środa, 30 listopada 2016

Książki przeczytane

 

Całe wieki nie było już u mnie tematu książkowego, a przecież staram się znaleść czas na czytanie, skoro czytam to i książki przeczytane też jakieś powinny być. Niewiele tego jest zwłaszcza biorąc pod uwagę, że ostatni wpis dotyczący książek był w sierpniu, a jutro zacznie się grudzień.



Marcin Szczygielski - Czarownica piętro niżej. Wydawnictwo Bajka. Pochłonęła ją ekspresowo. Cudnie, lekko napisana, wciągająca. Wydawała się na początku banalna. Miałam wrażenie, że będzie jak książka Agnieszki Chylińskiej czy Marcina Prokopa. Ale odskoczyła szybko, wciągając w wir akcji i fantazji. Czy ja już mówiłam, że to książka dla dzieci? I to jeszcze w okresie wczesnoszkolnym. Świetnie się ją czytało, mimo choroby w domu, mimo braku czasu, znalazłam czas, czytałam fragmentami. Wyrwała mnie z letargu. Nie przeczytałam nic od sierpnia, czytałam, ale nie kończyłam. Przyjemna lektura. 
306 stron.
Moja ocena 7/10. 
24/52


J.K. Rowling, John Tiffany, Jack Thorne - Harry Potter i przeklęte dziecko. Wydawnictwo Media Rodzina. Scenariusz do sztuki. Co za porażka. Strata kasy, strata czasu. To tylko wykorzystanie postaci i świata Harrego. Nie ten styl, nie ten pomysł. Poziom tego scenariusza jest zaskakująco niski. Spodziewałam się fajerwerków, powrotu do świata Harrego. Ale to co przeczytałam, nie zbliża się nawet do najsłabszych fanfików, jakie kiedyś czytałam. Wolałabym tego nie czytać. Choć pewnie i tak nikt by mnie nie przekonał, żebym tego nie kupowała, musiałam dowiedzieć się sama, jak złe to było.
365 stron.
Moja ocena 1/10. 
25/52


Veronica Roth - 3 tomy w 1 książce, masakra jakie to niewygodne jest. 

Niezgodna - 1 tom jest świetny, pochłonęłam w parę dni, co już dawno mi się nie zdarzało. Fajnie wykreowany świat z podziałem na 4 frakcje i młoda zagubiona bohaterka, standardowo, która nas do niego wprowadza. Dobre tempo bez większych dłużyzn. 

Zbuntowana - 2 tom, czy każdy kolejny tom musi być taką porażką? Same dłużyzny fabularne, momenty akcji pozorne, 2 miesiące zmuszałam się do jej przeczytania, a nie lubię nie kończyć książek. Oczywiście końcówka świetna, wciągająca, zachęcająca do ruszenia od razu kolejnego tomu, tajemnica, która trzęsie podstawami wykreowanego świata. 

Wierna - 3 tom burzy wykreowany świat, wszystko jest tylko eksperymentem, jednostka nie ma znaczenia. Znowu zaczęło się dziać, mała grupa ratuje świat. Cudowna jest wiara, że mogę wszystko. 

Wszystko fajnie, ale czuję przesyt, za dużo tego wszystkiego, a nie jest to tak dobre, żeby łyknąć 1000 stron i powiedzieć wow. Ale, ale ekranizacje już są. Obejrzałam wszystkie i jak można się było domyślić, książka jest lepsza i gdyby nie ona raczej nie obejrzałabym kolejnych części. 
1039 stron. 
Moja ocena 6/10.
26,27,28/52

 

Jako, że święta za rogiem, mam ochotę się czymś z Wami podzielić. Te 3 produkty ze zdjęcia powyżej dla 3 chętnych osób, po 1 produkcie na wpis, choć nie koniecznie pod rząd, dziś pierwszy. Warunki chyba proste są: 
- musisz być moim obserwatorem; 
- napisałaś wcześniej choć jeden komentarz pod którymś z wpisów; 
- jesteś szybka, kto pierwszy ten lepszy;
- w komentarzu podaj twoją ulubioną książkę i 1 produkt z tych 3, na który masz ochotę.
Jeśli twój komentarz pojawił się jako pierwszy poproszę e-mail z danymi do wysyłki.

Pierwszy kosmetyk zgarnia Draqilka :) Wybrała peeling.

Pozostałe 2 do zgarnięcia przy kolejnych wpisach, a których, to niespodzianka :P



Typowy sezon grzewczy.


Posty z listopada 2015: 
denko
TOP