poniedziałek, 12 listopada 2018

Maski do włosów Skin79 - Hair Repair Smoothie

Maski do włosów od Skin79 - Hair Repair Smoothie - Regenerująca maska do włosów Avocado, Regenerująco-odżywcza maska do włosów Banana oraz Regenerująco-wygładzająca maska do włosów Coconut i moje wrażenia na ich temat.

Nie często zachwycam się maskami do włosów, wiecznie poszukuję ideału. Niestety pod koniec lata potrzebowałam czegoś mega skutecznego, bo na głowie miałam potworne siano. Kaśka z bloga Sklerotyczka, poleciła tą serię, nie zastanawiałam się. Zamówiłam 1 zestaw. Avocado mnie zachwyciła, zanim sprawdziłam resztę, zamówiłam kolejne 2 zestawy, jeden dla mnie, drugi dla mamy. A co sądzę o nich teraz?
CZYTAJ DALEJ
piątek, 9 listopada 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się #45 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... czy to aby na pewno listopad? Kurtkę zimową wyciągnęłam, a tymczasem jest tak ciepło, że w bluzie mogłabym chodzić, gdyby nie chłodne poranki. Urlop na dziś rozpisany, więc już wczoraj cieszyłam się tym dłuższym weekendem. Co prawda urlop rozpisany, bo coś załatwić trzeba, ale może z pogody skorzystać się uda.
CZYTAJ DALEJ
środa, 7 listopada 2018

3 produkty - płyn micelarny - Bandi, Garnier & Mixa

3 produkty to seria mini recenzji, dziś płyn micelarny z Bandi, Garnier oraz Mixa.

Lubię płyny micelarne, to mój ulubiony pierwszy krok w demakijażu. Po nim już prawie każdy żel poradzi sobie z usunięciem resztek makijażu. Wymagań co do nich wielkich nie mam, byle tylko dobrze usuwał mój niewodoodporny makijaż i nie podrażniał skóry, ani oczu. Niestety wiele z nich udowodniło, że to i tak zbyt wysokie wymagania. A co z dzisiejszą trójką?

CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 5 listopada 2018

Bema Love Bio - Liftingujący krem do twarzy z szafranem

Moje wrażenia na temat Liftingującego kremu do twarzy z szafranem od Bema Love Bio.

Dawno już nie miałam naturalnego kremu, który by mnie tak pozytywnie zaskoczył. Póki co, raczej więcej musiałam im wybaczać, dla lepszego składu. A tu nie dosyć, że nie mam za bardzo na co narzekać, to jeszcze znalazłam dla niego zastosowanie, gdzie zachowuje się wręcz wybitnie. A czym sobie zasłużył, na tak dobrą moją opinie o nim?
CZYTAJ DALEJ
piątek, 2 listopada 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się #44 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... urlop rozpisałam, dzień wolny mam, więc dla mnie już środa piątkiem była. Jak ja kocham długie weekendy, domowe porządki można sobie rozłożyć i jeszcze tyle czasu na przyjemności zostaje. Groby odwiedziliśmy ciut wcześniej, żeby nie utknąć w korkach i teraz możemy spędzić czas rodzinnie.
CZYTAJ DALEJ
wtorek, 30 października 2018

Ulubieńcy października 2018, nie tylko kosmetycznie

Ulubieńcy października 2018, nie tylko kosmetycznie, czyli czego nadużywałam w danym miesiącu.

Ulubieńcy października, jak zwykle nie ma ich zbyt wielu, przynajmniej kosmetycznie. Bo nie kosmetyczna część rozrosła się zaskakująco. A więc czego nadużywałam w tym miesiącu?
CZYTAJ DALEJ
piątek, 26 października 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się #43 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... nie wiem jak u Was, ale u mnie już listopad, zimno, leje i wieje, a do tego ta wszechobecna szarość ... Ale nie ma tego złego, herbatka, propolis, gorąca kąpiel, Netflix, ploty z człowiekiem bezcukrowym i może być całkiem przyjemnie.
CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 22 października 2018

3 produkty - krem pod oczy - Biolonica, Sotalie oraz Tołpa

3 produkty to seria mini recenzji, dziś krem pod oczy z Biolonica, Sotalie oraz Tołpa.

