy mogą sądzić, że to nadwyręża lub niszczy ich skórę, a w rzeczywistości jest ona niezwykle miękka i elastyczna. L’OCCITANE odkryło, że masło shea produkowane przez spółdzielnie tradycyjnymi metodami jest szczególnie bogate w kwas omega 6 i keratynę. Te cząsteczki mają wyjątkowe właściwości, pomagają nawilżać i odżywiać oraz zapewniają skórze codzienną ochronę." Cena 159,00 zł za 50 ml.
Ulubieńcy września 2016.
Zdenkowany.

 

Pierwsze wrażenie jest pozytywne. Pięknie się rozprowadza, super wchłania, nawet przy grubej warstwie nie roluje się. Nie podrażnia, nie pachnie nachalnie. Rzeczywiście się wchłania, a nie tylko siedzi na skórze. Skóra po nocy jest zauważalnie jędrna, nie jest podrażniona i zaczerwieniona od poduszki, co jest moją zmorą. Nie zapycha. Chyba spodziewałam się bubla, ale jest dobrze.
Wylądował w ulubieńcach :P

 

 

 

Mydło Bonne Mère - Róża 100 g.
Nawilżające mydło Masło Shea Mleko 50 g.

 

 

Żel pod prysznic Werbena 50 ml. Pachnie pięknie, praktycznie się nie pieni, nie przesusza skóry, nie uczula, nie podrażnia. Zdenkowany, bez szału.

Mleczko do ciała Werbena 50 ml. Przekazałam dalej.

 

 

Szampon odbudowujący Aromakologia 75 ml. Dobrze się pieni, dobrze myje, nie podrażnia, nie przesusza skóry głowy, ale zapach jest potwornie intensywny, przy pierwszym uderzeniu miałam wrażenie, że muszę zmyć, bo mnie dusi, zapach trochę się ulotnił, ale ciągle był bardzo intensywny. Nie moja bajka, tylko przez zapach odpada. Mocno myjący produkt, po nim moje cienkie włoski to siano, bez odżywki się nie obędzie. Zdenkowany, bez szału.

Odżywkę odbudowującą Aromakologia 50 ml. Na szczęście nie jest tak intensywna, jak szampon. Pierwsze wrażenie: przeciętniak, trochę obciążający moje cienkie piórka. Zdenkowana, bez szału.

Olejek pod Prysznic Migdał 75 ml. Przekazany dalej.

 

 

Krem do rąk Masło Shea 10 ml x2. To ten osławiony krem do rąk, od lat o nim słyszę. Ostatnio znowu Radzka o nim wspominała. Ma być najlepszy. Moja mama jest uzależniona od kremów do rąk, smaruje je kilkanaście razy dziennie. Powiedziała, że jest ok, ale szału nie ma. Dostała urodzinowe trio za 85,00 zł, żeby mieć przegląd. A jeśli chodzi o moje pierwsze wrażenie: ładnie się rozprowadza, szybko wchłania, ale tylko częściowo, zostawia film na dłoniach. Nie lubię kremów do rąk i mało ich używam, bo nie lubię uczucia lepkości od środka dłoni. Jeśli moje dłonie wołają o pomstę do nieba, to zazwyczaj używam czegoś mocno skoncentrowanego, na noc nakładam grubą warstwę i zazwyczaj mi to starcza. Ten niestety jest lepki, nawet jak wytrę wewnętrzną część dłoni w przedramiona, żeby pozbyć się nadmiaru. A co zabawne dłonie z wierzchu nie robią takiego wrażenia, tam wrażenie jest bardzo pozytywne. Inaczej jest po ich umyciu, zmyciu kremu, są mega przesuszone, mimo, że używam tego samego mydła. Bardzo dziwne.

Krem do stóp Masło Shea 10 ml.

 


Próbki:
- Precious Eye Balm - jest sukces, oczy mi nie płyną, ale skóra mrowi. No cóż, ta seria produktów nie jest dla mnie. Daje uczucie nawilżenia na chwilę, po dołożeniu już się nie wchłania, roluje się. 
- Precious Cream - strasznie podrażnił mi oczy, mimo, że tam go nie wkładałam. Przekaże dalej komuś mniej wrażliwemu. 

TOP