środa, 14 czerwca 2017

Maseczki APIS Natural Cosmetics

Maseczki APIS Natural Cosmetics, rozjaśniająca i śliwkowa.

O produktach firmy APIS po raz pierwszy wspominałam ponad 2 miesiące temu. Dotleniający peeling wygrał z produktami Mincer i Vianek. Hydrożelowy tonik zasłużył sobie na miano majowego ulubieńca. A co myślę o ich maskach?



Maseczki APIS Natural Cosmetics, rozjaśniająca i śliwkowa.

APIS Natural Cosmetics - Discolouration-Stop - Rozjaśniająca maska redukująca przebarwienia


"Aksamitna maska oparta o naturalne wybielające kompleksy Melavoid™ i Darkout™ o nowatorskim mechanizmie działania ograniczającym syntezę melaniny i proces pigmentacji. Redukuje widoczne plamy powierzchniowe (ciemne plamy związane z wiekiem, przebarwienia, piegi). Dodatkowo zawiera ekstrakt z ogórka, grejpfruta, d-panthenol, kwas hialuronowy, kolagen z elastyną, olej kokosowy i sojowy. Sprawia, że skóra jest odżywiona, nawilżona i napięta, a jej koloryt jednolity i promienny." Tyle producent. 50 zł za 200 ml.

Maseczki APIS Natural Cosmetics, rozjaśniająca i śliwkowa.

Ładny, delikatny zapach, przyjemna kremowa konsystencja. Łatwo się rozprowadza, można wykonać delikatny masaż. W większości się wchłania, pozostawiając lepki film. Mogę z nią komfortowo chodzić nawet kilka godzin, podczas weekendowych porządków potrafię o niej zapomnieć. Najważniejsze jest to, że działa. Rozjaśnia świeże plamy po niedoskonałościach. Przy dłuższym stosowaniu rozjaśnia starsze plamy, a nawet na moje cienie pod oczami. Efekty nie są spektakularne, ale zauważalne od pierwszego użycia. Dodatkowo mam wrażenie, że po jej użyciu koloryt skóry jest bardziej jednolity. A to wszystko można osiągnąć bardzo komfortowo, bez pieczenia i ściągnięcia, które mi się kojarzy z tego typu produktami. Nie muszę nakładać punktowo, nie muszę uważać na bardziej wrażliwe okolice, nie robi krzywdy moim wrażliwym oczom. 

Maseczki APIS Natural Cosmetics, rozjaśniająca i śliwkowa.

Jedną i drugą mogłabym używać samodzielnie, ale jak już mam czas to robię peeling, nakładam maskę rozjaśniająca, zmywam ją i nakładam maskę śliwkowa. Takie połączenie jest dla mojej skóry idealne i zaspokaja jej wszystkie potrzeby. Dodatkowo obie nie robią mojej skórze krzywdy, nie uczulają, nie podrażniają, nie zapychają, moje oczy też nie protestują, a pod nie też je nakładam.

Maseczki APIS Natural Cosmetics, rozjaśniająca i śliwkowa.

APIS Natural Cosmetics - Kakadu Plum - Śliwkowa maska


"Lekka, kremowa maska, która wykorzystując niezwykłą moc 4 multiwitaminowych ekstraktów z australijskiej śliwki kakadu, wiśni, mango, ekologicznych jagód goji dodaje skórze witalności i energii minimalizując oznaki starzenia. Wspiera proces restrukturyzacji skóry, błyskawicznie odżywia i uelastycznia. Dzięki synergistycznemu działaniu organicznego oleju z pestek śliwek i z nasion chia przywracają równowagę lipidową wzmacniając barierę ochronną, jednocześnie działają przeciwutleniająco. Kwas hialuronowy i d-panthenol zapewnia intensywne działanie nawilżające i wygładzające. Skóra odzyskuje zdrowy, świeży i promienny wygląd." Tyle producent. 43 zł za 200 ml.

Maseczki APIS Natural Cosmetics, rozjaśniająca i śliwkowa.

Pięknie pachnie, to chyba najbardziej rzuca się we wszystkich recenzjach jakie widzialam. I rzeczywiście zapach jest bardzo przyjemny, jak słodki kompot śliwkowy. Przyjemna kremowa konsystencja. Łatwo się rozprowadza, można wykonać delikatny masaż. W większości się wchłania, pozostawiając lepki film. Mogę z nią komfortowo chodzić nawet kilka godzin, podczas weekendowych porządków potrafię o niej zapomnieć, natomiast wieczorem zdarza mi się zostawić ją na twarzy na noc i zmyć dopiero rano pod prysznicem. Nawilża, odżywia, ujędrnia i wygładza. Daje dodatkowego kopa zmęczonej skórze. 

Maseczki APIS Natural Cosmetics, rozjaśniająca i śliwkowa.

Obie są świetne, każda na swój sposób, ale najbardziej lubię je nakładać jedna po drugiej. Uzupełniają się. A skoro już nakładam je w dni wolne lub gdy czuję, że moja skóra potrzebuje wsparcia to staram się z nich wyciągnąć jak najwięcej. Mam wiele różnych maseczek w szufladzie w saszetkach, w słoiczkach, w płacie, żelowych i kremowych... ostatnio wszystkie poszły w odstawkę na rzecz tych dwóch. Dajcie im szansę, chociaż o nich więcej poczytajcie.

Miałyście już styczność z produktami APIS Natural Cosmetics? Co o nich sądzicie? 
TOP