Lubię kremy pod oczy, a jednocześnie są one podstawą mojej pielęgnacji, której nawet jakbym chciała pominąć nie mogę. Skórę pod oczami, mam cienką, suchą, a cienie i opuchnięcia nie są mi obce. Żeby nie było za łatwo oczy mam mega wrażliwe, więc część kremów, nie tylko pod oczy, już na starcie odpada. Przerabiam ich tony, nie wiem czy jest produkt, na punkcie którego mam większą obsesję. Szukam tego jedynego, idealnego, coraz częściej mam wrażenie, że nie ma takiego. Więc jeśli znasz jakąś petardę, to chętnie sprawdzę. Na chwilę obecną są tylko 2, których jeszcze nie miałam, podobno są świetne, ale ciągle są na mojej liście do kupienia La-Le Masło kawowe pod oczy i Bobbi Brown Extra Eye Repair Cream.

CZYTAJ DALEJ
piątek, 19 października 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się #42 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... coś słabszy okres zaliczam, notorycznie boli mnie głowa, jestem wręcz zmuszona brać prochy, a tego zawsze unikałam. Czyżby ta piękna jesień mi szkodziła?
CZYTAJ DALEJ
wtorek, 16 października 2018

Lirene - Ideale Glam & Matt - Fluid matująco-rozświetlający SPF 15

Moje wrażenia na temat Fluidu matująco-rozświetlającego, Ideale Glam & Matt z Lirene oraz swatche.

Nie mam weny ostatnio, niechże już się ten paskudny październik skończy, mimo, że pogoda niespotykanie dopisuje. Dziś parę słów o podkładzie, który mam już za długo, a co ciekawe im częściej po niego sięgam, tym bardziej go lubię, choć nie jest bez wad.

CZYTAJ DALEJ
piątek, 12 października 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się #41 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... co za piękna jesień, pogoda w Gdyni rozpieszcza. Przez cały tydzień po pracy i przedszkolu, całe popołudnia spędzamy na dworze, bez czapki, bez kurtki, bajka, oby tak było jak najdłużej.

CZYTAJ DALEJ
wtorek, 9 października 2018

Lorac PRO Palette 3

Moje wrażenia, po dłuższym używaniu palety Lorac PRO Palette 3.

Od lat słyszę o tych cieniach w samych superlatywach. Jednak z dostępnością nie jest najlepiej, ale dla chcącego ...  w końcu można ją ściągać. Cena też przez większość czasu była przeze mnie uznawana za absurdalną, ale też cieni prawie nie używałam.
CZYTAJ DALEJ
piątek, 5 października 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się #40 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... jesień w pełni, już 2 na 3 osoby w mojej rodzinie są przeziębione, w sumie już powinni wychodzić. Ja na razie się trzymam, ale to wszystko tylko dzięki propolisowi do Ani z Aneczka blog.
CZYTAJ DALEJ
środa, 3 października 2018

Maseczki Oillan

Moje pierwsze spotkanie z maseczkami Oillan: oczyszczająco-detoksykującą, odżywczo-nawilżającą oraz łagodząco-wzmacniającą.

Lubię produkty Oillan, sporo się ich u mnie przewija. Kilka dni temu dotarła do mnie paczka z kilkoma nowościami. Myślałam, że to tylko dla mnie nowości, z cyklu znowu coś przegapiłam. Nie tym razem jednak, bo nawet na stronie producenta jeszcze ich nie było, ani ich sklepie, ani na blogach.

CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 1 października 2018

Ulubieńcy września 2018, nie tylko kosmetycznie

Ulubieńcy września 2018, nie tylko kosmetycznie, czyli czego nadużywałam we wrześniu.

