środa, 28 września 2016

3 produkty - tonik - Bandi, Evree, Purles

 

Ach te toniki, od dłuższego czasu kupuję je coraz bardziej nałogowo. Tym razem już na dzień dobry zdradzę Wam, bez konieczności mocniejszego wczytywania się, że jestem z nich zadowolona. Nie robią mi nic złego, a robią to co do nich należy.

 

Bandi - Delicate Care - Tonik łagodzący. Jako wrażliwca, cóż może mnie w samej nazwie produktu przyciągać bardziej niż delikatna seria i produkt łagodzący. Bardzo fajne plastikowe opakowanie, przetrwa nawet moje zdolności manualne, z atomizerem i to jeszcze dobrym, który rozpyla fajną mgiełkę, co wcale nie jest standardem. Zapachu nie jestem wielką fanką, ale też nie mogę narzekać, że jest ciężki, czy mnie odrzuca, za to nie kojarzy mi się z niczym, ale coś słodkiego w tle ma. Robi to co powinien, tonizuje i całkiem przyzwoicie łagodzi moją skórę. Dobry na rano i wieczór, nie pozostawia filmu, szybko się wchłania, zawsze go rozpylam, nigdy nie muszę ścierać nadmiaru. Jak przesadzę z poziomem agresji w stosunku do mojej skóry, to czasami bywa konieczna kolejna warstwa po paru minutach, ale tak poza tym nie mogę się czepiać. Wspominałam o nim w ulubieńcach. Bardzo fajny produkt, napewno spotkamy się ponownie. Cena 29,00 zł. Dostępny na stronie producenta i w Hebe. Zdenkowany.

 

 

Evree - Różany tonik do twarzy. Ile ja się go naoglądałam na YouTube i Instagramie, ile się o nim naczytałam na blogach, długo omijałam go wielkim łukiem, bo krem i olejek, które też tak genialnie się wszystkim sprawdzają, u mnie wręcz przeciwnie. Ale i ja w końcu mam swojego ulubieńca z tej firmy. Plastikowe opakowanie z fajnym ładnie rozpylającym atomizerem. Przyjemny, delikatny, mało narzucający się zapach, nawet dla tych co za różą nie przepadają, powinien być znośny. Robi to co powinien robić, tonizuje i łagodzi podrażnienia, nie pozostawia filmu, szybko się wchłania. Nie mam mu nic do zarzucenia. Na pewno kupię ponownie. Cena 14,99 zł. Dostępny chyba już we wszystkich większych sieciówkach. Jeszcze wrzuciłam go do ulubieńców :P
Niestety po połowie opakowania, wszystko się zmieniło, tak podrażniał mi oczy, że powędrował do denka.

 

 

Purles - 118 - Delikatny tonik. Lubię tą firmę, mam z niej co najmniej 2 perełki, ale tak na dobrą sprawę nie znam za bardzo jej asortymentu, więc ostatnio znowu zrobiłam sobie małe zamówienie. W sumie jedyny minus jaki w nim zauważam to opakowanie bez atomizera, ale w sumie minusem to nie musi być, jak zdarza mi się potrzeba przetarcia twarzy wacikiem, czego jednak staram się unikać. Część przelałam do opakowania z atomizerem i już problemu nie mam. Specyficzny słodkawy zapach, ale nie jest szczególnie nachalny. Jako jedyny mam wrażenie, że pozostawia delikatny film, co w sumie dla mnie jest też w pewnym stopniu zaletą, bo ułatwia i przyspiesza łagodzenie. Poza tym szybko się wchłania i tonizuje, czyli robi dokładnie to do czego jest przeznaczony. Chętnie kupię ponownie przy kolejnym zamówieniu. Cena 50 zł. Dostępny chyba tylko on-line, a przynajmniej jeszcze go stacjonarnie nie widziałam.

 

Podsumowując: wszystkie lubię, wszystkie polecam, działają podobnie. Różnią się zapachem, dostępnością i ceną. Chętnie wrócę do wszystkich, choć najtańszy i najłatwiej dostępny jest tonik z Evree. Muszę przyznać, że jestem mile zaskoczona, że choć w jednej kategorii, tak wiele dobrych kosmetyków mi się trafiło.

Jakie toniki polecacie?

 

3 produkty:
TOP