piątek, 18 sierpnia 2017

Zużyte czy nie, pozbywam się #30 2017

Zużyte czy nie pozbywam się, to klasyczne denko.

Moje życie ostatnio pędzi w takim tempie, że nie ogarniam, a chcę i mam siłę, przynajmniej teoretycznie. Już dawno tak nie było, żebym nie mogła się zabrać za denko. Ale to dobrze, fajnie jak coś się dzieje. Z drugiej strony jednak 30 zużycia w tym roku okazują się moim 300 wpisem, kto by pomyślał, że do tylu dotrwam.
CZYTAJ DALEJ
środa, 16 sierpnia 2017

3 produkty - peeling kawowy - Achae, EO Laboratorie, Nacomi

3 produkty to seria mini recenzji, dziś na tapecie peeling kawowy z Achae, EO Laboratorie oraz Nacomi.

Peeling kawowy to chyba najmniej doceniany przeze mnie kosmetyk, który przecież łatwo zrobić samej i jest polecany praktycznie na każdym blogu urodowym. Samoróbki nie skradły mojego serca, choć dawałam im szansę, więc może gotowce bardziej przypadły mi do gustu? 


CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Lush - Don't look at me

Seria maseczkowa, dziś Lush, a konkretnie Don't look at me.

Kolejna odsłona serii maseczkowej Lush. Dziś na tapecie Don't look at me. Co powinna robić? Odświeżać, rozjaśniać i wyrównywać koloryt skóry. A co robi?

CZYTAJ DALEJ
niedziela, 13 sierpnia 2017

Magdalena Witkiewicz - Szkoła żon

Moje wrażenia świeżo po lekturze książki Magdaleny Witkiewicz, Szkoła żon.

To druga książka Magdaleny Witkiewicz z jaką mam do czynienia. Pierwszą, najnowszą Czereśnie zawsze muszą być dwie, przesłuchałam, zachwyciła mnie i odblokowały moje znużenie książkami. Planowałam nadrobić resztę bogatej twórczości autorki, a z pomocą przyszła mi seria Bestsellery na obcasach, którą co 2 tygodnie można dorwać w kiosku, jako dodatek do różnych gazet. Pierwszy tom kupiłam za 7,99 zł z jakąś beznadziejną gazetą. 
CZYTAJ DALEJ
środa, 9 sierpnia 2017

3 produkty - Oczyszczanie/demakijaż twarzy - Make Me Bio, Skin79, Tołpa

3 produkty, to mini recenzje, dziś oczyszczanie twarzy od Make Me Bio, Skin79 oraz Tołpy.

Zabieram się do tego wpisu i zabieram, testuję i testuję, a wrażeń na bieżąco coś spisać nie mogę. A ja tak właśnie lubię najbardziej, spisywać spostrzeżenia na bieżąco, żeby coś mi nie uciekło. Niestety moja skleroza lubi się pojawiać wtedy kiedy wpis klecę. Więc po użyciu danego kosmetyku przyglądam się konkretniej i wtedy w luźniejszym momencie dnia, dorzucam choć 2 słowa, jeśli zauważyłam cokolwiek oczywiście.

CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 7 sierpnia 2017

Lush - Cosmetic Warrior

Seria maseczkowa, dziś Lush, a konkretnie Cosmetic Warrior.

Szykuje się nowa seria, krótka seria, bo 6 częściowa. Maseczka Lush w co najmniej 3 podejściach. Ze względu na ich krótki termin przydatności do zużycia, będę używała konkretnej maseczki 3 razy w tygodniu, opisywała wrażenia, a resztę, jeśli takowa mi zostanie będę mrozić i wykańczać w dogodniejszym terminie. 

CZYTAJ DALEJ
piątek, 4 sierpnia 2017

Zużyte czy nie, pozbywam się #29 2017

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... cała Gdynia poblokowana przez triathlon. Nie lubię ... wyjść można co najwyżej pod blok, jak ruszysz się dalej to nie wiadomo jak i kiedy wrócisz. Wpadki komunikacyjne przerobiłam wystarczająco boleśnie rok i 2 lata temu, żeby tym razem zrobić większe zakupy już w czwartek, a na weekend odwołać wszelkie spotkania towarzyskie, po co człowiek ma się stresować, że dojechać na czas nie może. 

CZYTAJ DALEJ
środa, 2 sierpnia 2017

3 produkty - Maska w płacie - Holika Holika, L'biotica, Tony Moly

3 produkty, czyli mini recenzje, dziś maski w płacie z Holika Holika, L'biotica oraz Tony Moly.

Maska w płacie to moje odkrycie 2016 roku, wtedy je pokochałam i zachłysnęłam się nimi, sporo ich przerobiłam, ale nie ze wszystkimi się polubiłam. Dodatkowo to dla mnie produkt tylko na ciepłe miesiące, dziwne, być może, ale mimo, że lubię ich właściwości chłodząco-nawilżające to jednak jesienią i zimą, za zimno mi w nich. A skoro prawdziwego lata tego lata nie mamy, to i maseczek mniej zużywam.

CZYTAJ DALEJ
TOP