poniedziałek, 21 listopada 2016

3 produkty - podkład - Bourjois

3 podkłady Bourjois

Pod oczami krem od Purles. Na twarzy krem nawilżający z Iwostin. Puder z Bell. Listopad więc chyba najbardziej komfortowy miesiąc do testów podkładu dla cery mieszanej, nie za zimno, nie za gorąco, nie ma przesadnych skoków temperatury, sebum tak mocno nie atakuje. Chyba nie mogłam dać większych forów tym podkładom, zwłaszcza, że do tego wpisu szykuję się ponad pół roku. 3 produkty z Bourjois, co o nich myślę?


 Air Mat, podkład matujący, Rose Ivory. 

Air Mat - Podkład matujący - 01 Rose Ivory
Mimo nazwy koloru jest ładnie jasno żółty. Od razu jest matowy, zastygający, ale nie do końca, można budować krycie, które jest przyzwoicie średnie. Jest lekki, nie czuć go na twarzy. Prawie nie potrzebuje pudru, ale ja zawsze choć delikatnie dokładam go na wszelkimi wypadek w strefie T, po 6h przydałoby się trochę dołożyć. Wszystko pięknie, ale ... od początku wygląda źle, nawet najcieńsza warstwa wygląda jak maska, faktura skóry jest bardzo mocno podkreślona, czyli wszelkie pory, zmarszczki, niedoskonałości. To co było dobrze rozprowadzone po paru godzinach zbiera się w łaty, tu więcej koloru, tam więcej matu. Już nie mówiąc, że sam kolor mocno różni się w zależności od oświetlenia, raz za ciemno wręcz pomarańczowo, a raz jak duch. Mocno sprzeczne rzeczy piszę? No właśnie taki jest ten podkład, miał być ideał, ale każda zaleta jest pozorna. Używałam go też wiosną i latem, za każdym razem mniej chętnie, bardzo łatwo zapomnieć, że się go ma i sięgnąć po coś innego. Chyba nie miałam gorszego. Zdenkowany.

123 Perfect. Podkład ujednolicający z 3 pigmentami korygującymi, 51 Light Vanilla. 

123 Perfect - Podkład ujednolicający z 3 pigmentami korygującymi - 51 Light Vanilla
Ładny jasny żółty kolor, przyjemnie się rozprowadza. Od razu skóra twarzy jest lekko zmatowiona, więc profilaktycznie dokładam tylko trochę pudru w strefie T. Po 3 godzinach strefa T, zwłaszcza wokół nosa, już się świeci. Ale wystarczy odcisnąć nadmiar sebum chusteczką, żeby później wyglądał zachowywał się przyzwoicie. Jak tego nie zrobię to po 5-6 h już trudno go ratować, zwłaszcza w okolicy nosa, która wygląda jakbym na siebie coś wylała. Reszta twarzy trzyma się dobrze. Krycie jest średnie, na niedoskonałości trzeba dołożyć, tak samo pod oczy, choć pod moimi oczami na cuda nie ma co liczyć. Podkreśla wszelkie niedoskonałości, czyli zmarszczki, rozszerzone pory i blizny są jeszcze bardziej podbite. Ciemnieje. W tempie ekspresowym twarz wygląda na nieświeża, im dłużej tym bardziej jest to widoczne. Lekki, nie czuć go na twarzy, nie ściąga, bardzo komfortowy. Wiosną i latem dużo gorzej mi się spisywał. 

123 Perfect, CC Cream, 31 Ivory. 

123 Perfect - CC Cream- 31 Ivory. 
Był moim ulubieńcem i ja się teraz pytam, co mi się na oczy rzuciło. Fajne krycie, średnie, jak podkład, jasny kolor, nie ciemnieje, ale... podkreśla wszystko co się tylko da, zmarszczki, blizny, rozszerzone pory. Nie zastyga, wręcz mega wędruje po twarzy, zwłaszcza lubi się zbierać przy skrzydełkach nosa, można to łatwo rozetrzeć, więc uważałam to za zaletę latem przy okularach przeciwsłonecznych. Rozetrę przy nosie, to robi się wokół niego obwódka, rozpuszcza go błyszczyk, więc robi się kolejna obwódka. Spod oczu ucieka w ciągu 2-3 h od nałożenia, niezależnie od pudru. Nie mam tendencji do dotykania twarzy, ale tu wystarczy poprawienie włosów, żeby gdzieś zrobić sobie ubytek. Czuć go na twarzy, wygląda jak maska, warzy się, zbiera się w plamy/łaty produktu. Zdenkowany.

Od lewej: Air Mat. W środku: 123 Perfect podkład. Od prawej: 123 Perfect CC Cream. 

Od lewej: Air Mat. W środku: 123 Perfect podkład. Od prawej: 123 Perfect CC Cream.

Od lewej: Air Mat. W środku: 123 Perfect podkład. Od prawej: 123 Perfect CC Cream. 

Czy tu potrzeba większego komentarza? A przecież to tylko na dłoni, bez działania sebum, bez kremu, który mógłby mieć na nie wpływ. Nawet nie musiałam długo czekać, żeby zobaczyć ten efekt. 

Od lewej: Air Mat. W środku: 123 Perfect podkład. Od prawej: 123 Perfect CC Cream. 

Podsumowując, dla mojej mieszanej skóry wszystkie 3 są złe. Warunki atmosferyczne nie wiele zmieniają. Ale czego ja się spodziewałam, skoro są to produkty polecane przez posiadaczki cer suchych i normalnych. Moja wina ... chyba skutecznie wyleczyłam się z tej firmy. 

Teatr Muzyczny w Gdyni

Było cudownie 🎉 

Kawa i M&M's.

A następnego dnia bez pomocy się nie obyło, bo to, że wróciłam późno, jeszcze później się położyłam, nie zmienia faktu, że pobudka tuż po 6 już była. A to leniwa sobota, czyli nadrabiamy obowiązki domowe z całego tygodnia. 

Zakupy w Rossmannie i Super-Pharm. 

Weszłam tylko na 5 minut 😜

Posty z listopada 2015: 
- krem pod oczy - Kiehl's, Tołpa, Ziaja
korektor - Bourjois, Eveline, Rimmel

TOP