poniedziałek, 13 marca 2017

Naturalnie z pudełka #10 marzec 2017

Naturalnie z pudełka, marzec 2017. 

Chyba znowu mnie chandra dopadła. Zerknęłam do pudełka i łeee ... Coś wyjęłam, coś sprawdziłam, zdjęcia zrobiłam i nadal nie miałam ochoty się za nie zabrać. A może już zbyt zblazowana jestem, nic nie jest wstanie sprostać moim oczekiwaniom? Nie to jednak nie to, zresztą same oceńcie. Jak Wam się ta zawartość pudełka podoba?


Naturalnie z pudełka, marzec 2017. 

Honey Therapy - Peeling do ciała. Cena 45,00 zł. Peeling solny, więc mniej chętnie wybierana przeze mnie opcja. Ja zawsze gdzieś jakieś skaleczenie mam, dziś na palcu i już szczypie. Zapach bardzo delikatny, całkiem przyjemny, ale czuć, że dodali jakaś kompozycję zapachową, wolałabym, żeby jej nie było. Konsystencja bardzo przyjemna, nie ma rozwarstwienia, nie trzeba mieszać, ani za sucha, ani za mokra, dla mnie w sam raz. Bardzo mocno natłuszczający, wystarczy niewielka ilość, żeby całe nogi pokryć solidnym filmem podczas złuszczania. Dla mnie fajnie, po kąpieli nic więcej robić nie trzeba. Pierwsze wrażenie bardzo na plus.

Naturalnie z pudełka, marzec 2017.

Naturalnie z pudełka, marzec 2017. 

Naturalnie z pudełka, marzec 2017. 

Naturalnie z pudełka, marzec 2017.

Naturalnie z pudełka, marzec 2017. 

Le Cafe De Beaute - Krem do rąk. Cena 9,90 zł. Choć opakowanie na to nie wskazuje, zapach kojarzy mi się ze sztuczną brzoskwinią, może to te pestki moreli. Jest całkiem przyjemny, ale dla mnie zbyt intensywny i długo się utrzymuje. Pewnie dla większości to zalety, dla mnie intensywny zapach na rękach, np. przeszkadza się skupić podczas czytania książki, czy też przeszkadza podczas jedzenia. Ale wchłania się szybko, nie pozostawia tłustej warstwy. Wydaje się działać fajnie, ale chwilowo skórę dłoni mam w dobrej formie.

Naturalnie z pudełka, marzec 2017. 

Naturalnie z pudełka, marzec 2017.

Neauty - Probka podkładu mineralnego. Golden fair.  

Naturalnie z pudełka, marzec 2017. 

Naturalnie z pudełka, marzec 2017. 

Maroko sklep - Drop of Essence - Bio perfumy. Zapach Ylang Ylang. Cena 31,60 zł. Podobno taka forma nie jest niczym nowym, ale ja nigdy takich nie miałam i chyba nawet nie widziałam. Ale 99% olejku arganowego i 1% kwiatowego jakoś do mnie przemawia. Zapach jest wyczuwalny, ale nie jest nachalny, co prawda nie jestem przekonana czy to moja nuta, ale ... dam mu szansę. Póki co jestem pozytywnie zaskoczona, nie pobrudził mi ubrań, kropelkę rozprowadzam prawie na całej długości przedramion, więc będzie to mega wydajny produkt. Niestety mam co do niego jedno wielkie ALE ... termin przydatności: 08/2017.

Naturalnie z pudełka, marzec 2017. 

Naturalnie z pudełka, marzec 2017. 

Naturalnie z pudełka, marzec 2017.

Felicea - Naturalny błyszczyk do ust. Kolor 33. Cena 24,00 zł. Na Facebooku był komunikat, że można sobie wybrać kolor. Oczywiście zgłosiłam swojego kandydata i taki kolor też dostałam. Ale nie ma on większego znaczenia, bo na ustach i tak wyglada praktycznie jak bezbarwny, z odrobiną malutkiego brokatu, nic strasznego jak dla mnie. Jest lekko lepki, ale przede wszystkim gęsty i tłusty, nie wiem czy to odpowiedzie określenie, ale tak go odczuwam pod palcami. Pachnie bardzo subtelnie, ma mało wyczuwalny smak, ale nie jest to jeden z tych które migrują do jamy ustnej. Nie jest źle, ale też nie powala.

Naturalnie z pudełka, marzec 2017. 

Naturalnie z pudełka, marzec 2017. 

Kocica Mira śpi. 

Mira jeszcze wiosny nie czuje, za to ten koc znajdzie wszędzie.


Trochę nowości 

Trochę nowości, przez i dzięki Agnieszce z bloga Kosmetyczny Fronesis. I jak tu nie grzeszyć słysząc takie podszepty ...


Poprzednie pudełka:
- luty
TOP