piątek, 17 listopada 2017

Zużyte czy nie, pozbywam się #42 2017

Zużyte czy nie, pozbywam się, to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... a u mnie ciągle resztki kaszlu sprzed tygodnia. Lekarka dała mi syropek, dla zwiększenia mojego komfortu, bo samo przejdzie. Jakie macie plany na weekend? Ja tym razem robię coś ciekawszego niż, chorowanie w domu. Jadę na ostatnie w tym roku spotkanie z marką Realac, już jestem ciekawa co dla nas Panie wymyślą tym razem.

CZYTAJ DALEJ
środa, 15 listopada 2017

Hada Labo Tokyo

Hada Labo Tokyo, moje wrażenia na podstawie 4 produktów tej marki: 3D Lifting Mask Shape Memory Gel, Lotion No. 3 Super Hydration, Anti-Aging Facial Sheet Mask oraz Moisturizing Facial Sheet Mask.

Sporo szumu było wokół ich wejścia do Rossmanna. Część była zachwycona, część krzyczała, że składy nie są takie same jak w oryginale. A ja się tylko zastanawiałam, czy ich produkty są tego wszystkiego warte. Mam wrażenie, że kurz już opadł i w sumie dawno ich na blogach nie widziałam. To chyba dobry moment na zapoznanie się z nimi.

CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 13 listopada 2017

Pielęgnacja z aktywnym węglem od Marion

Pielęgnacja z aktywnym węglem od Marion, czyli Żel micelarny, Maska oczyszczająca, Plaster na nos oraz Czarna maska.

Były maseczki z serii Fit&Fresh, była pielęgnacja włosów, dziś przyszedł czas na produkty z aktywnym węglem. Muszę przyznać, że ta moda jakoś mnie omijała. Nie wiem czemu, ale moje skojarzenia z węglem, nie bardzo łączą się z oczyszczaniem i pielęgnacją. Ale póki nie spróbujesz ... Spróbowałam, a nawet dłuższy czas próbowałam.

CZYTAJ DALEJ
piątek, 10 listopada 2017

Zużyte czy nie, pozbywam się #41 2017

Zużyte czy nie, pozbywam się, to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... już się cieszyłam, że tak długo zdrowa jestem ... taaa jeden zarażony, pół godziny siedział i już ledwie żyłam na wczorajszym szkoleniu. A to oznacza weekend w plecy, a w sumie oby tylko tyle. Mam nadzieję, że macie ciekawsze plany na ustawowo wolną sobotę.
CZYTAJ DALEJ
środa, 8 listopada 2017

3 produkty - peeling do skóry głowy - Bionigree, Natura Siberica, Pharmaceris

3 produkty to seria mini recenzji, dziś peeling do skóry głowy z Bionigree, Natura Siberica oraz Pharmaceris.

Jeszcze rok temu, nie wiedziałam, że coś takiego jak peeling do skóry głowy istnieje. A przecież od lat, kobiety dodawały choćby fusów z kawy do szamponu, żeby pozbyć się martwego naskórka. Sama praktycznie od okresu dojrzewania zmagam się z łupieżem. Włosy mam genetycznie słabe, do tego doszło jeszcze Hashimoto, od jakiegoś czasu oswajam się z myślą o peruce. Jednak zanim poddam się całkowicie, daje szansę kosmetykom.

CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 6 listopada 2017

LIQ CR Serum Night 0.3% Retinol SILK - Koncentrat intensywnie korygujący od Liqpharm

LIQ CR Serum Night 0.3% Retinol SILK - koncentrat intensywnie korygujący od Liqpharm.

Są takie firmy, które chodzą za mną bardziej niż inne. Są takie produkty, które przyciągają jak magnes. A połączenie obu to już mieszanka wybuchowa i dziś taki produkt, z potencjałem, chciałabym Wam przedstawić. A to wszystko dzięki jednej wiadomości, której nie przegapiłam.

CZYTAJ DALEJ
niedziela, 5 listopada 2017

Magdalena Witkiewicz - Moralność Pani Piontek

Kolejna pozycja z twórczości Magdaleny Witkiewicz, dziś moje wrażenia po lekturze Moralności Pani Piontek.

