środa, 30 listopada 2016

Książki przeczytane

 

Całe wieki nie było już u mnie tematu książkowego, a przecież staram się znaleść czas na czytanie, skoro czytam to i książki przeczytane też jakieś powinny być. Niewiele tego jest zwłaszcza biorąc pod uwagę, że ostatni wpis dotyczący książek był w sierpniu, a jutro zacznie się grudzień.

CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 28 listopada 2016

Ulubieńcy listopada 2016

Ulubieńcy miesiąca, czyli czego ostatnio nadużywałam. 

Czas na ulubieńców miesiąca, listopada ... hmm, ulubieńcy, ulubieńcy, co ja lubiłam? Takie czystki u mnie ostatnio, że już sama się mieszam. Znowu skromnie, ale nie chce wyciągać totalnych nowości, bo zauroczenie nie zawsze przeradza się w miłość. Ale tym razem trochę odmiany i coś z kolorówki zasłużyło na wspomnienie, a nie tylko pielęgnacja i pielęgnacja. 

CZYTAJ DALEJ
piątek, 25 listopada 2016

Zużyte czy nie, pozbywam się #18

Zużyte czy nie, pozbywam się.

Jeszcze trochę i piątkowe denka staną się tradycyjnym elementem mojego bloga. Ale sporo ostatnio zużywamy, robię trochę porządków w rożnych działach swoich kosmetyków i tak jakoś dużo mi się zbiera, a skoro tak to powstają kolejne wersje mojej serii: zużyte czy nie, pozbywam się.


CZYTAJ DALEJ
środa, 23 listopada 2016

Piękna jesienią - podsumowanie

Kot ze schroniska w Gdyni, kocica Mira.

Koniec wyzwania Piękna jesienią, czas na podsumowanie. Po jesieni nastaje zima ... odkrywcze, ostatnio mam tylko ochotę zawinąć się w koc i zapaść w sen zimowy. A pogoda, chyba na wiosnę się szykuje. Tak, tak będę narzekać na pogodę, bo to przez nią kolejna angina zapanowała w domu. 

CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 21 listopada 2016

3 produkty - podkład - Bourjois

3 podkłady Bourjois

Pod oczami krem od Purles. Na twarzy krem nawilżający z Iwostin. Puder z Bell. Listopad więc chyba najbardziej komfortowy miesiąc do testów podkładu dla cery mieszanej, nie za zimno, nie za gorąco, nie ma przesadnych skoków temperatury, sebum tak mocno nie atakuje. Chyba nie mogłam dać większych forów tym podkładom, zwłaszcza, że do tego wpisu szykuję się ponad pół roku. 3 produkty z Bourjois, co o nich myślę?

CZYTAJ DALEJ
piątek, 18 listopada 2016

Zużyte czy nie, pozbywam się #17

Zużyte czy nie, pozbywam się.

Denko, denko, denko ... znowu będzie luźniej w moich szufladach. Choć czy jest na to realna szansa? Czasami w to wątpię ... Czas na kolejne zużyte czy nie, pozbywam się.

CZYTAJ DALEJ
środa, 16 listopada 2016

Piękna jesienią - relaks

Piękna jesienią, czas na relaks.

Relaks, relaks, relaks ... czy ja jeszcze pamiętam co to słowo znaczy? Miał być łatwy, szybki i przyjemny post. A ja co? Myśle, kombinuje i odkładam na później. Bo u mnie ten relaks to od dłuższego czasu to tylko sen, im dłużej tym lepiej, 6h ciągiem to już luksus. Tylko, że to takie mało popularne, część uzna, że ściemniam, że się nad sobą użalam. A tak nie jest, jeszcze rok temu marzyłam o 4h snu ciągiem ... Ale nawet mi zdarza się zrobić coś dla siebie. Co wtedy robię? Piszę ... Cześć, to ja, Monika ... relaksuję się pisząc dla siebie i mam nadzieje, że dla Twojej przyjemności. Kiedy mogę, kiedy mam czas, najcześciej kiedy syn śpi. Piję kawę, siedzę na moim ukochanym różowym fotelu z telefonem w ręku. 

CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 14 listopada 2016

3 produkty - krem pod oczy - Kiehl's, Tołpa, Ziaja

3 produkty, krem pod oczy, Kiehl's, Tołpa, Ziaja.

To chyba najdłużej powstający wpis. Zabieram się za niego od 3 miesięcy. Zrobiłam zdjęcia, żeby się zmotywować i znowu wisi, a czyja to wina? Przecież to tylko o krem pod oczy chodzi, tylko 3 produkty. Kto zawinił? Kiehl's? Tołpa? Ziaja?

Kiehl's, Creamy Eye Treatment with Avocado. 

