środa, 3 sierpnia 2016

Naturalnie z pudełka #3 sierpień 2016

 

Czerwcowe pudełko mnie zachwyciło, lipcowe rozczarowało. Jak będzie tym razem? 


 
Wytwórnia mydła - proszek kąpielowy - cytrusy. Pachnie ślicznie słodka cytryną, jak lemoniada. Choć na ulotce widzę, że miał być zapach Caffe Latte, ale nie żałuję. Wartość produktu 4,50 zł. 
Pierwsze i ostatnie wrażenie, ta ilość proszku starcza na skromne 2 kąpiele lub jedną konkretną. Pachnie jak lemoniada, bardzo przyjemnie odświeżająca. Jest lekko tłusta, czuć na wannie i bardzo delikatnie na skórze, zmętniała wodę. Lekko mnie zaszczypało na podrażnionym kawałku skóry. Tak poza tym kąpiel była bardzo przyjemna. Przyjemny produkt. 

 

Make Me Bio - olejek do pielęgnacji twarzy i demakijażu. Uwielbiam kremową maskę z tej firmy, więc jestem bardzo ciekawa innych jej produktów. Demakijaż to moja podstawa pielęgnacji. Do tej pory używałam zwykłych olejków, jako drugi krok demakijażu, ale nie miałam jeszcze tych wszystkich cudów dedykowanych do demakijażu. Ten ma pozbywać się nawet wodoodpornego makijażu. Takiego nie noszę, ale jestem skłonna uwierzyć na słowo, bo oleje są świetne do usuwania opornych kosmetyków. Wartość produktu 39 zł za 60 ml. 

 


 
Beaute Marrakech - Czarne mydło naturalne. Jak dobrze, że jeszcze nie złożyłam zamówienia. Chciałam je w końcu przetestować. Fantastycznie. Podobno robi cuda. Dla wrażliwców i cery trądzikowej. Oczyszcza, normalizuje, zwalcza bakterie. Skóra ma być gładka, delikatna, odżywiona i nawilżona. Wartość produktu 25,58 zł za 200 g. 
Pierwsze wrażenie, ono wcale nie jest czarne, tylko zielone. Ciągnący się zielony, zbity glut, przepraszam za skojarzenie. Bardzo specyficzny, trudny do rozprowadzenia z mała ilością wody. Im więcej wody tym łatwiej i wtedy też zaczyna się pienić. Skóra po nim jest mocno oczyszczona, wręcz tępa w dotyku, ściągnięcie po użyciu jest duże. Spryskałam  się tonikiem, a nadal czuję ściągnięcie. 

 


 


 

 

Wytwornia mydła - mus do ciała - relaksującyMega jestem ciekawa ich produktów, zwłaszcza, że czytałam o tych produktach dużo dobrego u Zdrowo NaturalnieJak ono cudnie pachnie! Choć subtelnie. Delikatna kremowa konsystencja, rozprowadza się jak marzenie. Nie lubię się balsamować, ale już dziś chyba się przełamię. Wartość produktu 18 zł za 50 g. 

 

 

 

Marokosklep.com - Pumeks Hammam. Ale cudak, do usuwania martwego naskórka. Wartość produktu 5 zł. 
Pierwsze wrażenie: bardzo ciekawy gadżet, w dotyku jest jak wypalony gliniany garnek. Delikatnie ściera naskórek, na początku nie byłam pewna czy działa, ale porównując stopę przed i po, różnica jest wyczuwalna. Dodatkowym plusem jest masaż, stopy mrowią, ale w ten dobry sposób, pobudzone krążenie. Nie zauważyłam, żeby pod wpływem wody cokolwiek w jego wyglądzie czy właściwościach się zmieniało. Na razie na plus. 

 

 

Make Me Bio - Orange Energy - nawilżający krem dla skóry normalnej i wrażliwej. Pachnie jak pomarańczowa guma rozpuszczalna, fajnie się rozprowadza i wchłania. Niestety jak przy wielu kremach o lepszym składzie po czasie zaczynam się coraz mocniej świecić. Zmykam po paru godzinach i skóra jest mega przyjemna w dotyku. Zapisuję do kupienia. Na wieczór będzie fajną opcją. 

 

Jak Wam się podoba zawartość tego pudełka? Ja jestem wstępnie zachwycona. Cieszę się jak małe dziecko 🎉

TOP