sobota, 21 lipca 2018

SVOJE - Rzemieślnicze Kosmetyki Naturalne

Moje pierwsze spotkanie z Rzemieślniczymi Kosmetykami Naturalnymi SVOJE.

Uwielbiam nowości, tym bardziej, jeśli są tak ładnie opakowane. Ostatnio ich produkty bardziej zwracały moją uwagę. Jednak impuls do zakupu przyszedł od Agnieszki z bloga Kosmetyczny Fronesis, w formie promocyjnej ceny. Więc same rozumiecie. A jak wrażenia?
CZYTAJ DALEJ
piątek, 20 lipca 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się #29 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... co za dziwna pogoda, dobrze ponad 20 stopni nawet rano. Gorąco, pada, a kałuże nie wysychają. W domu mimo wielkich chęci, przeciągu zrobić się nie da. Tropiki to nie miejsce dla mnie.
CZYTAJ DALEJ
środa, 18 lipca 2018

Paese Box lipiec 2018

Paese Box lipiec 2018 i moje wrażenia co do jego zawartości.

Kilka dni temu mignęło mi, że można kupić pudełko niespodziankę z produktami Paese. Długo się nie zastanawiałam, tym bardziej, że kilka lat temu skusiłam się na takie i dobrze je wspominam. Z tego co widzę, nadal jest dostępne. Ale czy warto było dać się ponieść chwili?
CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 16 lipca 2018

Vollare Cosmetics - Baza wypełniająca zmarszczki

6 tygodni, 6 baz pod makijaż, czyli testy nowości Vollare Cosmetics, dziś na tapecie wrażenia z używania bazy wypełniającej zmarszczki.

Nie lubię baz i praktycznie ich nie używam, a mimo to ciągnie mnie do nich. Po jakąkolwiek sięgam, zawsze jestem niezadowolona. Jednak jak na takie podejście ostatnio dużo ich używam, sprawdzam, robię przesiew w tym co mi się uzbierało. Ostatnio pisałam o bazie matująco-wygładzającej i beztłuszczowej matującej z Vollare Cosmetics oraz matującej z Bell. Czas na sprawdzenie czegoś innego niż mat. Sięgacie po bazy? Jakie lubicie najbardziej?
CZYTAJ DALEJ
sobota, 14 lipca 2018

Gaja - Nagietkowa - Krem do wrażliwej skóry oraz Żel z ekstraktem z aloesu

Trochę dłuższe niż zakładałam spotkanie z kosmetykami Gaja, czyli serią Nagietkową, Krem do wrażliwej skóry oraz Żel z ekstraktem z aloesu.

Nigdy nie byłam wielką fanką mazideł do ciała, o czym pewnie wiele z Was już nie raz, zdążyłam poinformować. Co mam poradzić na to, że moje ciało jest pokryte czymś co pewnie można by określić, jako skórę normalną. Niewiele ode mnie wymaga, a jak już to zazwyczaj są to przesuszenia na piszczelach. A i wtedy największą moją zmorą jest śliska, lepka, tłusta powłoka, którą wchłania wszystko co nie jest moją skórą.
CZYTAJ DALEJ
piątek, 13 lipca 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się #28 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... po pogrzebie, inny wydźwięk ma, ale życie toczy się dalej. Weekend zapowiada się intensywnie i w marę możliwości na dworze. Jakie macie plany?
CZYTAJ DALEJ
wtorek, 10 lipca 2018

Baza peel off z Neess

Moje wrażenia na temat bazy peel off z Neess.

Dawno już o tej bazie peel off z Neess słyszałam, ale w sumie nie była mi koniecznie potrzebna. Tym bardziej, że zrobiłam sobie przerwę od hybryd, jak się okazało na kilka miesięcy. A w międzyczasie trafiałam na tak różne opinie na jej temat, że po prostu musiałam sama sprawdzić o co tyle szumu.
CZYTAJ DALEJ
piątek, 6 lipca 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się #27 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... razem z końcem czerwca miałam trochę odsapnąć, a tu nadal ciągle latam i coś załatwiam. Choć muszę przyznać, że Netflix na kilka dni mnie usadził, a raczej sprawił, że ogarniam więcej stacjonarnie. Jednak pogoda wróciła, cały weekend ma być delikatnie powyżej 20, więc już kombinuję, jakby tu do domu praktycznie nie wracać. A co u Was? Urlopujecie się?
CZYTAJ DALEJ
środa, 4 lipca 2018

Ulubieńcy czerwca 2018, nie tylko kosmetycznie

Ulubieńcy czerwca 2018, nie tylko kosmetycznie.