No to mamy jesień, tyle miało się dziać we wrześniu i rzeczywiście tak było, przez co dosłownie przeleciał mi przez palce. A tu jeszcze porządki w szafie wypadałoby zrobić, póki co tylko najmłodszy został obkupiony, w sumie już nawet na zimę. Lubię ten czas, kiedy mogę wyciągnąć płaszcz i szale. Jak zwykle ulubieńców zbyt wielu nie ma, ale ta 2 to prawdziwe perełki.
CZYTAJ DALEJ
niedziela, 30 września 2018

Magdalena Witkiewicz - Nie ma jak u mamy

Moje wrażenia po przeczytaniu najnowszej książki Magdaleny Witkiewicz, Nie ma jak u mamy, która miała premierę 19.09.2018.

Jeśli czasami do mnie zaglądacie, to pewnie już kojarzycie, że lubię książki Magdaleny Witkiewicz. Co prawda jeszcze wszystkich nie przeczytałam, ale taki cel mam, choć raczej można go zaliczyć do tych długoterminowych.

CZYTAJ DALEJ
piątek, 28 września 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się #39 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... czy z tego denka widać moją desperację w temacie włosowym? Jak zazwyczaj w dużym stopniu zostawiałam je same sobie, tak teraz próbuję ratować te resztki w opłakanym stanie, które mi zostały. Więc nagle chwytam się za wszystko co je może uratować. Choć w sumie robię to już od jakiegoś czasu, stąd tyle włosowych zużyć.
CZYTAJ DALEJ
środa, 26 września 2018

LIQ CC Serum Rich 15% Vitamin C BOOST - Bogate serum rozświetlające z witaminą C od Liqpharm

LIQ CC Serum Rich 15% Vitamin C BOOST, czyli Bogate serum rozświetlające z witaminą C od Liqpharm i moje wrażenia na jego temat.

Bardzo lubię produkty Liqpharm, działają, tak po prostu, a przy mojej skórze to już bardzo dużo. Swoją przygodę z ich produktami zaczęłam od LIQ CR Serum Night 0.3% Retinol SILK - Koncentrat intensywnie korygujący, który moim zdaniem w pełni zasługuje na zainteresowanie, jakie wywołuje. Kolejnym świetnym produktem okazało się LIQ Ce Serum Night 15% Vitamin E Mask - Dwufazowe serum regenerująco-odżywcze na noc. A dziś przyszedł czas na tą ich, chyba najbardziej popularną witaminę C.

CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 24 września 2018

Maski Levitasion - Herboflore

Moje pierwsze spotkanie z produktami Levitasion, a dokładniej maskami Herboflore.

Uwielbiam maseczki, praktycznie przy każdych zakupach, jakaś wpadnie mi do koszyka. Więc jak zamawiałam farbę na Iwos.pl musiałam się skusić na te gagatki, których zupełnie nie kojarzę. A trzeba im przyznać, że opakowania mają śliczne.

CZYTAJ DALEJ
piątek, 21 września 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się #38 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... kolejny intensywny tydzień za mną. Kto by się spodziewał takich temperatur we wrześniu? Toż to lato. Jednak już na kasztany i żołędzie poluję, w końcu zaraz w przedszkolu wywieszą kartkę, że na już potrzeba.
CZYTAJ DALEJ
środa, 19 września 2018

3 produkty - puder - Kat Von D, Lily Lolo oraz Maybelline

3 produkty to seria mini recenzji, dziś  puder z Kat Von D, Lily Lolo oraz Maybelline.

Skóra mieszana w stronę tłustej w strefie T, chyba zawsze kocha mat. Nie ważne jak odmładzający jest blask na skórze. To chyba ciężko powiedzieć, żeby tłusty środek twarzy był atrakcyjny. A może się mylę? Jak byłam młodsza, liczył się dla mnie tylko totalny mat. Teraz już mnie tak bardzo świetlistość nie przeraża, jednak nadal nie lubię jej w strefie T, zwłaszcza wokół nosa, ale reszta twarzy może dążyć w tym kierunku. Ideałem jest jeśli puder wygładzi, choćby optycznie fakturę mojej skóry. W sumie fajnie by było, gdyby nie przesuszał skóry pod oczami. Nierealne oczekiwania mam? Znacie takie pudry? A może tak jak ja używacie kilku na raz?
CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 17 września 2018

Maseczki Origins

Moje pierwsze spotkanie z maseczkami Origins, czyli  Dr. Andrew Weil for Origins Mega Mushroom Skin Relief Face Mask, Drink Up Intensive Overnight Mask to Quench Skin's Thirst, Original Skin Retexturing Mask with Rose Clay oraz Clear Improvement Active Charcoal Mask To Clear Pores.

