środa, 8 lutego 2017

3 produkty - rozświetlacz - Catrice, Ingrid, My Secret



Kocham rozświetlacze, rok 2016 był przez nie zdominowany, mogłam pominąć wszystko inne, ale rozświetlacz na kości jarzmowej wylądować musiał. Mimo swojej miłości większość dobytku rozdałam, po co mają leżeć skoro ja co rusz zakochuję się w nowym. 



Ingrid - Puder rozświetlający HD. Najdelikatniejszy z całej 3, bardzo subtelny, jeśli nie jesteś fanką typowego błysku rozświetlaczy to jest produkt dla Ciebie. Przyglądam się bardzo mocno i drobinek praktycznie nie widzę, daje taflę delikatnego rozświetlenia, kolor wydaje się być neutralny z odrobiną ciepła, choć dla totalnych bladziochów może być za ciemny. Ja siebie uważam za bladziocha, ale najjaśniejsze podkłady drogeryjne potrafią być dla mnie za jasne, a drugi w kolejności za ciemny, takie moje szczęście. Daje się budować, ale trzeba sporo produktu dla większego, nawet dużego błysku. Jak dla mnie to produkt dla początkujących, bo nie można sobie nim zrobić krzywdy lub dla osób, które chcą delikatnie dodać swojej skórze blasku, w bardziej subtelny sposób, być może przy cerze suchej sprawdzi się też na całą twarz. 


Catrice - High Glow - Mineral Highlighting Powder. 010 Light Infusion. Zdecydowanie propozycja dla bladziochów. Chyba najjaśniejszy i najzimniejszy rozświetlacz jaki miałam. W opakowaniu mam wrażenie, że gdzieś tam wpada lekko w róż, ale na ręku mam wrażenie, że w niebieskie tony lekko idzie. Oczywiście na skórze nie jest to widoczne. Ma trochę drobinek, ale malutkich. Jest trochę pudrowy, a jednak ma moc. Dla mnie trochę za jasny jednak jest, trochę za mocno ten zimny odcień wybija się na raczej żółtych moich podkładach. 


My Secret - Face Illuminator Powder. To chyba jeden z najbardziej wychwalanych rozświetlaczy. Już kilka razy robiłam do niego podejście, ale zawsze w końcu się wycofywałam, wydawało mi się, że to tylko puder, mało mający wspólnego z rozświetlaczem. Tym razem po prostu kupiłam, bez macania. I muszę przyznać, że wcześniej się myliłam, wystarczy wyjść z drogerii, żeby zobaczyć jaką on ma moc, bez drobinek, mega tafla, zdecydowanie ciepło złoty. Jest tak miałki, że przy grubszej warstwie wchodzi w załamania skóry, wypełniając je, daje efekt idealnie gładkiej skóry przez co tafla jest jeszcze mocniejsza. Oczywiście może być delikatny. Wcale się nie dziwię, że jest tak wychwalany. 


Od lewej: Catrice. W środku: Ingrid. Od prawej: My Secret. 

Podsumowując: Kocham je wszystkie. Pod względem mocy rażenia, najmocniejszy jest My Secret, potem Catrice i na końcu Ingrid. Najbardziej delikatny, dzienny jest ten od Ingrid, potem My Secret i na końcu Catrice, ale tu spore znaczenie ma mój odcień skóry, na którym Catrice mocno się odcina. Brokat, prawie go nie mają, jak już to drobniutki, ale ja się zawsze dopatrzę, czyli zapewne gdzie indziej przeczytacie, że nie mają, ale jednak ... W My Secret nie zauważyłam, w Ingrid jakieś niewielkie ilości drobniutkich iskierek, w Catrice jest ich mało, ale trochę większe niż prawie niewidoczne w Ingrid. Kolor: My Secret jest naturalny, beżowy, ale zdecydowanie ciepły z dużą dawką złota; Ingrid jest naturalny, neutralny, beżowy, na mojej skórze wychodzi niemal jak transparentny lub mało napigmentowany puder z błyskiem; Catrice jest biało, srebrno, zimny wręcz lodowy, śliczny, ale dla bladziochów. 

Moją Mary Lou Manizer z The Balm, tą najbardziej osławioną oddałam, bo nigdy jej fanką nie byłam, więc na zdjęciu porównania nie pokarzę, ale kolorystycznie ustawiałabym ją gdzieś miedzy My Secret, a Ingrid. Jeśli macie ochotę na więcej błysku, to kiedyś miałam taką serię Trochę blasku

Co myślicie o rozświetlaczach? Lubicie, często używacie, macie swoje ulubione? A może nie cierpicie i nie rozumiecie szału na nie? 


Jantar w Biedronce 6,99 zł, a w Rossmannie 13,99 zł. Obydwa z Farmony, delikatna różnica na kartoniku. Biedronkowy w starej wersji szklana buteleczka. W Rossmannie wszystkie sprzedane przez weekend więc nie wiem, czy stare czy nowe opakowanie. Jakiś czas temu w Naturze były obie wersje opakowania, ale cena ta sama. Więc jaka jest tu różnica?


Wyprawka dla przedszkolaka zamówiona od RO GO Fashion, czas na kolejny etap 😜


Chciałam wodę termalna z Balea, no to mam. Dziękuję Anetko 😘

3 produkty:

TOP