Czerwiec to moje urodziny. To zawsze lepszy dla mnie miesiąc, wyczekiwany przez cały rok. Z jednej strony od dzieciaka kojarzący się z prezentami i dodatkową uwagą. A z drugiej strony, ciepło, zaraz wakacje, dużo czasu wolnego, spędzanego na dworze, z czasem cykliczne wracanie do ulubionych książek oraz moje ukochane truskawki. Wam też miesiąc urodzinowy też tak dobrze się kojarzy?
CZYTAJ DALEJ
wtorek, 3 lipca 2018

ColourPop - You Has Me At Hello

You Has Me At Hello, czyli paletka ColourPop  i moje wrażenia na jej temat oraz swatche.

Nie jestem profesjonalistką, żadna ze mnie Makeup Artist. Jednak chciałabym podzielić się z Wami tylko moimi wrażeniami, jako przeciętny użytkownik, który ostatnio odkrywa przyjemność z czegoś więcej, niż tylko wyrównany koloryt powieki.
CZYTAJ DALEJ
sobota, 30 czerwca 2018

Bell - Ms. Perfect - Matująca baza pod makijaż

Moje wrażenia na temat Matującej bazy pod makijaż, Ms. Perfect z Bell.

Ostatnio wzięłam się porządnie za temat baz, na pierwszy rzut poszły bazy matujące. Moja skóra mieszana w strefie T, dąży do tłustej, więc to ewidentnie mój największy kłopot w makijażu, bo wszystko w tej okolicy mi spływa.
CZYTAJ DALEJ
piątek, 29 czerwca 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się #26 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.


Piątek, piąteczek, piątunio ... intensywny tydzień, do tego przez pierwsze 2 dni, malowanie w biurze, w którym pracuję, więc warunki wybitne, smród taki, że ciężko było się skupić ... Meczy oglądać nie lubię, a po tym co było w niedzielę ... lepiej byłoby tego nie widzieć. Więc nadrabiam zaległości serialowe, coś Was ostatnio w tym temacie zachwyciło?
CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 25 czerwca 2018

Mój ulubiony sposób na maseczki w proszku

Mój ulubiony sposób na maseczki w proszku to maseczka w tabletce.

Nigdy nie przepadałam za maskami do rozrabiania, aż w końcu trafiłam na pędzelek silikonowy i nagle częściej po nie sięgam. Jednak nawet moje ulubione wody termalne, nie są zawsze w stanie ograniczyć ściągnięcia spowodowanego ich nierównomiernym wysychaniem.
CZYTAJ DALEJ
sobota, 23 czerwca 2018

Vollare Cosmetics - Beztłuszczowa baza matująca

6 tygodni, 6 baz pod makijaż, czyli testy nowości Vollare Cosmetics, dziś na tapecie wrażenia z używania beztłuszczowej bazy matującej.



Nie lubię baz i praktycznie ich nie używam, a mimo to ciągnie mnie do nich. Po jakąkolwiek sięgam, zawsze jestem niezadowolona. Od dawna planuję zrobić porządek w tych które mam, ale wcześniej porządne testy, kto wie, może w końcu się z nimi polubię. Ostatnio pisałam o bazie matująco-wygładzającej właśnie z Vollare Cosmetics. Dziś czas na jej siostrę. Sięgacie po bazy? Jakie lubicie najbardziej?

CZYTAJ DALEJ
piątek, 22 czerwca 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się #25 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... oj to był długi tydzień, już dawno tak na jego koniec nie czekałam. Ale nie ma tego złego, sporo już załatwione, jeszcze ze 2 podobne i chyba w końcu będę mogła osapnąć domowej papierologii i zacząć się cieszyć okresem wakacyjnym, choć bez urlopu i tylko po pracy.
CZYTAJ DALEJ
środa, 20 czerwca 2018

Brandon Mull - Baśniobór

Brandon Mull i jego Baśniobór oraz moje wrażenia po lekturze.