Uwielbiam maseczki, uwielbiam sprawdzać nowe dla mnie firmy właśnie na ich podstawie. W końcu to maseczka ma dać dodatkowego kopa skórze, więc jak maseczka jest słaba, jaką szansę na zaskoczenie mnie czymkolwiek ma zwykły krem? Origins korci mnie z wielu blogów, jednak moja skóra reaktywna, nie zawsze zgadza się z ogólnymi zachwytami. Więc ogromnie się ucieszyłam, jak w Sephorze zobaczyłam, te małe kapsułki z maseczkami. Najtańsze nie są, ale lepiej wydać, na takie maleństwa, niż jedną maskę, która mogłaby mi zrobić krzywdę i zostałabym z całą tubą.
CZYTAJ DALEJ
niedziela, 16 września 2018

Katarzyna Berenika Miszczuk - Szeptucha

Moje pierwsze spotkanie z twórczością Katarzyny Bereniki Miszczuk, a konkretniej tą sławną Szeptuchą.

Szeptucha to chyba jedna z bardziej polecanych mi książek od dłuższego czasu. Jednak jak to ja, im bardziej mi polecają, tym większy opór mam. Jednak ten opór zelżał i jakiś rok temu ją kupiłam. Od tego czasu spokojnie czekała na regale, aż przyjdzie jej czas.
CZYTAJ DALEJ
piątek, 14 września 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się #37 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... przeżyliśmy pierwszy tydzień przedszkola, po 3 miesiącach wakacji i chorobie w pierwszym tygodniu września. Sukces, który można świętować. A tak serio zmęczona jestem, trzeba się przyzwyczaić na nowo do tego schematu, w ciągłym niedoczasie i biegu.
CZYTAJ DALEJ
środa, 12 września 2018

3 produkty do ciała - Le Petit Marseillais, Nivea oraz Soraya

3 produkty to seria mini recenzji, dziś  mleczko Le Petit Marseillais, olejek w balsamie Nivea oraz smoothie Soraya do ciała.

Nigdy nie byłam wielką fanka balsamów do ciała. Nie lubię tego, że wszystko się do mnie lepi, a skóra wręcz poci się pod nimi. Co gorsza nie wiele mi dają, mimo, że moja skóra ciała do wymagających nie należy. Przez większość czasu nie muszę się starać, żeby czuć się komfortowo. Więc spokojnie pomijam ten krok. Jednak ostatnio sporo takich gagatków wpadło w moje ręce, więc uznałam, że to dobry moment, żeby sprawdzić, czy coś się w tym temacie zmieniło.
CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 10 września 2018

Maski na tkaninie Selfie Project

Moje wrażenia, ze spotkania z maskami w płacie Selfie Project: oczyszczającą, wygładzającą, łagodzącą i nawilżającą.

Maski w płacie lubię, im więcej używam, tym bardziej widzę tendencję, w tym kiedy najlepiej mi się sprawdzają. I to właśnie jest ten idealny okres, więc nawet słabsza maska ma fory. A czy te gagatki tego potrzebowały?
CZYTAJ DALEJ
sobota, 8 września 2018

Jerzy Andrzejczak - Spowiedź polskiego kata

Moje pierwsze spotkanie z twórczością Jerzego Andrzejczaka, czyli Spowiedź polskiego kata, wydanie drugie, poprawione i uzupełnione, które miało premierę 27 sierpnia 2018.