Co ja poradzę na to, że uwielbiam książki Magdaleny Witkiewicz. Zrobiłam sobie ostatnio od nich małą przerwę, ale wracam z prawdziwą przyjemnością. Czy i tym razem się nie zawiodłam?

CZYTAJ DALEJ
piątek, 3 listopada 2017

Zużyte czy nie, pozbywam się #40 2017

Zużyte czy nie, pozbywam się, to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... mimo, że środa była wolna, wcale nie cieszę się na ten dzień mniej. Choć nie obraziłabym się na dodatkowy dzień wolny w tygodniu. Nie wiem jak Wy, ale mi się wtedy najlepiej sprząta, całe mieszkanie potrafię przewalić. Tym razem też tak było, więc w ten weekend zasłużyłam na relaks. A Wy jakie macie plany?

CZYTAJ DALEJ
środa, 1 listopada 2017

Ulubieńcy października 2017

Ulubieńcy, czyli czego nadużywałam oraz co mnie porwało w październiku 2017 roku.

I znowu całkiem skromnie w temacie ulubieńców, ale ta trójka zdecydowanie największe wrażenie na mnie w tym miesiącu zrobiła. A jak u Was? Coś kosmetycznego skradło Wasze serce?
CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 30 października 2017

Pielęgnacja włosów z Marion

Pielęgnacja włosów z Marion, czyli moje spojrzenie na Aktywny peeling do skóry głowy oraz Maskę odżywiającą kolor.

W zeszłym tygodniu opisywałam Wam moje spotkanie z maseczkami do twarzy Marion z serii Fit&Fresh. Nie przebiegło ono może szczególnie przyjemnie dla mojej skóry, ale ona wymagająca jest. Dziś nadszedł czas na włosy i skórę głowy, która już mi wielokrotnie udowodniła, że mniej wymagająca od skóry twarzy nie jest. Jak więc wypadło to spotkanie?
CZYTAJ DALEJ
niedziela, 29 października 2017

Alice Feeney - Czasami kłamię

Najnowsza książka Alice Feeney, Czasami kłamię, premiera 25 października 2017, a moje wrażenia już dziś.

Ogłoszenie na Instastory Wydawnictwa W.A.B., wysłałam e-mail niecały miesiąc temu, po 2 tygodniach przyszła książka. Muszę przyznać, że byłam pod wrażeniem pakowania, zresztą same oceńcie. Robi wrażenie? Zachęca?


CZYTAJ DALEJ
piątek, 27 października 2017

Zużyte czy nie, pozbywam się #39 2017

Zużyte czy nie, pozbywam się, to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... co za pogoda, w Gdyni ten tydzień to prawdziwa, ale ta nie fajna jesień. Ciemno, zimno, wieje, leje. 7:30 wychodzimy z domu, a na dworze czarno.

CZYTAJ DALEJ
środa, 25 października 2017

3 produkty - krem pod oczy - L'orient, Vianek, Yunifang

3 produkty to seria mini recenzji, dziś krem pod oczy z L'orient, Vianek oraz Yunifang.

Używam kremów pod oczy od lat, regularnie, ale jakoś ciągle nie mogę trafić na produkt, który by w pełni spełnił moje oczekiwania. Więc szukam. Możecie mi coś ekstra polecić? 

CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 23 października 2017

3 produkty - maseczka do twarzy Fit&Fresh - Marion

Moje wrażenia z 3 nowych maseczek od twarzy od Marion, Fit&Fresh, zdrowe warzywa + aromatyczne przyprawy, naturalne piękno.

Z produktami firmy Marion do tej pory nie miałam większej styczności, bo zaledwie 3 maseczki: Granat, Ogórek i Mango, Delikatny płyn do demakijażu oczu oraz Złuszczający zabieg do stóp, a asortyment mają potężny. W czwartek dostałam propozycję przetestowania ich nowości, a już w piątek zacna paczucha była u mnie. Wiecie, że kocham maseczki, więc chyba nie zaskoczyłam Was produktami po które sięgnęłam w pierwszej kolejności.
CZYTAJ DALEJ
piątek, 20 października 2017

Zużyte czy nie, pozbywam się #38 2017

Zużyte czy nie, pozbywam się, to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... jak ja się cieszę, że to już koniec tygodnia. Jakaś zmęczona bardziej jestem znowu. Choć początek tygodnia przywitał nas cudowną ciepłą jesienną pogodą, ideał na spacery, z którego korzystałam maksymalnie. Was też już dopadła jesienna chandra? A może macie fajne, skuteczne sposoby na nią?

