poniedziałek, 19 grudnia 2016

Naturalnie z pudełka #7 grudzień 2016

Naturalnie z pudełka, wersja grudzień 2016. 

Czuje się rozczarowana tym pudełkiem. Już sama nie wiem czy to zawartość, czy grudzień tak na mnie wpływa. A może liczyłam na więcej w tym miesiącu? 



Naturalnie z pudełka, wersja grudzień 2016. 

Fresh&Natural - Regenerujący orzechowy balsam do ciała. 250 ml za 59,90 zł. Miałam ich peeling solny i byłam bardzo zadowolona. Co więcej 2 kolejne, choć cukrowe już czekają na swoją kolej. Ale ja balsamować się nie lubię, a i tak mam przesadny zapas, więc ten dorzucę do prezentu komuś z rodziny.

Naturalnie z pudełka, wersja grudzień 2016. 

Wytwórnia Mydła - Musujący dodatek do kąpieli. 4,5 zł. Miałam wymówkę, żeby zrobić sobie długą kąpiel. Musują tylko przez chwilę, zapach bardzo delikatny, dla mnie zbyt delikatny, prawie nie wyczuwalny, a spodziewałam się czegoś mega intensywnie pachnącego skoro mowa o przyprawach świątecznych. Woda jest przyjemna, nie taka twarda jak normalnie. Skóra jest gładka i jakby natłuszczona, choć tłustości nie czuć i nie pozostawia osadu na wannie.

Naturalnie z pudełka, wersja grudzień 2016. 

Wytwórnia Mydła - Pomarańczowo-kardamonowe mydło. 15 zł. Pięknie pachnie i wygląda. Edycja świąteczna. Fanką mydła w kostce nie jestem, jakoś nie mogę się przełamać, mimo, że tyle o nich słucham i czytam dobrego. Ale moja mama takie uwielbia, więc pewnie jej dorzucę.

Naturalnie z pudełka, wersja grudzień 2016. 

CosNature - Maska do włosów z awokado i migdałami. 20,82 zł. Typowa sobota lub niedziela u mnie to maska na włosy tuż po zrobieniu śniadania. Tym razem to była niedziela pod tytułem muszę się wyleżeć, bo dłużej nie pociągnę, oczywiście nie wiele z tego całodniowego leżenia wyszło, ale na maskę miałam czas. Nawet trochę za dużo, bo zdecydowanie przesadziłam. A co na to moja skóra głowy? Nic, nie było protestów, nie było swędzenia. Po zmyciu zarówno skóra jak i włosy były w dobrej formie. Na razie o cudzie nie piszę, ale zapowiada się przyjemny produkt.

Naturalnie z pudełka, wersja grudzień 2016. 

CosNature - Multi-odżywcza maska do twarzy z rokitnikiem. 6,32 zł. Przyjemnie, świeżo pachnie, kremowa konsystencja, łatwo się rozprowadza, nie podrażnia mimo, że pod oczy trż trochę nałożyłam. Po chwili czuć, że coś jest na twarzy, nie wchłania się, co jest dla mnie mało komfortowe, bo ciągle myślę, że siedzi mi na twarzy. 1 saszetka czyli 1/2 opakowania, spokojnie starcza na całą twarz i szyję. Skóra jest po niej jędrna i gładka, więc efekt jest zadowalający.

Naturalnie z pudełka, wersja grudzień 2016. 

Próbki CosNature.

Krem na noc - gęsta, przyjemna konsystencja, dobrze się rozprowadza, trzeba nakładać cienką warstwą, bo nie wchłania się całkowicie, zostawia smugi. Siedzi na twarzy i to czuć. Po chwili od nałożenia zaczął drażnić moja skórę, rozgrzała się, dostałam wypieków, minęło, ale uczucie było mało przyjemne. Jak spojrzałam do lustra to skóra się nie świeciła, ale jak ją przetarłam w dowolnym miejscu ręka, zaczynała się mega świecić.  Tak było w ciągu dnia, ale próbka starczyła na 2 raz, więc od razu nałożyłam ją wieczorem, jakieś 20 minut po kwasach, to nie był dobry pomysł, piekło, myślałam, że będę musiała zmywać, ale zamiast tego nałożyłam Dermedic HydraIn2, który nakładam na kwasy i świetnie się z nimi dogaduje. Załagodził sytuacje natychmiast. Rano skóra była przyjemnie gładka, nie zapchało mnie, ale to nie jest krem dla mnie.

Krem pod oczy - bardzo przyjemna gęsta formuła, daje dobre nawilżenie, natychmiastową ulgę dla skóry pod oczami, nie wchłania się idealnie, ale z czasem moja skóra i tak go wciągnęła. Więc na dzień go na razie nie widzę, ale na noc może być fajną opcją, chętnie kupię go w pełnej wersji. 

Naturalnie z pudełka, wersja grudzień 2016.

Neauty - próbka różu i cienia mineralnego. 

 

Jako, że święta za rogiem, mam ochotę się czymś z Wami podzielić. 2 nagrody z pierwszej tury już się rozeszły, a ja mam jeszcze coś czym mogę się z Wami podzielić. Te 4 produkty, 3 firmy ze zdjęcia powyżej dla 3 różnych chętnych osób, po 1 produkcie, w przypadku NYX 2. Warunki chyba proste są: 
- musisz być moim obserwatorem; 
- napisałaś wcześniej choć jeden komentarz pod którymś z wpisów; 
- jesteś szybka, kto pierwszy ten lepszy;
- nie wygrałaś we wcześniejszym mini rozdaniu;
- w komentarzu podaj twoją ulubioną maseczkę do twarzy, wraz z opisem cery oraz za co ją lubisz, wystarczy jedno zdanie i oczywiście 1 produkt, który wybierasz. 
Jeśli twój komentarz pojawił się jako pierwszy poproszę e-mail z danymi do wysyłki. 

Pierwszy kosmetyk z mojego mini rozdania zgarnęła Marzena z Draqilka :) Wybrała peeling z Victoria's Secret. 
Drugi kosmetyk zgarnęła Agnieszka z Kosmetyczny Fronesis :) Wybrała krem ryżowy z Purles. 
Mgiełkę z dzisiejszego zdjęcia zgarnia Aneta W., niestety bloga nie prowadzi, nad czym ubolewam, bo mimo, że sucha to jej skóra jest najbardziej kompatybilna z moją, więc pielęgnację mogę na jej polecenie kupować w ciemno :P

 

Plan na niedzielę ...

 

Wygrana od dziewczyn z bloga Racja Pielęgnacja. Dziękuję 😘

TOP