To jedna z tych nielicznych książek, które chciałam przeczytać, jak tylko zobaczyłam tytuł. Co prawda fanką literatury faktu nigdy nie byłam, ale jeśli temat mnie interesuje, to sięgam po nią bez problemu. Czy można przejść koło niej obojętnie?
CZYTAJ DALEJ
piątek, 7 września 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się #36 2018

Zużyte czy nie pozbywam się to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... taka ładna pogoda, a my siedzimy w domu. W niedzielę worek do przedszkola spakowałam. A w poniedziałek nad ranem młody budzi mnie z gorączką ładnie ponad 39 stopni, z której zbiciem problem miałam całą dobę. Mamy wiedzą jak się odbiera 4 latka, który prawie cały dzień przesypia. Cały wtorek około 38 stopni, znowu nie dająca się zbić, ale od 6 rano pełnia sił, tylko jeść nie chciał. Środa podgorączkowe 37 ... no cóż ciekawy tydzień miałam i to akurat w czasie, kiedy w pracy powinnam być bardziej, niż zazwyczaj. Ale to chyba klasyka gatunku.
CZYTAJ DALEJ
środa, 5 września 2018

Ingrid - Maskary Pump It Up Suprime Waterproof, Volume, Intensive Curly oraz Pomada do stylizacji brwi

Nowe maskary Ingrid, Pump It Up: Suprime Waterproof, Volume i Intensive Curly oraz Pomada do stylizacji brwi.

Nie wyobrażam sobie makijażu bez tuszu do rzęs, całkiem niedawno próbowałam, no cóż nie wyglądałam zdrowo. Przerabiam ich dużo, często sięgam po nowe, nie jestem uprzedzona, nawet uważam, że tusze drogeryjne są lepsze od tych perfumeryjnych. Więc oczywiście ucieszyłam się na możliwość testowania nowości. Z pomadą do brwi jest odwrotnie.
CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 3 września 2018

Brandon Mull - Baśniobór - II - Gwiazda wieczorna wschodzi

Moje wrażenia świeżo po przeczytaniu 2 tomu Baśnioboru, czyli Gwiazda wieczorna wschodzi, Brandon Mull.

Tyle się nasłuchałam, że ta seria jest świetna, ale jakoś pierwszy tom mnie nie porwał, choć potencjał miał. Jednak jak już przeczytam jedną z wielu części to zawsze mnie korci, żeby sprawdzić kolejną. A tym bardziej, że podobno każda kolejna książka jest lepsza. Czy rzeczywiście tak odebrałam 2 tom?
CZYTAJ DALEJ
sobota, 1 września 2018

Ulubieńcy sierpnia 2018, nie tylko kosmetycznie

Ulubieńcy sierpnia 2018, nie tylko kosmetycznie, czyli czego nadużywałam w ostatnim czasie.

Dopiero co były moje urodziny i początek wakacji. Tymczasem, mimo, że niby ciut ponad 20 stopni jest to od balkonu czuję ciągnący chłód. Nie będę narzekała, lubię jesień, a raczej jej wczesne, ciepłe, wrześniowe wydanie. Wcześniej jednak małe podsumowanie tego co mnie pozytywnego spotkało w ostatnim czasie.
CZYTAJ DALEJ
piątek, 31 sierpnia 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się #35 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się, to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... koniec sierpnia, koniec wakacji, za to znowu stać w korkach będziemy. Już zaczynam sobie grafik układać, będzie się działo. W tym roku muszę szybko zapolować na kasztany, żebym nie obudziła się znowu za późno. Czy tylko ja cieszę się na wczesną, naszą złotą jesień?
CZYTAJ DALEJ
środa, 29 sierpnia 2018

Allerco - Krem emolientowy nawilżający i natłuszczający, emulsja do kąpieli i żel myjący

Moje pierwsze spotaknie z marką Allerco, a dokładniej ich kremem emolientowym nawilżającym i natłuszczającym, emulsją do kąpieli i żelem myjącym.