CZYTAJ DALEJ
środa, 18 października 2017

3 produkty - demakijaż twarzy i oczu - Balea, Cien i Equilibra

3 produkty, to seria mini recenzji, dziś demakijaż twarzy i oczu z Balea, Cien i Equilibra.

Płyny micelarne to u mnie podstawa, zużywam ich niesamowite ilości. Nie wyobrażam sobie bez nich mojego demakijażu. To zawsze jest ten pierwszy krok, który wykonuję po powrocie do domu, jeśli chodzi o pielęgnację twarzy. Ciągle jednak szukam ideału. Czy tym razem go znalazłam?
CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 16 października 2017

Yankee Candle - wosk - Honey blossom

Pierwsza próba oceny zapachu z Yankee Candle, Honey blossom.

Nie jestem fanką zapachów wosków i świeczek, to wciąż dla mnie ziemia nieznana, ale ostatnio poczułam ochotę, żeby sprawdzić co w nich takiego szczególnego. A skoro tak, to podzielę się z Wami moimi wrażeniami. Na pierwszy rzut idzie prezent od Agnieszki z bloga Kosmetyczny Fronesis.
CZYTAJ DALEJ
niedziela, 15 października 2017

Adam Faber - Kroniki Jaaru - Księga luster

Adam Faber, Kroniki Jaaru, Księga luster, a konkretniej moje wrażenia na jej temat.

Książkę wygrałam w rozdaniu u Olgi z Wielkiego Buka. Dostałam ją jeszcze w sierpniu, ale ciągle inne pozycje z nią wygrywały. Aż przesyt romansami sprawił, że poczułam potrzebę na zmianę gatunku. 

CZYTAJ DALEJ
piątek, 13 października 2017

Zużyte czy nie, pozbywam się #37 2017

Zużyte czy nie, pozbywam się, to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... padam na twarz, czy to tylko jesień? Nie wiem, ale mam nadzieję, że zaraz mi przejdzie, bo doby nie rozciągnę, obowiązków mi nie ubywa, a naprawdę potrzebuję więcej snu. A jak u Was z przestawianiem się na jesienne klimaty?

Zużyte czy nie, pozbywam się, to klasyczne denko.

Oilatum Baby - Emulsja do kąpieli

Już dawno jej nie potrzebujemy, ale jeszcze jakiś zapas znalazłam w domu. Trzeba jej przyznać, że fajnie spisuje się na skórze nawet 3 latka, w końcu i ona raz na jakiś czas bywa przesuszona. A to bezproblemowa opcja, żeby trochę jej kondycję poprawić. Ale cieszę się, że to już ostatnie opakowanie.

Zużyte czy nie, pozbywam się, to klasyczne denko.

Zużyte czy nie, pozbywam się, to klasyczne denko.

Listerine - Total Care Zero - Płyn do płukania jamy ustnej

Był ok, ale nadal za mocny. Znacie i używacie łagodniejszej opcji? Dla mnie płyn do płukania to zło konieczne, zmuszam się, a może wcale nie muszę? 

Zużyte czy nie, pozbywam się, to klasyczne denko.

Zużyte czy nie, pozbywam się, to klasyczne denko.

Fa - Żel pod prysznic - Coconut Milk

Całkiem przyjemny produkt pod prysznic, choć nie mogę, żeby czymkolwiek mnie zachwycił. Zupełnie poprawny, nie będę narzekać na kolejne spotkanie, ale dążyć do niego też nie będę.

Zużyte czy nie, pozbywam się, to klasyczne denko.

Zużyte czy nie, pozbywam się, to klasyczne denko.