Książka, którą byłam zamęczana przez Kaśkę z bloga Sklerotyczka, choć i wcześniej migała mi co jakiś czas. Kupiłam już dawno temu, nawet już nie pamiętam, gdzie i kiedy. Jednak u mnie książka zazwyczaj musi poleżeć, bo zawsze mam kilka, które mają pierwszeństwo przed nową.
CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 18 czerwca 2018

Kosmetyki AA

Moje spotkanie z kosmetykami AA: Kremowa emulsja do higieny intymnej, Krem multinawilżenie + odżywienie, Upiększający olejek do ust oraz No-limit volume mascara.

Te kosmetyki dostałam jeszcze na listopadowym Maybe Beauty w Gdyni. Trochę czasu minęło zanim mogłam je w końcu wyciągnąć z czeluści swoich szuflad i użyć. Stąd ten zimowy klimat w czerwcu, ale i tak mi się czasami zdarza.
CZYTAJ DALEJ
sobota, 16 czerwca 2018

Michael Crichton - Smocze kły

Michael Crichton i jego Smocze kły wydane przez Rebis, miały premierę 08.05.2018, a dziś moje wrażenia po jej przeczytaniu.

Kupujecie czasami coś, bez sprawdzenia, bez czytania, bo coś Wam się wydaje? To jeden z tych zakupów. Zobaczyłam okładkę z czaszką dinozaura. Zobaczyłam Michael Crichton. Jurassic World: Upadłe królestwo, weszło do kin. Super, przeczytam 3 tom.
CZYTAJ DALEJ
piątek, 15 czerwca 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się #24 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piatunio ... to będzie długi dzień, choć wolny, ale wolny właśnie na załatwianie. Pierwsze spotkanie już na 8, zobaczymy czy nie za gęsto się poumawiałam, ale po południu będzie odrobina przyjemności, więc byle do tej chwili.
CZYTAJ DALEJ
środa, 13 czerwca 2018

Vollare Cosmetics - Baza pod makijaż matująco-wygładzająca

6 tygodni, 6 baz pod makijaż, czyli testy nowości Vollare Cosmetics, dziś na tapecie wrażenia z używania bazy matująco-wygładzającej.

Nie lubię baz i praktycznie ich nie używam, a mimo to ciągnie mnie do nich. Po jakąkolwiek sięgam, zawsze jestem niezadowolona. Od dawna planuję zrobić porządek w tych które mam, ale wcześniej porządne testy, kto wie, może w końcu się z nimi polubię. Na początek coś z paczuszki nowości. Sięgacie po bazy? Jakie lubicie najbardziej?
CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 11 czerwca 2018

Peelingi z Organic Shop

Peelingi z Organic Shop w 3 odsłonach: Oczyszczający scrub do twarzy - Wiśnia Imbirowa, Delikatny peeling do twarzy - Morela i Mango oraz Delikatny peeling do twarzy - Poranna kawa.

Uwielbiam peelingi, a moja skóra problematyczna wymaga porządnego, ale delikatnego oczyszczania. Mimo, że znalazłam już kilka świetnych peelingów, jak choćby Senelle, czy też Apis, to jednak do nowości bardzo mnie ciągnie, tym bardziej, jeśli firmy za bardzo nie znam. Te kupiłam już jakiś czas temu, w dwóch aptekach, jak zwykle musiały przeleżeć swoje, aż w końcu i na nie przyszedł czas.
CZYTAJ DALEJ
sobota, 9 czerwca 2018

Kindle Paperwhite 3 bez reklam, Dmitry Glukhovsky - Koniec drogi oraz Marta Kisiel - Szaławiła

Nowy i mój pierwszy Kindle Paperwhite 3 bez reklam, Dmitry Glukhovsky i jego opowiadanie Koniec drogi oraz Marta Kisiel i jej Szaławiła.

Na czytnik Kindle miałam ochotę od kiedy się o nim dowiedziałam, ale to jednak droga impreza. Po wpadce z innym, tańszym czytnikiem, lata temu, nie miałam już ochoty na eksperymenty z konkurencją. Wiedziałam, że jak w końcu zdecyduję się na taką zabawkę to tylko jedna firma wchodzi w grę.
CZYTAJ DALEJ
piątek, 8 czerwca 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się #23 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... urlopuje się, niby nie długo, bo tylko tydzień, ale zawsze. Więc codziennie intensywnie było, bo ciut rozrywki dla młodego, ciut ogarniania spraw formalnych, ciut profilaktyki, czyli latania po lekarzach, ciut porządków, takich generalnych i pod koniec dnia padałam, jak dętka. Ale to też taki dobry czas, bo udało się pchnąć do przodu kilka tematów, które mi zalegały.
CZYTAJ DALEJ
środa, 6 czerwca 2018

Maseczki Chic Chiq - A la Rose, Chocolat, De la Mer, La Noce oraz Soiree

Moje wrażenia na temat maseczek Chic Chiq, czyli A la Rose, La Noce, De la Mer oraz Chocolat.