Emolienty kojarzą mi się głównie z pielęgnacją skóry mojego syna i to jeszcze na wczesnych etapach jego życia. Jakoś zawsze miałam wrażenie, że u mnie te produkty się nie sprawdzą. W końcu mam skórę może jeszcze nie dojrzałą, ale biegnącą w tą stronę. Mieszaną w stronę tłustej w strefie T i normalną na policzkach, a przy okazji wrażliwą, głównie w okolicy nosa. Dla wielu producentów wrażliwa, jest równoznaczne z suchą, co dla mnie za zwyczaj oznacza, za ciężkie, za bardzo natłuszczające produkty, które często zapychają moją podatną na to skórę. Więc jak wypadła moja przygoda z tą serią, nie tylko do twarzy?
CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 27 sierpnia 2018

3 produkty - maska w płacie - Beneton, MediHeal oraz Patchology

3 produkty to seria mini recenzji, dziś maska w płacie z Beneton, MediHeal oraz Patchology.


Lato powoli się kończy, upały mijają, a mnie wzięło na maski w płacie. Mnie po takich maskach w wysokich temperaturach zatoki bolą, nie ważne czy to ogrzewanie, czy upalne lato. Więc jak tylko ciut zelżało na zewnątrz od razu zachciało mi się takiej maski, nie mówiąc już o mojej przesuszonej skórze, która wręcz jej się domaga. Po pierwszej partii ciut z moją skórą lepiej, ale jeszcze nie kończę, póki ogrzewanie nie ruszy.
CZYTAJ DALEJ
sobota, 25 sierpnia 2018

Rafał Dębski - Żelazny kruk - Wyprawa

Żelazny kruk - Wyprawa to pierwszy tom nowej trylogii fantasy dla młodzieży napisanej przez Rafała Dębskiego, który będzie miał premierę 19 września 2018.

Nie często mam okazję czytać książkę tak wcześnie przed premierą, która w tym wypadku powinna odbyć się 19 września. Na swoim profilu na Instagramie Wydawnictwo Jaguar ogłosiło, że szuka recenzentów nowej serii fantasy dla młodzieży. Co prawda nic tego autora nie miałam jeszcze okazji czytać, ale cała reszta, jak najbardziej do mnie przemawia. Zgłosiłam się i tak oto przedstawiam Wam swoje wrażenia, na jej temat.
CZYTAJ DALEJ
piątek, 24 sierpnia 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się #34 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... zaraz koniec wakacji, których nie miałam. Pogoda super, a ja coś zmęczona się tym tygodniem czuję. Starość? A może jednak trochę urlopu będę potrzebowała jesienią.
CZYTAJ DALEJ
środa, 22 sierpnia 2018

Vollare Cosmetics - Baza pod makijaż wygładzająco-rozświetlająca

6 tygodni, 6 baz pod makijaż, czyli testy nowości Vollare Cosmetics, dziś na tapecie wrażenia z używania bazy wygładzająco-rozświetlającej.

To będzie chyba początek każdego wpisu dotyczącego bazy. Nie lubię baz i praktycznie ich nie używam, a mimo to ciągnie mnie do nich. Po jakąkolwiek sięgam, zawsze jestem (byłam) niezadowolona. Jednak jak na takie podejście ostatnio dużo ich używam, sprawdzam, robię przesiew w tym co mi się uzbierało. Ostatnio pisałam o bazie matująco-wygładzającej, beztłuszczowej matującej, wypełniającej zmarszczki i korygującej zaczerwienienia z Vollare Cosmetics oraz matującej z Bell. Maty sprawdzone, zmarszczkom też się postawiłam, ale to nawilżająca z Vollare Cosmetics rozwaliła system, bo w końcu zadziałała. A dziś coś po co sama bym nie sięgnęła, a to przez to, że mam skórę mieszaną, wręcz tłustą w strefie T. Co oznacza, że mam w sobie, aż nadto naturalnego blasku. Sięgacie po bazy? Jakie lubicie najbardziej?
CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 20 sierpnia 2018

3 produkty - płatki pod oczy - Efektima, Exclusive oraz Oh K!

3 produkty to seria mini recenzji, dziś płatki pod oczy z Efektima, Exclusive oraz Oh K!