Alterra - Żel pod prysznic - Limonka & Agawa

Lubię te żele, może nie powalają gamą zapachów, ale te które są mi odpowiadają. Zachowują się poprawnie, a co najważniejsze nie robią krzywdy. Tanie i łatwo dostępne, tylko brać.

Zużyte czy nie, pozbywam się, to klasyczne denko.

Zużyte czy nie, pozbywam się, to klasyczne denko.

Zużyte czy nie, pozbywam się, to klasyczne denko.

Alterra - Emulsja oczyszczająca - Granat BIO

 Bardzo fajny produkt myjący, łagodny dla mojej wrażliwej skóry, uczucie ściągnięcia jest minimalne w stosunku do żeli do mycia twarzy, których zazwyczaj używam. Bardzo komfortowy, skóra jest po nim mięciutka, nie wierzę w nawilżenie podczas mycia twarzy, ale tu takie wrażenie występuje. Ostatnio stosowałam ją rano pod prysznicem, kiedy to wielkich wymagań co do oczyszczania nie mam. Jej wydajność jest słabą stroną, choć cena bardzo zachęca. Zużyłam wiele opakowań. Na razie nie planuję kolejnych zakupów, chyba mi się przejadła, ale nie mówię, że kiedyś do niej nie wrócę. Półtora roku temu opisywałam sporą część ich pielęgnacji we wpisie Alterra na celowniku.

Zużyte czy nie, pozbywam się, to klasyczne denko.

Zużyte czy nie, pozbywam się, to klasyczne denko.

Zużyte czy nie, pozbywam się, to klasyczne denko.

Cien - Zmywacz do paznokci

Zrobiłam małe porządki, to co z acetonem wylądowało w pudle z hybrydami. Reszta zmywaczy poszła do mojej mamy. Już się nie łudzę, że wrócę do zwykłych lakierów, za dobrze mi z hybrydami. Ten spisywał się zupełnie poprawnie.

Zużyte czy nie, pozbywam się, to klasyczne denko.

Zużyte czy nie, pozbywam się, to klasyczne denko.

The Soap Store - Passiflora - Mleko do kąpieli

Prezent od Ani z bloga Aneczka blog. Kocham wszystko do kąpieli. Na tym cudaku też się nie zawiodłam. Zmiękcza wodę i skórę, odpręża. Pachnie wystarczająco intensywnie, żeby się tym cieszyć, a nie na tyle, żeby mnie głowa rozbolała. Ale na jedno trzeba zwrócić uwagę, to jest proszek, warto go wsypywać z małej wysokości, bo inaczej unosi się w łazience, a wdychanie go nie jest już tak przyjemne, jak cieszenie się samym zapachem.

Zużyte czy nie, pozbywam się, to klasyczne denko.

Willow Organics - Fruity Sugar Scrub - Peeling do ciała

Zasłużył na oddzielny wpis, a chwilę później jeszcze trafił do ulubieńcówZapach skradł moje serce, ciało jest usatysfakcjonowane, dobry skład, świeży produkt, cena adekwatna do jakości. Co prawda na chwilę obecną mam zapas zdzieraków, ale ten gagatek jest świetny i zdecydowanie wróci do mnie niedługo. 

Zużyte czy nie, pozbywam się, to klasyczne denko.

Isana - Sól do kąpieli

Uwielbiam ją, kupuję i zużywam nałogowo, choć ostatnio zaopatrzyłam się też w inne, w większych opakowaniach. W końcu za oknem ciemno i zimno, będę się moczyć wieczorami, tak często jak się tylko da.

Cien - Sól do kąpieli - Miód & Żurawina

Dostałam porządną odsypkę od Doroty z bloga Coś dla duszy i dla ciała. Bardzo fajna sól, jakoś wcześniej nie sięgałam po opcje Lidlowe, ale przyjemnie mnie zaskoczyła. Z chęcią zapoznam się z całą ofertą, choć Isany nie pobiła.

BeBeauty - Ujędrniająca sól do kąpieli - Lotos

Kolejna odsypka od Doroty z bloga Coś dla duszy i dla ciała. I znowu przyjemne zaskoczenie, chętnie sprawdzę co też Biedronka ma w swojej ofercie, bo jakoś ten dział u nich omijałam. Choć ta z Cien trochę bardziej mi podpasowała.

