środa, 1 marca 2017

Naomi Moriyama, William Doyle - Japonki nie tyją i się nie starzeją

Naomi Moriyama, William Doyle - Japonki nie tyją i się nie starzeją. 

W 2016 miała swoje 5 minut na Instagramie, a ja krótko po zachłyśnięciu się produktami z azjatyckiego rynku, uznałam, że muszę ją przeczytać. Nie czytałam jakoś szczególnie skrupulatnie opinii na jej temat, nie sprawdziłam opisu z tylu książki, zamówiłam i wrzuciłam na regał. 


No cóż trochę czasu mi zajęło, żeby po porządkach około świątecznych przypomnieć sobie o jej istnieniu, w sumie to dopiero poszukiwania męża, jak to zabrzmiało. Wróć, mąż szukał czegoś ciekawego dla siebie do czytania, niestety ostatnio on czyta więcej, tego jeszcze nie było, razem przeglądaliśmy regał, okazało się, że on już przeczytał większość tego co mogłoby go zainteresować. Co czytają wasi mężczyźni? Polecicie mi coś godnego uwagi, muszę trochę poszerzyć dział męsku na regale. Natomiast ja mam lektury na dobrych parę lat do przodu. No i w końcu wyciągnęłam tą niepozorną książeczkę.

Na początku nie mogłam się oderwać, zamiast iść spać, traciłam na nią godzinkę czy dwie. Jest świetnie, lekko, żwawo napisana, dużo anegdotek, trochę faktów, dużo nowinek. Ale tak koło połowy zaczęła mnie drażnić, ile razy można przeczytać o tym, że jedyną słuszną kuchnią jest kuchnia japońska, wychwalanie jej każdego aspektu, podawanie źródeł potwierdzających tezy, nawet bez twardych naukowych badań, w końcu ilu naukowców tyle teorii. Nie mogłam, odłożyłam, zaczęłam 2 kolejne. Ale ja tak łatwo się nie poddaje, nie lubię spraw nie załatwionych, nie lubię książek nie skończony. Na szczęście spora cześć tej książki to przepisy, jakoś poszło. Ale ja nadal jestem tą pozycją rozdrażniona. Nie lubię poradników i narzucania mi swojego sposobu myślenia, a tu czułam ciągle, że ktoś chce mi wtłoczyć swoje idee, bez wystarczającego podparcia, żeby mnie rzeczywiście przekonać.

Czy książka jest zła? Nie, jest przyjemna, ma w sobie dużo ciekawych i przydatnych informacji. Czy znalazłam w niej coś odkrywczego w zakresie prowadzenia zdrowego trybu życia? Nie, nie znalazłam tu nic nowego. Zresztą zobaczcie same, na zdjęciach poniżej, pod koniec książki znalazłam fajne podsumowanie. 

Naomi Moriyama, William Doyle - Japonki nie tyją i się nie starzeją. 

Naomi Moriyama, William Doyle - Japonki nie tyją i się nie starzeją. 

Książka nie jest zła, ale nie wpisuje się w moje klimaty.

286 stron
Wydawnictwo MUZA SA
Moja ocena 5/10

Czytałyście ostatnio coś godnego uwagi? A może już napisaliście o tym recenzję? 

Naomi Moriyama, William Doyle - Japonki nie tyją i się nie starzeją. 

A tak z innej beczki, ogromny wpływ na mój wczorajszy wieczór miała Sylwia testuje i radzi. Nie ma to jak zmęczony człowiek użala sie nad sobą, ale są wpisy, które warto przeczytać, trafiają tam gdzie powinny, zmieniają tok myśli, diametralnie ... Dużo nie mogę, ale udostępniam dalej, zmienię kilka cyferek na widgecie poniżej i przesyłam dużo pozytywnych myśli, będzie dobrze :D


TOP