poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Lush - Love Lettuce

4 maseczka z Lush, dziś na tapecie Love Lettuce.

Kolejna odsłona, już czwarta, zbliżamy się do końca, serii maseczkowej Lush. Dziś na tapecie sałata. Przedstawiam Love Lettuce. Co powinna robić? Oczyszczać, łagodzić, odżywiać i zmiękczać. A co robi?


4 maseczka z Lush, dziś na tapecie Love Lettuce.

Zupełnie neutralny, jak dla mnie zapach, na twarzy prawie nie wyczuwalny. Zgniło-zielona dosyć luźna pasta z czarnymi drobinkami. Wystarczy cienka warstwa, wchłania się częściowo i zastyga, ale nie jest to jakoś szczególnie niekomfortowe. Choć wygląd Shreka z wysypką był niewątpliwie zabawny dla mojego męża.

4 maseczka z Lush, dziś na tapecie Love Lettuce.

 W zależności od tego, jak mocnego produktu myjącego użyłam przed jej nałożeniem, skóra zachowuje się inaczej. Nie wiem jak Wy, ale ja zawsze przed maseczką, czy peelingiem, zawszę myję i tonizuję twarz. Po produktach silnie oczyszczających, które jednak normalnie mi krzywdy nie robią, rozgrzewa i lekko podrażnia skórę. Czyli oczyszcza zbyt intensywnie moją mieszaną, ale jednak wrażliwą skórę, choć poza tym nic złego jej nie robi. Za to po łagodnym żelu do mycia twarzy, wręcz robi wrażenie, jakby lekko chłodziła, miętowe odświeżenie, niestety po dłuższym niż zalecane 5-10 minut, a przecież musiałam ją przetrzymać kilka razy, i tak czuć delikatne rozdrażnienie.



4 maseczka z Lush, dziś na tapecie Love Lettuce.

Bardzo przyjemna podczas masażu, który robię zawsze podczas zmywania maski, drobinki są idealne, twarde, ale nie za ostre. Muszę przyznać, że peeling nią wykonany to czysta przyjemność. Oczyszcza, bardzo fajnie, ale zlew trzeba po jej zmyciu też ogarnąć, bo drobinek jest naprawdę dużo. 

4 maseczka z Lush, dziś na tapecie Love Lettuce.

Skóra po takim zabiegu zaskakuje, jest gładka, jędrna i tak jakby natłuszczona, nie będąc tłustą, cudowne uczucie pod palcami. Niestety po chwili czuć delikatne ściągnięcie, a po dłuższym czasie, skóra jest lekko rozdrażniona i wymaga dodatkowej opieki. Co w sumie dziwne nie jest, bo moja skóra prawie zawsze domaga się co najmniej toniku. 

4 maseczka z Lush, dziś na tapecie Love Lettuce.

Podsumowując:


Fajna maseczka oczyszczająco-wygładzająca, ogólnie spełnia obietnice producenta. Połowa opakowania starczyła mi na 6 aplikacji. Nie jest niestety idealną opcją dla skóry wrażliwej, ale cała reszta powinna być z niej zadowolona. Na początku byłam nią zachwycona, ale co za dużo to nie zdrowo i używanie jej dzień po dniu przy skórze wrażliwej nie jest dobrym pomysłem. Choć krzywdy mi nie zrobiła, a tylko zwiększyła trochę rozdrażnienie, więc nic z czym dobra pielęgnacja sobie nie poradzi, ale ... Cosmetic Warrior spisała się u mnie lepiej. Więc jakbym miała wybierać jedną to wróciłabym do śmierdziucha.

4 maseczka z Lush, dziś na tapecie Love Lettuce.

Masz ochotę na więcej recenzji maseczek Lush, a może chcesz poczytać o tej konkretnej, ale używanej i opisanej przez kogoś innego? Zapraszam do Agnieszki z bloga Kosmetyczny Fronesis, co poniedziałek opisujemy tą samą maseczkę Lush. Sama jestem ciekawa co Agnieszka o niej napisze, nie ma konsultacji, żeby nie zasugerować się jej wrażeniami, tak więc lecę czytać co też myśli o tym gagatku. 

Ogromnie dziękuje Marice z bloga Porcelanowe włosy  bez której pomocy ta seria by nie powstała, bo bym dostępu do tych maseczek nie miała. Wiecie, że jej sklep wczoraj ruszył? Już można zamawiać przez wiadomości na Facebooku.

Lush - Mask Of Magnaminty

Lush - Cosmetic Warrior

TOP