Przyjemnego weekendu Wam życzę.

Poprzednie:

CZYTAJ DALEJ
środa, 11 października 2017

Arktyczną pielęgnacja Lumene

Arktyczną pielęgnacja Lumene, czyli krótkie spotkanie z ich 3 produktami.

To moje pierwsze doświadczenia z arktyczną pielęgnacją Lumene. Dostałam taki zestaw miniaturek na SeeBloggers. W pewnym momencie był wysyp podobnych recenzji, firma na ich postawie wybierała swoje ambasadorki, które w ostatni weekend miały swoje spotkanie w Sopocie. Też planowałam wziąć w tym udział, ale nie byłam przekonana co do ich działania, potrzebowałam więcej czasu i zmiany pory roku.
CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 9 października 2017

3 produkty - maska do twarzy - Multi BioMask

3 produkty to seria mini recenzji, dziś maski do twarzy z Multi BioMask.

Uwielbiam maseczki, często po nie sięgam. Te kupiłam, jak tylko pojawiły się w Rossmannie, czyli już kawał czasu temu. Jednak ciągle jakieś inne miały pierwszeństwo, w końcu nadszedł ich czas, tym bardziej, że ostatnio zrobiły się bardziej popularne.
CZYTAJ DALEJ
niedziela, 8 października 2017

Colleen Hoover - It Ends with Us

Najnowsza książka Colleen Hoover, It Ends with Us, a konkretniej moje wrażenia po jej przeczytaniu.

Nie wiem czy kiedykolwiek czytałam książkę, której lekturę musiałabym sobie dozować. Tak skrajne emocje we mnie wywoływała. A wydaje mi się, że przeróżne książki czytałam i trochę ich jednak było. 
CZYTAJ DALEJ
piątek, 6 października 2017

Zużyte czy nie, pozbywam się #36 2017

Zużyte czy nie, pozbywam się, to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... nie wiem jak u Was, ale w Gdyni zaczęła się ta mniej przyjemna jesień, zwłaszcza poranki i wieczory to jakaś porażka, zimno, ciemno, wieje i pada. Kładę się wcześnie, wstaję najpóźniej jak to możliwe, a i tak czuję się jak zombi.

CZYTAJ DALEJ
środa, 4 października 2017

3 produkty - krem na noc - Apis, Dermedic, Oceanic

3 produkty to seria mini recenzji, dziś krem na  noc z Apis, Dermedic oraz Oceanic.

Chwilę temu pisałam o 3 kremach na dzień, więc już czas na wieczorną pielęgnację. Muszę przyznać, że latem zdarza mi się pominąć krem na noc, ale używam ich przez zdecydowaną większość roku. I wiecznie poszukuję ideału, znalazłyście już swój?

CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 2 października 2017

Willow Organics - Fruity Mousse - Balsam do twarzy i ciała

Przedstawiam Wam nowość na polskim  rynku, Willow Organics, a dokładniej jej balsam do twarzy i ciała, Fruity Mousse.

Seria z maseczkami Lush chwilowo została przerwana, ale tak mi się spodobało porównywanie wrażeń z Agnieszką z bloga Kosmetyczny Fronesis, że przedłużamy naszą kolaborację o 2 produkty, której ofiarą tym razem padnie nowa firma na polskim rynku, Willow Organics. Ale żeby nie było tak nudno wciągnęłyśmy do spisku Anulę z bloga Naturalna Zakupoholiczka. Dziś zapraszam na drugi produkt Willow Organics, czyli balsam do twarzy i ciała.
CZYTAJ DALEJ
niedziela, 1 października 2017

Rick Riordan - Percy Jackson i bogowie olimpijscy - Morze potworów

Dziś parę słów o książce Rick Riordan, Percy Jackson i bogowie olimpijscy, a konkretnie tom 2, czyli Morze potworów.