Przez lata uważałam, że nie potrzebuję nic więcej, niż krem pod oczy. Cały czas szukam ideału, wymagania z wiekiem się powiększają, a ja nadal go nie znalazłam. Razem z większą popularnością maseczek w płacie, zaczęłam bardziej zwracać uwagę na ich odpowiedniki pod oczy. Nie wszystkie mnie zachwycały, ale zauważyłam, że działają. Nie muszę ich używać na co dzień, wystarczy raz w tygodniu, a skóra zauważalnie i odczuwalnie, na tych 15-30 minutach z nimi, zyskuje.

CZYTAJ DALEJ
sobota, 18 sierpnia 2018

Jorn Lier Horst - Nocny człowiek

Nocny człowiek, czyli najnowsza książka Jorn Lier Horst, która miała premierę 14.08.2018 i moje wrażenia po jej przeczytaniu.

Nigdy nie byłam szczególną fanką kryminałów. Kilka z nich wpadło w moje ręce, były dobre, ale nie szczególnie porywające. A ja obecnie szukam książek, które przyciągną moją uwagę na tyle, żebym chciała znaleźć czas, na ich czytanie. Literatura skandynawska zawsze mi się dobrze kojarzyła. Opis Nocnego człowieka, zwrócił moją uwagę. I tak oto spisuję moje wrażenia, świeżo po jej przeczytaniu.
CZYTAJ DALEJ
piątek, 17 sierpnia 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się #33 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... środa wolna, to dla mnie jak 2 poniedziałki i 2 piątki, tak to można pracować. Dom ogarnięty, odpoczęłam, książkę skończyłam, a to wszystko przez mojego skowronka, który uznał, że 5:30 to dobra pora, żeby zacząć dzień wolny. A Wy co porabiałyście? A może długi weekend wykorzystujecie?
CZYTAJ DALEJ
środa, 15 sierpnia 2018

Vollare Cosmetics - Baza pod makijaż korygująca zaczerwienienia

6 tygodni, 6 baz pod makijaż, czyli testy nowości Vollare Cosmetics, dziś na tapecie wrażenia z używania bazy korygującej zaczerwienienia.



To będzie chyba początek każdego wpisu dotyczącego bazy. Nie lubię baz i praktycznie ich nie używam, a mimo to ciągnie mnie do nich. Po jakąkolwiek sięgam, zawsze jestem (byłam) niezadowolona. Jednak jak na takie podejście ostatnio dużo ich używam, sprawdzam, robię przesiew w tym co mi się uzbierało. Ostatnio pisałam o bazie matująco-wygładzającej, beztłuszczowej matującej i wypełniającej zmarszczki z Vollare Cosmetics oraz matującej z Bell. Maty sprawdzone, zmarszczkom też się postawiłam, ale to nawilżająca z Vollare Cosmetics rozwaliła system, bo w końcu zadziałała. A dziś kolejny problem mojej skóry, czyli zaczerwienienia. Sięgacie po bazy? Jakie lubicie najbardziej?
CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 13 sierpnia 2018

3 produkty - maska w płacie - Holika Holika, Medi Heal oraz Yunifang

3 produkty to seria mini recenzji, dziś maski w płacie z Holika Holika, Medi Heal oraz Yunifang.

Lato powoli się kończy, upały mijają, a mnie wzięło na maski w płacie. Ale mnie po takich maskach w wysokich temperaturach zatoki bolą, nie ważne czy to ogrzewanie, czy upalne lato. Więc jak tylko ciut zelżało na zewnątrz od razu zachciało mi się takiej maski, nie mówiąc już o mojej przesuszonej skórze, która wręcz jej się domaga.
CZYTAJ DALEJ
sobota, 11 sierpnia 2018

Riley Sager - Ocalałe

Moje wrażenia na temat Ocalałych Riley Sager.

Trochę u mnie przeleżała, nawet zdążyła już być u Kaśki z bloga Sklerotyczka. Zabrałam się za nią, a potem utknęłam i sięgnęłam po inną. Jednak nie umiem i nie lubię, nie kończyć książek. Tym bardziej, że ona źle się nie zapowiadała, tylko za blisko znalazła się momentu w którym czytałam Grzesznicę i jakoś za dużo mi było przemocy wobec kobiet.
CZYTAJ DALEJ
piątek, 10 sierpnia 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się #32 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... te upały mnie dobijają, przepraszam, miałam przestać marudzić na pogodę, ale właśnie się rozpływam. Okno od zacienionej strony otwarte od rana, wiatrak chodzi, a ja płynę.
CZYTAJ DALEJ
środa, 8 sierpnia 2018

Ulubieńcy lipca 2018, nie tylko kosmetycznie

Ulubieńcy lipca 2018, nie tylko kosmetycznie, czyli czego nadużywałam w tym miesiącu.

