poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Małe zakupy - Pat&Rub

 

7 lipca dostałam e-maila z taką informacją "... za dwa miesiące firma Aromeda zakończy sprzedaż kosmetyków marki PAT&RUB. Będą one dostępne w sklepie internetowym patandrub.pl do końca wakacji lub do wyczerpania zapasów. Do tej pory produkowaliśmy dwie linie naturalnych kosmetyków pielęgnacyjnych: PAT&RUB i NATURATIV, teraz postanowiliśmy skoncentrować się na jednej - NATURATIV - która obecna jest już na kilku bardzo wymagających światowych rynkach. NATURATIV to aromaty, konsystencje i główne linie produktowe zbliżone do tego, co lubiliście w marce PAT&RUB, ale w odświeżonej i udoskonalonej wersji." Ostatnio sporo na nich marudziłam, ale jest też kilka produktów, które przypadły mi do gustu, więc przy okazji zniżki -30% skusiłam się na kilka produktów, tych które lubię, ale nie byłabym sobą, gdybym nie zamówiła czegoś jeszcze. 

 

Musujący puder do kąpieli z kozim mlekiem. Nowość u mnie. 

 

 

 

Sól do kąpieli z Morza Martwego. Cudowna jest, kąpiele jesienno-zimowe z nią nabierają zupełnie innego wymiaru. Zapach rozchodzi się po całym domu. Cała rodzina chętnie z niej korzysta. Musiałam zrobić zapas mojego ulubieńca

 

 

 

Odświeżająca bocheńska sól do kąpieli. Nowość dla mnie. Intensywny zapach, oczyszczający górne drogi oddechowe, super na obecną porę roku, choć ja jej używać już w sierpniu, nie brudzi wanny, a skóra jest miękka w dotyku. Nie uczula, nie podrażnia, dla mojego syna też jej dodaję, zwłaszcza jak mam wrażenie, że coś tam może się dziać. To już kolejne opakowanie ich soli, ponownie nie kupię, bo Pat&Rub nie istnieje, ale sprawdzę czy ta druga linia Naturativ ma jej odpowiednik. Cudna była, szczerze polecam. Zdenkowana

 

 

 

Otulający scrub cukrowy. Kocham peelingi, co chyba jest łatwo zauważalne. O tej wersji zapachowej słyszałam dosyć skrajne opinie. Ale póki sama się nie przekonam to nie uwierzę, że karmel, cytryna i wanilia mogą się komuś nie podobać. Nowość u mnie. 

 

 

 

Mydło nagietkowe. Jak ono pachnie! Obłęd. Nowość u mnie. 

 

 

EkoAmpułka 5 - serum pod oczy. Nie jestem jego fanką, pisałam o nim choćby w 3 produktach. Dla mnie cena jest nieadekwatna, ale skoro mama sobie zażyczyła, to dyskutować nie będę. 

 
  
Masło do demakijażu. Nowość u mnie. Ale z tego co wiem, to jeden z nowszych produktów tej marki. Póki co widziałam je tylko w zakupach jeszcze bez recenzji. Mimo to strasznie jestem ciekawa tego cudaka, bo takiej formy produktu do demakijażu jeszcze nie stosowałam. 

 

 

 

Nawilżający błyszczyk - kawowy. Wersja różana jest moim ulubieńcem ostatnich miesięcy, używam go codziennie po zrobieniu makijażu. A skoro najmniej oczywista wersja tak mnie zachwyciła to wersja kawowa u nałogowego kawosza powinna zrobić wow. 

 

 

Inne produkty Pat&Rub, które używałam od założenia bloga. Niewiele tego, ale fascynację marką przeżywałam wiele lat temu, dużo wcześniej, niż zaświtała mi pierwsza myśl o dzieleniu się moimi spostrzeżeniami kosmetycznymi. 

Inne małe zakupy:
Bell
Purles
L'occitane
Tołpa
GlamSHOP
TK Maxx, Ziaja, Hebe
Biedronka, Alma
Douglas

Minti Shop

TOP