środa, 5 lipca 2017

Diane Wei Liang - Oko jadeitu

 Oko jadeitu książka Diane Wei Liang.

Taki oto prezent, już jakiś czas temu dostałam od Aneczki. Tak po prostu o mnie pomyślała, bo ona już ją przeczytała. Muszę przyznać, że do tej pory jej podejście mnie rozwala.


 Zaczęłam szybko, ale ciągle coś mi przerywało. Kilka innych pozycji przeczytałam, ale i na nią w końcu czas się znalazł. 

Muszę przyznać, że początek najłatwiejszy nie był. Zupełnie inna mentalność, mimo, że ułagodzona to jednak nie mogłam się w nią wgryźć, więc wyciągnęłam kilka cytatów z początku właśnie.

"Czteroletnie dziecko jest jak pies. Jeśli nie może pobiegać po parku, zaczyna gryźć."

"Mam trzydzieści lat i nadal mieszkam z rodzicami. Powiedziałem więc swatkom, że interesują mnie tylko dziewczęta, które mają przydział pracy wraz z zakwaterowaniem."

"Pisanie to w Chinach najniebezpieczniejsze  zajęcie. Kiedy tylko zaczyna się coś dziać w polityce, pierwsi idą do więzienia pisarze."

"Czy wiesz, że liczy się tylko władza? Pieniądze są pożyteczne, ale władza jest znacznie lepsza."

Na szczęście później już było łatwiej. Choć wątek kryminalny był chaotyczny i w sumie bardziej jako tło dla wszystkiego innego. Były miłości mniejsze i większe, ale widziane z perspektywy czasu, już nie aż tak romantyczne. Wizerunek kobiety, chyba mimo wszystko przecukrzony. Byli majętni, z delikatną nutą biedy. 

Jak czytam opis na okładce, to widzę, jak różnie można książki odbierać. Dla mnie to całkiem przyjemna obyczajówka, ani mnie nie zachęciła, ani nie zraziła do twórczości autorki. Nie jest to pozycja po którą sama bym sięgnęła, nie jestem fanką gatunku, ale też go jakoś szczególnie nie zbadałam. Może powinnam dać mu szansę? Polecicie mi coś?

Moja ocena 6/10

Wydawnictwo Philip Wilson

Oko jadeitu książka Diane Wei Liang.

TOP