Uwielbiam maseczki, a te wpadły mi w oko już dawno, wszystko przez Agnieszkę z bloga Kosmetyczny Fronesis, która napisała o nich tak, jakby miały być kolejnym cudem świata. Oczywiście kupiłam jeszcze pod koniec grudnia, a licząc na to, że to hit, chwyciłam też po zestawie dla Ani z Aneczka blog i Ani z Co kręci Anulę. I co? Czemu piszę o nich dopiero pół roku później?
CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 4 czerwca 2018

Ulubieńcy maja 2018, nie tylko kosmetycznie

Ulubieńcy maja, czyli czego nadużywałam w ostatnim czasie, nie tylko kosmetycznie.

Coś mało tych majowych ulubieńców, ale jakoś tak mało powodów do zachwytu. Jak zwykle jeszcze tydzień temu mogłabym pokazać z 10, a dziś przebieram, wybieram i tyle uzbierałam. Jednak ostatnio zaliczyłam kilka powrotów do poprzednich ulubieńców lub używam ciągle tego samego produktu, który już zachwalałam, więc też nie jest tak źle. Ale nowych ulubieńców brak, a i Ci dwaj kosmetyczni, już kiedyś zachwalani byli, choć nie typowo w ulubieńcach. Ufff dobra po tym przy długim wstępie, możemy przejść dalej.
CZYTAJ DALEJ
sobota, 2 czerwca 2018

3 produkty - płyn micelarny - Corine de Farme, Oillan oraz Vianek

3 produkty to seria mini recenzji, dziś  płyn micelarny z Corine de Farme, Oillan oraz Vianek.

Płyny micelarne uwielbiam, nie wyobrażam sobie mojego demakijażu bez nich. Jeśli czasami do mnie zaglądacie to pewnie już o tym wiecie. Póki co wszelkie inne produkty służące do oczyszczania twarzy, nie sprawdzają mi się tak dobrze, jak płyn micelarny i żel do mycia twarzy. Przerobiłam ich wiele, dużo jest dobrych, łagodny, skutecznych, łatwo dostępnych i tanich, niestety ciągle nie znalazłam swojego ideału, który posiadałby te wszystkie cechy na raz.
CZYTAJ DALEJ
piątek, 1 czerwca 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się #22 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... a w sumie to jakiś dziwny ten dzień, bo jak poniedziałek, po wolnym, a dla części pewnie długi weekend, no i przede wszystkim Dzień Dziecka. Jeśli pogoda się sprawdzi, będzie skwierczeć.
CZYTAJ DALEJ
środa, 30 maja 2018

Magdalena Witkiewicz - Mateusz i zapomniany skarb

Moje wrażenia, na temat najnowszej książki Magdaleny Witkiewicz, tym razem dla dzieci, Mateusz i zapomniany skarb, która miała premierę 23.05.2018.

Uwielbiam książki Magdaleny Witkiewicz, ale do tej pory czytałam tylko jej "zwykłe" książki "dla dorosłych", wiedziałam, że napisała coś dla dzieci. Nawet już zdążyłam je sobie zamówić, ale jak zwykle ugrzęzły gdzieś w czeluściach, nawet nie regału, co stosików książkowych, z którymi coś planuję zrobić. Tak więc Magdalena wydała kolejną, a ja jeszcze wcześniejszych nie przeczytałam.
CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 28 maja 2018

Soraya - Aqua Satin - Satynowy podkład z VitaHyal Complex

Porządków w podkładach ciąg dalszy, dziś Aqua Satin, Satynowy podkład z VitaHyal Complex od Soraya.

Porządków w podkładach ciąg dalszy. Miałam dać mu tydzień i przejść dalej, ale zatrzymałam się na dłużej. Polubiłam go, na tyle, że wykańczam już opakowanie, a za co?
CZYTAJ DALEJ
sobota, 26 maja 2018

Magdalena Witkiewicz & Alek Rogoziński - Biuro M

Biuro M czyli najnowsza powieść Magdaleny Witkiewicz i kolejna napisana wspólnie z Alkiem Rogozińskim, która swoją premierę ma 23.05.2018 roku.