Jaka szkoda, że tych książek nie było, kiedy po raz pierwszy zmagałam się z mitologią. Choć w sumie zmagałam się to dużo powiedziane, bo ją lubiłam, jednak skandynawska bardziej przypadła mi do gustu, może dlatego, że lekturą nie była. 
CZYTAJ DALEJ
piątek, 29 września 2017

Zużyte czy nie, pozbywam się #35 2017

Zużyte czy nie, pozbywam się, to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... muszę przyznać, że po ostatnim intensywnym weekendzie naprawdę się cieszę, na ten bez planów. Co prawda na bank nie uda mi się nic nie robić, ale na razie nic nie muszę, a to już coś. A jak Wasze plany na weekend wyglądają?

CZYTAJ DALEJ
środa, 27 września 2017

Ulubieńcy września 2017, nie tylko kosmetycznie

Ulubieńcy września 2017, nie tylko kosmetycznie.

Tylko 2 ulubieńców kosmetycznych, zdecydowanie zaniżam statystyki. Ale już od paru miesięcy podkreślam, że nie widzę sensu w wymienianiu wszystkiego czego używałam. Selekcja to podstawa, a kosmetyk musi się naprawdę czymś wyróżnić.
CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 25 września 2017

Willow Organics - Fruity Sugar Scrub - Peeling do ciała

Przedstawiam Wam nowość na polskim  rynku, Willow Organics, a dokładniej jej peeling do ciała, Fruity Sugar Scrub.

Seria z maseczkami Lush chwilowo została przerwana, ale tak mi się spodobało porównywanie wrażeń z Agnieszką z bloga Kosmetyczny Fronesis, że przedłużamy naszą kolaborację o 2 produkty, której ofiarą tym razem padnie nowa firma na polskim rynku, Willow Organics. Ale żeby nie było tak nudno wciągnęłyśmy do spisku Anulę z bloga Naturalna Zakupoholiczka.

CZYTAJ DALEJ
niedziela, 24 września 2017

Magdalena Witkiewicz - Ósmy cud świata

Ósmy cud świata, czyli najnowsza książka Magdaleny Witkiewicz.

Nawet podziękowania przeczytałam i muszę przyznać, że było to najlepiej napisane podziękowania, jakie czytałam. A to zdanie, którego nie spodziewałam się nigdy napisać. 
CZYTAJ DALEJ
piątek, 22 września 2017

Zużyte czy nie, pozbywam się #34 2017

Zużyte czy nie, pozbywam się, to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio, jutro ślub mojej koleżanki, a ja co? Porządki robię, choć siebie też ogarniam, żeby prezentować się znośnie na zdjęciach, do których Magda będzie zaglądała całe życie. Najgorsze jest jednak, że jeszcze nie wiem czy dotrę, dla odmiany mama mi się pochorowała. Młody nie ma opieki i co teraz?
CZYTAJ DALEJ
środa, 20 września 2017

Warsztaty z Realac, jesień 2017

Warsztaty z Realac, czyli relacja ze spotkania, jesień 2017.

Mam wrażenie, że wrzesień obfituje u mnie w jeszcze więcej atrakcji niż letnie miesiące. Po raz kolejny zostałam zaproszona na prezentację nowej kolekcji Realac i na szczęście tym razem udało mi się dotrzeć. Jesteście ciekawe co też Realac proponuje na jesień i skąd tyle nudziaków na zdjęciach?

CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 18 września 2017

Maseczki Lush Fresh Handmade Cosmetics

Podsumowanie mojej 2 miesięcznej przygody z 6 maseczkami Lush Fresh Handmade Cosmetics.

Czas na podsumowanie 2 miesięcy z maseczkami Lush Fresh Handmade Cosmetics. To było ciekawe doświadczenie, mimo, że zużywam dużo, jeszcze nie miałam tak mocno ograniczonego czasu zapoznanie się z produktem. Wszystko to było spowodowane krótkim terminem przydatności do zużycia. W końcu są to produkty świeżo przygotowywane, czego świadkiem była Marika z bloga Porcelanowe włosy. Niestety jednak ostatnio napisała u siebie na blogu, że postaci przedstawione na naklejkach, mają się nijak do osób rzeczywiście je przygotowujących, a szkoda.
CZYTAJ DALEJ
TOP