Dziwny ten lipiec był, dawno już nie było tak gorącego lata. Nic mi się nie chciało, ani wstawać wcześniej, niż absolutne minimum potrzebne przed wyjściem do pracy. Ani robić tapety, bo i tak wszystko spłynie. Baaa nawet pielęgnacja leżała, bo miałam wrażenie, że się pod wszystkim pocę. A mimo wszystko jakichś ulubieńców wygrzebałam.
CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 6 sierpnia 2018

Colleen Hoover - Without Merit

Najnowsza książka Colleen Hoover, czyli Without Merit, która miała premierę 20.06.2018 i moje wrażenia na jej temat.

Miałam już okazję spotkać się z twórczością Colleen Hoover. Jakiś rok temu czytałam It Ends with Us, która była po prostu dobra. Do tego stopnia, że nadal ją pamiętam, a to już bardzo dużo, bo wiele książek przemija, nie wywierając na mnie większego wrażenia. Rozumiem skąd autorka ma takie duże grono wielbicielek. Jednak czy ta jest równie dobra?
CZYTAJ DALEJ
sobota, 4 sierpnia 2018

3 produkty - krem pod oczy - Oillan, Sesderma oraz Sylveco

3 produkty to seria mini recenzji, dziś  krem pod oczy z Oillan, Sesderma oraz Sylveco.

Krem pod oczy to produkt, który kocham za ulgę, jaką zazwyczaj daje mojej biednej cienkiej i nienawidzę, za to, że jestem zmuszona go używać. A co gorsza nie każdy spełnia, absolutnie podstawowy warunek, nie szkodzenia moim wrażliwym oczom.
CZYTAJ DALEJ
piątek, 3 sierpnia 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się #31 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.


Piątek, piąteczek, piątunio ... wiem, że to lato, nie lubię marudzenia na każdy temat, a do tego jeszcze, jak nie masz o czym mówić, zawsze można porozmawiać o pogodzie, ale ... dobijają mnie te temperatury, tropiki nie są dla mnie. 30 stopni i wysoka wilgotność, może w innych częściach kraju nie jest niczym niezwykłym, ale nad morzem zazwyczaj amplituda temperatur jest mniejsza i bardziej znośna. A ostatnio nawet noc nie przynosi wytchnienia.
CZYTAJ DALEJ
środa, 1 sierpnia 2018

Lily Lolo - Naturalny krem BB - Light

Moje wrażenia na temat Naturalnego kremu BB z Lily Lolo oraz swatche.

Kupiłam go w zeszłym roku, jako efekt mojej frustracji podkładami mineralnymi, które z moją skórą nie dogadują się szczególnie. Jednak przestrzeliłam z kolorem i wczesną wiosną był dla mnie za ciemny, musiał poczekać do lata. Trochę czasu potrzebowałam, żeby wyrobić sobie o nim zdanie.
CZYTAJ DALEJ
sobota, 28 lipca 2018

Rick Riordan - Percy Jackson i bogowie olimpijscy - Ostatni Olimpijczyk

Dziś parę słów o książce Rick Riordan, Percy Jackson i bogowie olimpijscy, a konkretnie tom 5, czyli Ostatni Olimpijczyk.

To już moja kolejna książka Ricka Riordana, a dokładnie 5 tom przygód Percego Jacksona. Uwielbiam je, po każdą sięgałam z większą przyjemnością. Co prawda zawsze jest obawa, że kolejna część nie dorówna poprzedniej, ale przynajmniej ta seria jest bardzo równa. Ale czy ostatni tom dał radę, zgrabnie zakończyć całą serię?
CZYTAJ DALEJ
TOP