środa, 2 sierpnia 2017

3 produkty - Maska w płacie - Holika Holika, L'biotica, Tony Moly

3 produkty, czyli mini recenzje, dziś maski w płacie z Holika Holika, L'biotica oraz Tony Moly.

Maska w płacie to moje odkrycie 2016 roku, wtedy je pokochałam i zachłysnęłam się nimi, sporo ich przerobiłam, ale nie ze wszystkimi się polubiłam. Dodatkowo to dla mnie produkt tylko na ciepłe miesiące, dziwne, być może, ale mimo, że lubię ich właściwości chłodząco-nawilżające to jednak jesienią i zimą, za zimno mi w nich. A skoro prawdziwego lata tego lata nie mamy, to i maseczek mniej zużywam.


3 produkty, czyli mini recenzje, dziś maski w płacie z Holika Holika, L'biotica oraz Tony Moly.

Holika Holika - Aloe Juicy Mask Sheet - Maseczka z ekstraktem z aloesu

Dostałam ją od Mariki z bloga Porcelanowe włosy, zostałam gadułą czerwca, o co u mnie nie trudno, zwłaszcza, że miałam mega ochotę na nagrodę główną, mgiełkę z Aubrey. Ale wracając do maseczki, ma odświeżać i regenerować skórę. Pachnie delikatnie, jest dobrze nasączona, ale nie cieknie. Bardzo dobrze przylega do twarzy, oczywiście otwory na oczy mogłyby być większe. Bardzo komfortowa, dopiero po 20 minutach poczułam, że zaczyna przesychać. Zdjęłam po 30 minutach, póki była jeszcze wilgotna, ale skóra już wchłonęła to co potrzeba. Jedyny dyskomfort jaki odczuwałam to delikatne, chwilowe mrowienie w okolicy ust. Skóra po zdjęciu była nawilżona i jędrna, bardzo przyjemna w dotyku. Przetarłam jeszcze twarz płatem i nałożyłam wieczorną pielęgnację. Nie uczula, nie zapycha. Bardzo fajna maseczka.


3 produkty, czyli mini recenzje, dziś maski w płacie z Holika Holika, L'biotica oraz Tony Moly.

3 produkty, czyli mini recenzje, dziś maski w płacie z Holika Holika, L'biotica oraz Tony Moly.

3 produkty, czyli mini recenzje, dziś maski w płacie z Holika Holika, L'biotica oraz Tony Moly.

 L'biotica - Maska dotleniająca + CO2

Bardzo dobrze nasączona maska, aż byłam zaskoczona, bo zazwyczaj nasze maski w płacie mają ten problem, że są suche w porównaniu do tych azjatyckich, a to już duży plus. Choć nie obraziłbym się, gdyby jeszcze bardziej pływała w esencji. Dosyć gruby płat, ale dzięki odpowiedniej ilości esencji, dobrze przylegał do twarzy. Długo trzymała nawilżenie, zdjęłam ja po jakichś 20 minutach, ale jeszcze mogłabym przetrzymac. Nie uczuliła, nie zapchała, czułam delikatne mrowienie na obrzeżach twarzy. Po zdjęciu, przetarłam twarz łącznie z okolicą oczu, nic złego nie zrobiła. Całkiem przyjemna maska nawilżająca.

3 produkty, czyli mini recenzje, dziś maski w płacie z Holika Holika, L'biotica oraz Tony Moly.

3 produkty, czyli mini recenzje, dziś maski w płacie z Holika Holika, L'biotica oraz Tony Moly.

3 produkty, czyli mini recenzje, dziś maski w płacie z Holika Holika, L'biotica oraz Tony Moly.

Tony Moly - I'm Real - Broccoli Mask Sheet - Vitality

Bardzo dobrze nasączona, przyjemne, nie nachalnie pachnąca, dobrze przylegająca do twarzy. Długo utrzymywała wilgoć, zdjęłam ją po 20 minutach, ale spokojnie mogłabym ją jeszcze przetrzymać. Nie uczuliła, nie zapchała, ale odczuwałam po chwili delikatne mrowienie na jej obrzeżach oraz w okolicy ust. Po zdjęciu przetarłam nią cała twarz, łącznie z okolicą oczu, bardzo przyjemne uczucie odświeżenia. Pozostawiała delikatnie lepki film. Niestety po kolejnych 30 minutach poczułam, że moja skóra jest rozdrażniona i potrzebuje wsparcia, więc musiałam nałożyć krem. Choć to też mogło być spowodowane sobotą na dworze, a konkretnie 10h. Nie spiekłam się, ale i bez tego skóra mogła domagać się dodatkowego nawilżenia, czemu niestety sama maseczka nie sprostała. 

3 produkty, czyli mini recenzje, dziś maski w płacie z Holika Holika, L'biotica oraz Tony Moly.

3 produkty, czyli mini recenzje, dziś maski w płacie z Holika Holika, L'biotica oraz Tony Moly.

Podsumowując:

Całkiem fajne maski w płacie, niewiele można im zarzucić, zwłaszcza jeśli oczekujecie odświeżenia i nawilżenia po jednorazowej aplikacji. Spokojnie mogłabym wrócić do wszystkich. Choć nie mogę powiedzieć, żeby któraś z nich wybiła się jakoś niesamowicie na tle wszystkich innych, których do tej pory używałam. Poprawnie, jak dla mnie, czyli w sumie bardzo dobrze, biorąc pod uwagę jak łatwo rozzłościć moją skórę.

3 produkty:

TOP