Kiehl's - Creamy Eye Treatment with Avocado

Cena 113 zł za 14 ml. Używałam go dużo, używałam go mało, rozmasowywałam pod okiem, wklepywałam, ogrzewałam w palcach przed aplikacją ... czytałam, jak go używać ... no nie, on na mnie po prostu nie działa, gdzie te wszystkie zachwyty nad nim. A co lepsze przesusza mi skórę, jak używam go dłużej. Nie wierzyłam, że to możliwe, słyszałam o tym, ale bez przesady, więc odstawiałam, używałam znowu w rożnych kombinacjach. Jak znowu zaczynałam go używać samodzielnie na noc, po paru dniach, skóra zwłaszcza w zewnętrznym kąciku oka robiła się podrażniona, nakładałam go i mnie piekło, mrowienie występowało jednak częściej. Jakieś tam nawilżenie dawał przynajmniej tuż po aplikacji, ale tylko pozorne, jakoś po godzinie zaczynałam się czuć, jakbym nic nie nałożyła, ale produkt nadal był pod okiem, siedział i nic dobrego nie robił. O ile dobrze pamiętam Maxineczka też coś podobnego opisywała, ale czy to znaczy, że muszę wydać jeszcze więcej na dobry krem pod oczy? Jeśli znacie krem pod oczy, który naprawdę działa, będę wdzięczna za podpowiedź.
Tołpa, Odżywczy krem regenerujący pod oczy. 

Tołpa - Odżywczy krem regenerujący pod oczy

Fajny, lekki krem na dzień, świetnie gra praktycznie ze wszystkimi korektorami, szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej warstwy. A co najważniejsze nie uczula. Moja skóra nie lubi się z Tołpą zazwyczaj, jakiś czas temu poszalałam, szału nie było, ale ten krem uznaje za bardzo fajny produkt. Gdyby nie to, że moja skóra niestety jest wrażliwa i wymaga więcej, to nie miałabym na co narzekać. A na co narzekam? Mało odżywczy i regenerujący jest, na dzień starcza, ale na noc potrzebuję więcej. Czyli jest duża szansa, że u Ciebie sprawdzi się o niebo lepiej. 35 zł za 10 ml. Zdenkowany.

Ziaja, Krem-maska do skóry wokół oczu.  

Ziaja - Krem-maska do skóry wokół oczu

Kolejna firma z która moja skóra nie szczególnie się lubi. Ale tyle się o niej nasłuchałam i naczytałam, że po prostu musiałam. I ... to bardzo fajny produkt jest. Ciężka, u mnie raczej to opcja na noc, nałożę sobie jej zawsze dużo i o dziwo zanim się położę praktycznie w całości się wchłania. Natychmiast daje uczucie ukojenia i nawilżenia. Rano skóra jest jędrna i komfortowa. Podobno można z nią przesadzić, ale ja nic takiego nie zauważyłam, ale też mieszam tą 3. Uwielbiam jej używać zwłaszcza przy produktach, które mogą podrażnić mi oczy, jak choćby kwasy, nakładam solidną warstwę na pandę, czyli na szczelnie na około oka. I wtedy hulaj dusza z tym co ma mi resztę twarzy wyżreć. Nie jest to super, hiper pielęgnacja, ale nie mogę mu odmówić, że to bardzo dobry produkt, w bardzo niskiej cenie. Około 22 zł za 50 ml.

Podsumowując: 

Im drożej tym gorzej. To, że chwalone nie znaczy, że i u mnie się sprawdzi. Ten osławiony Kiehl's to jakaś porażka, on mi robi krzywdę. Tołpa to całkiem przyzwoity przeciętniak, który nie podrażnia oczu, a fajnie sprawdza się na dzień pod makijaż. No i Ziaja w którą nie wierzyłam, a okazała się być bardzo dobrym produktem. Nie twierdze, że u Ciebie będzie tak samo, ale polecam zacząć od najtańszego gagatka. 

Świąteczny klimat. 

Bo to dobra pora na nowy kocyk ;P


Domowe muffinki czekoladowe. 

Sezon na muffiny uważam za otwarty :D



3 produkty:

- korektor - Bourjois, Eveline, Rimmel

Posty z listopada 2015: 

CZYTAJ DALEJ
piątek, 11 listopada 2016

Zużyte czy nie, pozbywam się #16


Robię te nieszczęsne porządki i robię, to że w domu nie widać, da się zrozumieć, skoro krok w krok chodzi za mną mały huragan ... ale przecież ostatnio kolorówkę przeglądałam ... ahhh będzie tych denek sporo w najbliższym czasie ... może do końca roku, przed nową partią postanowień się wyrobię 😜

CZYTAJ DALEJ
środa, 9 listopada 2016

Piękna jesienią - włosy

Włosy w akcji Piękna jesienią.

Totalnie nie jestem włosomaniaczką, to zupełnie nieznany dla mnie ląd, po którym poruszam się po omacku, ale powoli zaczynam się skupiać i na nich. Moje włosy są cieniutkie, podobno jest ich dużo, ale .,, skóra tłusta i skłonna do podrażnień i zapychania. Włosy suche, zwłaszcza na końcach, małopodatne na układanie, farbowane, choć już 3 miesiące temu. Do tego mam ogromny problem z ich wypadaniem, dodatkowo spotęgowany przez Hashimoto. Staram się, walczę, ten zestaw, który pokazuję, daje radę, bo chwilowo moje włosy są w niezłej kondycji. 

CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 7 listopada 2016

Naturalnie z pudełka #6 listopad 2016


Przyzwyczajam się, coraz bardziej mi się ta subskrypcja podoba. Jak zerkam w ulubieńców to wiele perełek pochodzi właśnie z tych pudełek. Ciągle coś zamawiam, ale te pudełka otwieram w pierwszej kolejności, praktycznie do wszystkich produktów zaglądam, jeszcze tego samego dnia. I tym pudełkiem nie czuję się rozczarowana. 

 

BioLine - Żel pod prysznic - Oliwa z oliwek & figa. Cena: 29,99 zł. Zapach delikatny, subtelny, nawet dla wrażliwców nie powinien przeszkadzać. Żelowa konsystencja, łatwa do rozprowadzenia. Całkiem fajny produkt. Bardzo fajnie pieni się, jako płyn do kąpieli. Nie uczula, nie przesusza, ani mnie, ani mojego synka, a skoro tak to zostanie zużyty do kąpieli, w końcu to czas, kiedy chętniej się siedzi w ciepłej kąpieli. Zdenkowany.

 

 

Your Natural Side - Woda lawendowa. Cena 24,99 zł. Wielokrotnie czytałam o działaniu wody lawendowej, miałam ją w końcu kupić, więc ucieszyłam się jak dziecko, od razu przelałam do swojego ulubionego atomizera po wodzie różanej z Shamasy i oczywiście od razu użyłam. Podczas przelewania czułam lawendę, podczas rozpylania skojarzyła mi się z sianem, zapach jest intensywny. Nie robi nic złego, nawet moje oczy nie protestowały. A łagodzenie natychmiast odczuwalne, ale nie tak skutecznie, jak na to liczyłam. 

 

 

 

 

Orientana - Krem do twarzy - Żeń-szeń indyjski. Cena 32,00 zł. Przyjemny krem, gęsty, ale dobrze się rozprowadza, fajnie wchłania, ale nie do końca, pozostawia film, tak więc przy mojej mieszanej skórze twarzy tylko na noc się nadaje. 

 

 

 

Lavera - Regeneracyjny krem do rąk. Cena 18,00 zł.  Nie lubię kremów do rąk, ilekroć taki dostanę czuję się rozczarowana. Ale ten robi bardzo dobre wrażenie, zapach jest delikatny, przyjemny, wchłania się ekspresowo, nawilżenie i wygładzenie odczuwalne natychmiast. 


 

Próbki CosNature.
Krem na noc - gęsta, przyjemna konsystencja, dobrze się rozprowadza, trzeba nakładać cienką warstwą, bo nie wchłania się całkowicie, zostawia smugi. Siedzi na twarzy i to czuć. Po chwili od nałożenia zaczął drażnić moja skórę, rozgrzała się, dostałam wypieków, minęło, ale uczucie było mało przyjemne. Jak spojrzałam do lustra to skóra się nie świeciła, ale jak ją przetarłam w dowolnym miejscu ręka, zaczynała się mega świecić.  Tak było w ciągu dnia, ale próbka starczyła na 2 raz, więc od razu nałożyłam ją wieczorem, jakieś 20 minut po kwasach, to nie był dobry pomysł, piekło, myślałam, że będę musiała zmywać, ale zamiast tego nałożyłam Dermedic HydraIn2, który nakładam na kwasy i świetnie się z nimi dogaduje. Załagodził sytuacje natychmiast. Rano skóra była przyjemnie gładka, nie zapchało mnie, ale to nie jest krem dla mnie.
Krem pod oczy - bardzo przyjemna gęsta formuła, daje dobre nawilżenie, natychmiastową ulgę dla skóry pod oczami, nie wchłania się idealnie, ale z czasem moja skóra i tak go wciągnęła. Więc na dzień go na razie nie widzę, ale na noc może być fajną opcją, chętnie kupię go w pełnej wersji. 



Parę dni temu Czarszka nagrała filmik o CosNature.

Jak Wam się podoba listopadowe pudełko?

 

I kto by się spodziewał takiego rozczarowania ...

 

Bo się zimno zrobiło ...

 

Która z Was chciałaby zobaczyć przyszłego męża w swoich ciuszkach? Naczytane sprawia, że mój sobotni wieczór był naprawdę udany :P

Poprzednie pudełka:

CZYTAJ DALEJ
piątek, 4 listopada 2016

Zużyte czy nie, pozbywam się #15

 

Denko, denko, denko ... uwielbiam, pozbywam się starego, robiąc miejsce na nowe, to zawsze dobrze na mnie wpływa.

CZYTAJ DALEJ
środa, 2 listopada 2016

Piękna jesienią - pielęgnacja


Mój ulubiony temat, pielęgnacja, ile to ja miałam na niego pomysłów, ile chciałam napisać ... ta wyszło, jak zawsze, a codziennie następnego dnia miałam go mieć wiecej. Ach, ale jest. Mam skórę mieszaną w stronę tłustej, problematyczną, bardzo lubiącą się zapychać, a do tego wrażliwą. I weź tu człowieku kup sobie krem, lekki żelowy do mieszanej i tłustej, czy ciężki do suchej i wrażliwej.

CZYTAJ DALEJ
TOP