środa, 1 lutego 2017

LIEBSTER A(WK)WARD

LIEBSTER A(WK)WARD.

W poniedziałek zostałam nominowana do Liebster Award przez Marikę z bloga Porcelanowe włosy. Już kiedyś brałam w nim udział, ale tamta forma do mnie nie przemawia. Marika zaproponowała coś innego, 10 faktów z przymrużeniem oka. Sama jak zwykle dała czadu, genialnie się czytało jej wpis, mam nadzieję, że już poza nominacją, pociągnie temat i wrzuci więcej takich perełek na swój temat. Nawet nie będę udawała, że u mnie będzie równie zabawnie, ale ... no cóż same oceńcie. Traktuję to zaproszenie jako dodatkowy motywator, żeby coś o sobie napisać, niestety zakładka O mnie, nadal świeci pustką, więc czy będzie lepsza okazja?



 1. Kocham muzykę, to takie oklepane prawda? Nie chce mi się już ograniczać do nazywania gatunków. Więc pójdę na łatwiznę i coś Wam wrzucę, jestem ciekawa czy ktoś czuje te same wibracje. Choć dziś tylko delikatnie.


IRA - Szczęśliwa


Bon Jovi - Born To Be My Baby


Mika - We Are Golden


Strachy Na Lachy - Raissa


Hurt - Czary Mary


P!nk - U + Ur Hand


Santana - Smooth ft. Rob Thomas


Jay Sean - Tonight



Linkin Park - From The Inside


Jamie Cullum -Everlasting Love

2. Kocham książki. Nie ma co uparła się baba na banał. Ale co ja na to poradzę, kocham i cierpię, bo mi na nie brak czasu ostatnio. Więc pochwałę się tym co do dziś kręci mnie najbardziej. Można się śmiać, bo będę sięgać do korzeni, czyli początku 3 klasy podstawówki. A zaczęło się od ...
O psie, który jeździł koleją - Roman Pisarski. Pierwsza lektura, którą tak naprawdę przeczytałam i się poruszałam. Od tego momentu chłonę książki, do tego stopnia, że w podstawówce moją karą był zakaz czytania książek nie wymaganych na lekcjach w tym momencie. Potem było dużo rożnych, a co pokochałam całą serię o Tomku Wilmowskim Alfredzie Szklarskiego, ach jak ja chciałam takie przygody mieć. Słabość do Tomków mam do dziś. Ale i bardziej dziewczęca bohaterka musiała mi przypaść do gustu. Kto nie kocha Ani, Lucy Maud Montgomery, ach wszystkie tomy wielokrotnie wałkowałam, ba jako pełnoletnia baba też do nich wracałam. Mają moc, chyba stąd wzięły mi się myśli o adopcji. Rozważałyście ten temat kiedykolwiek? Była jeszcze Mary Poppins - P.L. Travers, czyli moje początki z magią oraz Dr Dolittle - Hugh Lofting, kawał czasu nie mogłam się zdecydować czy chcę zostać paleontologiem czy weterynarzem. Niestety moja przygoda z literaturą, a raczej lekturami szkolnymi miała swoje wzloty i upadki, jedną z wpadek jaką zaliczyłam, była pała za przeczytanie nie dobrego tłumaczenia Robinsona Crusoe, ci z tego, że 2 razy grubsza była, nie ma jak zachęta ze strony polonisty. Ale żeby nie było tak totalnie infantylnie, ale nadal troszkę w moje życie z rozmachem pod koniec podstawówki wkroczył J.R.R. Tolkien, wtedy nikt jeszcze nie słyszał o ekranizacji, a książki były potwornie trudne do dostania, co ja się nalatałam za kolejnymi tomami, a Władcę pierścieni czytałam 7 razy, potem przestałam liczyć, jakie to ma znaczenie i tak przeczytam ponownie. A potem chwycił mnie Harry, na którego czytanie byłam za stara, bo pierwsze tomy wychodziły w połowie liceum, chwycił mnie tak, że jeszcze na studiach w wakacje leciałam całą serię od początku. Teraz tylko czekam, aż młody podrośnie, żeby znowu ogarnął mnie Pottero-świr. Wszystko to książki dla dzieci, młodszych czy starszych, ale jednak. I wiecie co, lubię to swoje wewnętrzne dziecko, lubię wartości jakie pokazują. Czemu? Bo to jest takie inne od rzeczywistości, a jak inaczej odrywać się od rzeczywistości, niż kierując się do świata, w którym dobro i prawda zawsze wygrywa. Dorosłe książki też czytam, też potrafią wzniecić mój wewnętrzny ogień, ale póki co nie aż tak.

3. Mam świetną orientację w terenie. Jak widać, baba też może.

4. Dobrze jeżdżę samochodem, nawet jak na standardy męskie. Ale mam takie dni ... że wyłazi ze mnie baba i mam problem, żeby na własnym miejscu w hali garażowej zaparkować tyłem. 

5. Nigdy nie zasnęłam podczas oglądania tv lub czytania książki. Za to nie mam problemu, żeby spać przy zapalonym świetle czy włączonym tv, jak wiem, że ktoś inny to pózniej pogasi.

6. Większość życia nie umiałam pływać, jak już się nauczyłam tego na studiach, to nie ma faceta, który by miał jaja pływać ze mną na jednym torze. Max po 2 długościach o które ich wyprzedzę, zmieniają tor lub opuszczają basen. 

7. Nie umiem biegać. 

8. Wolę zwierzęta od ludzi. 

9. Uwielbiam jeść, ale nie cierpię gotować. Mogę robić wszystko inne, byle nie gotować, nawet firanki wyprasuję. 

10. Nie trawię Sylwestra. To najgorszy dzień w roku, kiedy wszyscy na około zmuszają mnie do zabawy. Każdego innego dnia bawię się lepiej na dowolnej imprezie. No i to przerażenie, kiedy mówię, że nic nie robię i wyciąganie na siłę, przecież nie możesz siedzieć sama w domu. A kto tak powiedział?

Nie nominuje nikogo, ale zapraszam do zabawy wszystkich. Może tak jak ja zmotywujecie się nim, do napisania paru słów o sobie, a nie tylko o kosmetykach. Chętnie wejdę na wszystkie wpisy, tylko dajcie znać, uwielbiam takie smaczki.
TOP