środa, 4 stycznia 2017

3 produkty - woda termalna - Caudalie, La Roche-Posay, Uriage

3 produkty, woda termalna od Caudalie, La Roche-Posay, Uriage.

Swego czasu po tym jak wychwalałam Uriage, zostałam zapytana, jak wypada na tle innych. A ja wielkiego doświadczenia z wodami termalnymi nie miałam. W sumie pamiętam Avene, która nie przypadła mi do gustu i na długie lata zniechęciłam się do nich, uważając za drogi gadżet, nie wart swojej ceny. Jakieś 2 lata temu, po wielu wpisach i filmikach, postanowiłam dać im szansę ponownie. Tak nastała era Uriage. Ale pytanie, jak mój ulubieniec wypada na tle innych zapadło mi w pamięć, więc przy okazji kupiłam konkurencję. Zapraszam na 3 produkty, dziś będzie mokro.


3 produkty, woda termalna od Caudalie, La Roche-Posay, Uriage. 

La Roche-Posay - Serozinc - Woda termalna. Cena 29,30 zł za 150 ml. Ile ja się o tym produkcie nasłuchałam i naczytałam. Same naj ... Ale nie mogłam na niego trafić, podobno niedostępny na naszym rynku. A przy okazji zakupu mało kontrolowanego pod wpływem filmiku Katosu, na Iperfumy zobaczyłam, że i ta woda jest dostępna. Od razu piszę, że nie żałuje zakupu. Świetny atomizer, najlepszy jaki miałam, mgiełka jest ultra drobna i delikatna, co w sumie może być też minusem, bo nie czuć od razu ile produktu się aplikuje. Słonawy posmak. Nie podrażnia, nie uczula, moje wrażliwe oczy w żaden sposób nie protestowały. Świetnie utrzymuje nawilżenie glinek, wydłużając czas ich wysychania, nie wpływając na ich właściwości. Skutecznie i szybko łagodzi. Dobry do natychmiastowego nawilżenia powietrza w łożku, niestety wszyscy chorowaliśmy, kaszel dusił, a on ułatwiał oddychanie w nocy, świetny sposób, żeby ułatwić dziecku spokojny sen. Ma też wpływać na nieprzyjaciół, niestety moja skóra takiego wysypu dostała w listopadzie, że przez cały grudzień zmagałam się z efektami, ale nie umiem zająć jednoznacznego stanowiska, czy rzeczywiście pomogła, nie zaszkodziła. A też ze względu na wysyp chętniej właśnie po nią sięgałam, nawet jeśli działanie wspomagające zapobieganiu i leczenie niedoskonałości miałoby być pozorne. Świetny produkt, szkoda, że tak trudno go zdobyć. Kupię ponownie. 

3 produkty, woda termalna od Caudalie, La Roche-Posay, Uriage. 

Uriage - Woda termalna. 24,00 zł za 150 ml, ale często bywa w promocji. Mój ukochany produkt, zużyłam już wiele opakowań, cała rodzina jest do niej przyzwyczajona i chętnie po nią sięga. Łatwo dostępna, przy okazji większej promocji, zawsze robię zapas. Super atomizer, choć nie tak drobny jak Serozinc. Nie robi nic złego dla takiego wrażliwca jak ja, łagodzi podrażnienia. To na niej nauczyłam się jak przydatna jest woda termalna w domu w okresie grzewczym. Mam kolejne opakowania w zapasie, zapas spory ciągle utrzymuję, nie wyobrażam sobie nie mieć jej pod ręką, zwłaszcza, że ostatnio coraz częściej po glinki sięgam, a wtedy jest niezastąpiona. Więcej o niej w oddzielnym wpisie, już samo to, że zasłużyła na oddzielną recenzję świadczy o tym jak dobry to produkt. Najnowszym moim odkryciem kolejnej jej cechy, w sumie oczywistej, jest to, że nie wchodzi w interakcje z kwasami, więc mogę nią łagodzić podrażnienie skóry po demakijażu, a następnie bez obawy nakładać kwas. 

3 produkty, woda termalna od Caudalie, La Roche-Posay, Uriage. 

Caudalie - Woda winogronowa. Cena 39,90 zł za 200 ml. Mega polecana, to już moje 2 opakowanie, ale do pierwszego dobrał się syn szybko, więc nie miałam czasu, żeby na spokojnie wyrobić sobie o niej zdanie. Przyjemny atomizer, choć nie tak drobny jak poprzednie. Zauważalny zapach, nie jest nachalny, czy mocno intensywny, nie jest też szczególnie nieprzyjemny, ale wyczuwalny. Łagodzi skórę, ale w mniejszym zakresie, niż jej poprzednicy. Nie uczula, nie podrażnia, nie robi nic złego. Tonizuje skórę i to chyba tyle, nie zauważyłam żadnego szczególnego działania poza tym. Sporym plusem jest to, że lubi się z tonikiem Alpha-H, który ostatnio wprowadziłam do pielęgnacji, czyli z kwasami też jej po drodze. Można ją zostawić do wyschnięcia. Fajnie odświeża, ale producent pisze, że nawilża przez cały dzień, już zazdroszczę wszystkim, którzy to  nawilżenie przez cały dzień odczuwają, bo mi go brakuje jeszcze zanim wyschnie porządnie. A ja należę do tych co sobie nie żałują. Więcej podejść do niej nie planuję. 

Podsumowując: opisałam je w takiej kolejności, jak je oceniam, czyli Serozinc wygrywa działaniem, ale jest trudno dostępna i droższa od Uriage. Uriage to ciągle mój ulubieniec, ale Serozinc jest minimalnie lepszy, jeśli chodzi o rozpylenie i łagodzenie, za to o niebo łatwiej dostępny i często bywa na promocji, przez co wypada bardzo atrakcyjnie cenowo. A na szarym końcu ląduje Caudalie, najdroższa, a mimo to jest zauważalnie słabsza od swoich poprzedników, zwłaszcza w temacie łagodzenia, które jest dla mnie mega istotne, w końcu skóra wrażliwa ma swoje wymagania. 

Znacie te produkty? Lubicie? Zgadzacie się ze mną? Znacie lepsze? A może uważacie wodę w sprayu za drogi i zbędny gadżet?

Kocur Wełniak. 


krem pod oczy - Kiehl's, Tołpa, Ziaja
korektor - Bourjois, Eveline, Rimmel
korektor - Collection, Maybelline, Narspodkład - Bourjois
TOP