środa, 5 października 2016

3 produkty - maska oczyszczająca - Make Me Bio, Meiking, Sepora

 

Od zawsze zmagam się z niedoskonałościami, co prawda obecnie w znacznie mniejszym stopniu niż kiedyś, ale jednak. Niestety mam też skórę wrażliwą, co nie sprzyja dogłębnemu oczyszczaniu mechanicznemu, w sumie niczemu czego wymaga skóra skłonna do niedoskonałości. Tak więc szukam swojego ideału, niestety peelingi enzymatyczne dla skóry wrażliwej, małe wrażenie na mojej robią. A jak się mają te 3 maski do mojego problemu?

 

Make Me Bio - Kremowa maska do twarzy. Już o niej wspominałam w ulubieńcach, na początku miałam spore obawy co do wydajności, ale starczył mi na zaskakująco długo, mimo, że nie nakładałam go cienką warstwą. Ma nawilżać i regenerować i tak jest, ale to jego drugoplanowe działanie. Ona przede wszystkim oczyszcza, daje efekt wow, od pierwszego do ostatniego użycia byłam pod wrażeniem różnicy przed i po użyciu. Zwłaszcza nos, aż świeci czystością. W sumie jedyny mankament, to taki, że po dłuższym czasie, zaczyna zastygać i trochę szczypie wokół nosa, czyli moja najbardziej wrażliwa strefa. Poza tym jestem nią zachwycona i kupię kolejne opakowanie. Cena 39 zł za 60 ml. Zdenkowana.

 

 

 

 

MEIKING - Face Mask. Whitening Moisturizing Brighten Skin Care Remover Peeling Peel Off Black Head Acne Treatments Facial Masks. Cena 9,53 USD za 120g. Kupiona na AliExpress. Dobrze oczyszcza, to jest efekt bardzo łatwo zauważalny. Nie zastyga. Niestety ma też swój minus, piecze i to intensywnie od nałożenia, choć z czasem, skóra się do tego uczucia przyzwyczaja, tudzież z czasem ono zanika. Może jeszcze kiedyś do niej wrócę. 
Zdenkowałam.

 

Sephora - Błotna maseczka oczyszczająco-matującą. To ta osławiona maska. Oj spodziewałam się cudów. Dobrze oczyszcza, ale ... piecze od nałożenia do zmycia, intensywnie, moja skóra się do tego uczucia nie przyzwyczaja, mało przyjemne doznanie. A gdyby tego było mało to jeszcze wysycha, zastyga i mocno ściąga. Niby to nic niezwykłego przy masce błotnej, ale chyba za duży dyskomfort, żebym chciała do niej wrócić. Drobinki, które się w niej znajdują nie są dla niej ani plusem, ani minusem. Cena 55 zł za 60 ml.

 

 

Podsumowując: najlepsza pod względem najmniejszej liczby efektów ubocznych jest Make Me Bio, następnie Meiking i na końcu Sephora powodująca największy dyskomfort. Choć jeśli chodzi o efekty to wszystkie 3 dają taki sam, bardzo dobre oczyszczenie skóry.

 

3 produkty:
TOP