Nudna będę, kocham książki Magdaleny Witkiewicz. Podoba mi się jej styl, ta lekkość, ten humor, to dobre zakończenie. Ja książki czytam dla przyjemności i jej książki to właśnie mi dają, to błogie uczucie, które się we mnie rozlewa od pierwszych stron. A Ty czego szukasz w książce? Po jakie sięgasz najchętniej? A może czemu po książkę nie sięgasz?
CZYTAJ DALEJ
piątek, 25 maja 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się #21 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... oj ciężko mi się tydzień zaczął, ale odhaczania kolejnych spraw ciąg dalszy. Dobrze choć, że pogoda dopisuje. Wiecie, że Marika z bloga Le Bleuet starzeje się dziś? Nie pytam, które to urodziny ... ale wszystkiego naj, naj ... życzę.
CZYTAJ DALEJ
środa, 23 maja 2018

3 produkty - maseczki Schaebens

3 produkty to seria mini recenzji, dziś maseczki Schaebens.

Kocham maseczki, to chyba jeden z nielicznych produktów z którym nie można u mnie nie trafić. Bywają okresy, kiedy nakładam 3 różne dziennie, oczywiście to opcja weekendowa. Bywają takie momenty, że podczas sprzątania robię sobie przerwę tylko na zmycie maseczki i nałożenie kolejnej, wtedy jakoś mniej upierdliwe jest czekanie 10, 20, 30 minut, żeby mogła zadziałać. Te cudeńka podrzuciła mi Kaśka z bloga Sklerotyczka.
CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 21 maja 2018

3 produkty - krem pod oczy - Martina Gebhardt, Noble Health oraz Tołpa

3 produkty to seria mini recenzji, dziś  krem pod oczy z Martina Gebhardt, Noble Health oraz Tołpa.

W poszukiwaniu ideału przekopuję się przez kolejne propozycje producentów, wszystkie kremy dostępne na naszym rynku mają działać cuda. I podobno według wielu tak bywa. Ja jakoś szczęścia nie mam i te wszystkie cuda, pod moimi oczami, takimi cudami okazać się nie chcą. Tak więc porcja mych wrażeń na Was czeka. Czy znalazłam ten swój ideał?
CZYTAJ DALEJ
sobota, 19 maja 2018

Beauty Legacy by Maxineczka, Conceal and Define oraz #1000000 od Makeup Revolution London

Beauty Legacy by Maxineczka, Conceal and Define oraz #1000000 od Makeup Revolution London zamówione na Cocolita.

Ostatnio przechodzę fascynację cieniami, a dokładniej paletami cieni do powiek. Przez całe lata pomijałam tą część makijażu, uważając ją za nieistotną, niewiele wnoszącą. Zawsze stawiałam na wyrównanie kolorytu skóry, ale to chyba nic niezwykłego przy skórze trądzikowej. A ostatnio nic nie robi na mnie takiego wrażenia, jak palety, kupiłabym wszystkie, a przecież dopiero co pozbyłam się ogromnej ich ilości. Dziś pokażę Wam głównie zdjęcia jednego zamówienia złożonego na Cocolita, które zrobiłam całkowicie pod wpływem chwilowego chciejstwa.
CZYTAJ DALEJ
piątek, 18 maja 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się #20 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... ależ mi się wszystkiego nawarstwiło. Nie ogarniam, już na lodówce zaczęłam rozpisywać listę, gdzie, co, o której, dawno już tak nie miałam, ale ... odwalę i znowu na jakiś czas będzie względny spokój ... a przynajmniej mam taką nadzieję.

CZYTAJ DALEJ
wtorek, 15 maja 2018

Prezenty ze spotkania blogerek w Gdyni 14.04.2018

Prezenty ze spotkania blogerek w Gdyni 14.04.2018 organizowanego przez Czerwoną filiżankę.

