poniedziałek, 5 czerwca 2017

Magdalena Witkiewicz - Czereśnie zawsze muszą być dwie - Storytel

Magdalena Witkiewicz, Czereśnie zawsze muszą być dwie, Storytel.

W środę sprawdzając pocztę trafiłam na dziwnego e-maila, a nawet 3, "Wysłano Ci zaproszenie do darmowego wysłuchania dowolnego audiobooka", "Otrzymałeś rekomendację książki od przyjaciela". Nadawca Storytel, audiobooka poleciła Ci Sklerotyczka. Dziękuję kochana, nawet nie słyszałam o tej platformie.


Takie oto miłe niespodzianki spotykają człowieka, po luźniej wymianie myśli w tematach około książkowych. Katarzyna czyta, w sumie czyta to mało powiedziane, ona pochłania książki, a potem kleci o nich zgrabne recenzje. Mamą jest, jak ona to robi, że czyta 3 tygodniowo, u mnie wyczynem ostatnio jest jedna miesięcznie. Ale dzięki niej mam większą motywację. Ja nie dam rady! 

Ściągnęłam apkę na telefon, założyłam konto, wrzuciłam polecaną książkę, Magdalena Witkiewicz - Czereśnie zawsze muszą być dwie, na półkę, włączyłam, żeby sprawdzić jak to działa ... przepadłam. Sama bym po tą książkę się sięgnęła. Od razu ją skreśliłam, w sumie zupełnie bezpodstawnie, bo tej autorki jeszcze nic nie czytałam. Czyta Paulina Holtz. Czy Wam też przeszkadza, jeśli książkę czyta ktoś kogo znacie i kojarzycie. Jej głos przeszkadzał mi od początku. Starsze pokolenie pewnie pamięta jeszcze jak to kiedyś Klan się oglądało. Co zaskakujące on nadal leci, tasiemiec jak Moda na sukces, co na niego trafię jestem w szoku, że to jeszcze nagrywają.

Początek akcji dzieje się w Gdańsku, więc coś już na początku przyciągnęło moją uwagę. A potem już samo poszło. Nie jestem fanką obyczajówki, bo tym ona dla mnie jest mimo łatek: beletrystyka i romans. Takie ciepło od niej bije, lekkie pióro, historia dosłownie płynie. Zaczyna się niewinnie, od nudnego życia nastolatki, córki lekarzy, która ma osiągnąć więcej, żeby mamusia miała się czym chwalić. Jak jedna kara za jedyne wagary może zmienić życie dziewczynki? Karą jest pomoc starszej pani Stefani, byłej nauczycielce.

Oczywiście Zosia dorasta, zostaje panią architekt. Czy bohaterami książek są tylko reprezentanci dobrze postrzeganych i wysoko opłacanych zawodów?  Oczywiście są i perypetie miłosne, ale nie są nachalne, sceny łóżkowe nie są sensem powstania książki. Miła odmiana. Choć mam wrażenie, że uczucia są trochę spłycone. Czy to mój odbiór emocji przekazywanych przez autora, a następnie osobę czytającą, byłby taki sam, jakbym przeczytała książkę, a nie jej tylko wysłuchała, nie wiem.

Wstęp mnie wciągnął, ale to dopiero historia willi w Rudzie Pabianickiej sprawiła, że pokochałam tą książkę. Retrospekcje wrzucane co kawałek, kilka historii miłosnych, które na siebie wpływają. Historia nienawiści i żądzy pieniądza, która morduje. Klątwa, która trwa przez pokolenia. Dobre wartości, które w końcu jednak wygrywają. Chyba musi być trochę zgnilizny, żeby można było docenić proste, niby normalne odruchy ludzkie. A to wszystko jednak takie ładne i ciepłe, że podnosi człowieka na duchu. Jeśli macie taki okres, że życie Was trochę przygnie do ziemi, tak książka daje chwilę oddechu, wiary ... bije z niej pozytywna energia. Trafiła w idealny moment, żebym mogła ją docenić. Ile książek pozostawia delikatny posmak, odrobinę swojej aury, że ciężko się otrząsnąć i wrócić do rzeczywistości?

Moja ocena 8/10

Jaka książka wywarła na Was ostatnio szczególne wrażenie?

Magdalena Witkiewicz, Czereśnie zawsze muszą być dwie, Storytel.

"Drzewo czereśni potrzebuje innego drzewa, aby rosnąć i dawać owoce. Tak jak człowiek, gdy kocha – rozkwita. Zosia Krasnopolska otrzymuje w spadku od pani Stefanii zrujnowaną willę w Rudzie Pabianickiej. Rudera okazuje się domem z duszą uwięzioną w dalekiej przeszłości. Stary dom otoczony sadem – niegdyś bardzo piękny – kryje sekrety swoich mieszkańców. Zosia powoli zgłębia jego tajemnice. Kiedy na jej drodze pojawi się Szymon, odkryje najważniejszy sekret: dowie się, czym są prawdziwa przyjaźń oraz miłość. Zrozumie, że tak jak drzewa czereśni muszą rosnąć obok siebie, by wydać owoce, tak ludzie muszą się kochać, by ich wspólna droga przez życie miała sens. Powieść o przeszłości zaklętej w każdym dniu i o darach, które otrzymujemy od losu, jeśli patrzymy także sercem… Najnowsza powieść Magdaleny Witkiewicz to historia o tym, że nawet najbardziej niepozorna decyzja wpływa na nasze życie, a przeszłość zawsze wybrzmiewa w teraźniejszości." Tyle na stronie Storytel piszą o książce.
TOP