Ostatnio mam taki dziwny okres, że nie ogarniam, tyle się dzieje, tyle do załatwienia i jak to zwykle bywa, wszystko na raz. Więc mimo, że już miesiąc minął od spotkania blogerek w Gdyni organizowanego przez Dominikę z bloga Czerwona filiżanka. Dopiero się zabrałam za pokazanie Wam w całej okazałości prezenty, które otrzymałyśmy dzięki uprzejmości firm oraz staraniom Dominiki. Jednak jeśli obserwujesz mnie na Instagramie, pewnie nie będziesz zaskoczona, bo wrzucałam je partiami. Znacie te produkty? Lubicie? Dajcie znać jak się u Was spisywały, bo dla mnie to totalne nowości.
CZYTAJ DALEJ
piątek, 11 maja 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się #19 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... toż to lato ostatnio w Gdyni, wczorajsze 26 stopni to dla mnie już wręcz przesada. Choć trzeba przyznać, że 18 z rana idąc na autobus to czysta przyjemność i ten niemal idealny fragment dnia, z słuchawkami na uszach. Na dziś zapowiadają burze, więc już czuję migrenę, ale co tam, weekend za parę godzin zaczynam. Nowa książka w ręku. Czas ponarzekać na kosmetyki.
CZYTAJ DALEJ
środa, 9 maja 2018

Marion - Japoński rytuał

Japoński rytuał w wydaniu Marion, moimi oczami, czyli Chusteczki micelarne do demakijażu, Odmładzająca maska na twarz na tkaninie, Tonik, esencja nawilżająca oraz Lekki krem do twarzy na pierwsze zmarszczki.

Kilka razy już Wam wspominałam, że polubiłam się z tonikiem z tej serii, ale jakoś nie trafił jeszcze do ulubieńców. Wykończyłam 1 opakowanie i zdążyłam za nim zatęsknić. Aż tu na spotkaniu blogerek w Gdyni, organizowanym przez Dominikę z bloga Czerwona filiżanka, dostaję go ponownie, z innymi produktami z tej serii, to musi być przeznaczenie. Jednak czy pozostałe produkty są równie dobre? Czy kolejne opakowanie spisuje się nadal tak dobrze?

CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 7 maja 2018

Senelle Cosmetics - Spring & Winter

Kolejne spotkanie z produktami Senelle Cosmetics, tym razem Regenerujące serum olejowe z serii Inspired by Winter oraz Delikatny żel do mycia twarzy i Wygładzający krem do twarzy z serii Inspired by Spring.

Miałam już do czynienia z produktami Senelle Cosmetics, a dokładniej z serią Summer oraz Autumn. Ich odnawiający peeling do twarzy tak mi się spodobał, że trafił do ulubieńców listopada, a potem jeszcze wspominałam o nim w ulubieńcach roku, bardzo dobry peeling. Nie często jakiś kosmetyk robi na mnie tak dobre wrażenie, więc ponowne spotkanie z ich produktami było tylko kwestią czasu. Jednak czy i tym razem znajdę perełkę?
CZYTAJ DALEJ
niedziela, 6 maja 2018

Rick Riordan - Percy Jackson i bogowie olimpijscy - Bitwa w labiryncie

Dziś parę słów o książce Rick Riordan, Percy Jackson i bogowie olimpijscy, a konkretnie tom 4, czyli Bitwa w labiryncie.

 Muszę przyznać, że po tą serię sięgam z coraz większą przyjemnością, nie to żebym miała coś do zarzucenia wcześniejszym częściom. Zżyłam się z bohaterami, którzy dorastają, dojrzewają i kolejne tomy robią na mnie coraz lepsze wrażenie. 
CZYTAJ DALEJ
piątek, 4 maja 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się #18 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... co prawda ciut dziwny, bo po dniu wolnym od pracy i przed kolejnymi 2. Nie będę narzekać, nie obraziłabym się na taki 3 dniowy tydzień pracy, ale jednak pisząc denko moje baterie są na wyczerpaniu, a nie podczas ładowania. Jak Wam mija majówka?
CZYTAJ DALEJ
czwartek, 3 maja 2018

Ulubieńcy kwietnia 2018, nie tylko kosmetycznie

Ulubieńcy kwietnia, czyli czego nadużywałam w ostatnim czasie, nie tylko kosmetycznie.

Nie wiem jak to jest, że w połowie miesiąca zawsze mam masę pomysłów na ulubieńców, a jak przychodzi czas na ten wpis to nagle większość z nich traci to coś, co mnie na początku w nich zachwyciło? I tak oto kończę z znowu z 3. Choć tym razem część niekosmetyczna jest bardziej rozbudowana niż zwykle. A co Was zachwyciło w ostatnim czasie?

CZYTAJ DALEJ
wtorek, 1 maja 2018

Spotkanie blogerek w Gdyni 14.04.2018

Spotkanie blogerek w Gdyni 14.04.2018 organizowane przez Czerwoną filiżankę.

Jak Wam mija majówka? Macie taką prawdziwą 9 dniową? Jakiś wyjazd? Ja niestety pracuje normalnie, ale i tak się cieszę z dodatkowych 2 dni wolnych. A dziś szykując się do kolejnych ulubieńców miesiąca, przypomniałam sobie, że nie dzieliłam się z Wami, moimi wrażeniami ze spotkania blogerek w Gdyni, które odbyło się w kwietniu, a zostało zorganizowane przez Dominikę z bloga Czerwona filiżanka.
CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 30 kwietnia 2018

Dermedic - Angio Therapy - Ultrakojący krem łagodzący zaczerwienienie

Moje kolejne spotkanie z kremem Dermedic, tym razem Ultrakojący krem łagodzący zaczerwienienie z serii Angio Therapy.

Od wielu lat moja skóra jest wrażliwa i reaktywna, jak myślę o tym czy coś szczególnego to mogło spowodować? Jedyne co przychodzi mi do głowy to kuracja pochodną witaminy A, a jakiś czas po niej stwierdzenie Hashimoto. Niby nic, a może to właśnie bardzo duże zmiany, ale skóra z typowej tłustej, skłonnej do niedoskonałości, ale grubej i takiej o której nigdy nie myślałam w kontekście wrażliwości, uwrażliwiła się. Nie chcę jej wciskać w ramy skóry naczynkowej, która dla producentów, jest niemal równoznaczna ze skórą suchą. Dla mnie to zazwyczaj oznacza, że nie ma sensu chwytać kremów na dzień z tej pułki, bo będę się świecić jak kula dyskotekowa. Co więc mnie podkusiło, że się zdecydowałam na tego gagatka?
CZYTAJ DALEJ
sobota, 28 kwietnia 2018

Be Glossy - Golden Box No 4

Subskrypcja pudełka Be Glossy, wersja specjalna Golden Box, No 4.

Poprzednie pudełka: Golden Box No 1Golden Box No 2 oraz Golden Box No 3, nie zachwyciły mnie, choć i tak wypadały nieźle na tle innych subskrypcji. 119 zł za 1 pudełko niespodziankę to trochę dużo, przy pakiecie 2 pudełek cena spada do 99 zł. Ja zdecydowałam się na pakiet 4 pudełek z ceną 89 zł za 1 pudełko, to nadal dużo za niewiadomą. Pudełka miały przychodzić co kwartał i zawierać 6 produktów o wartości 250 zł. Cena dostawy jest już wliczona. I tym oto sposobem pokazuję Wam zawartość 4 pudełka, które wczoraj wieczorem do mnie dotarło.

CZYTAJ DALEJ
piątek, 27 kwietnia 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się #17 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... w Gdyni jakoś tak chłodno, szaro, morko, gdzie nam ta wiosna zwiała? U mnie intensywny okres urodzinowy, więc przez kolejne weekendy będę się tortami opychać. Jak dobrze, że mam karnet na basen.  

CZYTAJ DALEJ
środa, 25 kwietnia 2018

A'pieu - Milk One-Pack

Moje pierwsze spotkanie z maskami w płacie A'pieu, Milk One-Pack w wersji: Chocolate, Green Tea, Strawberry oraz White.

Podczas przeglądania kont na Instagramie zauważyłam, że w Rossmannie są dostępne maski koreańskiej firmy A'pieu. Miałam na nie ochotę już od dawna, dobre opinie i urocze, zwracające uwagę opakowania. Cena 7,99 zł też do wysokich nie należy. Więc tak jakoś trafiłam do sklepu, przy okazji. A ponieważ to był piątek, od razu zabrałam się za testy, w końcu czy jest lepszy moment, żeby zadbać bardziej o skórę?
CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 23 kwietnia 2018

Dermedic - Oilage - Naprawczy krem na noc przywracający gęstość skóry

Moje kolejne spotkanie z serią Oilage od Dermedic, tym razem Naprawczy krem na noc przywracający gęstość skóry.

Jak ja nie lubię poniedziałków, ale ... wczoraj jednak ruszyłam się w końcu na basen i w najbliższym czasie będę tam zaglądać częściej, więc humor mam wyśmienity, bo spałam jak dziecko. Dzięki czemu ten krem miał dodatkowy test, na działanie po chlorowanej wodzie. A do tego słuchawki na uszach, gdzie ostatnio rozbrzmiewa płyta Shaggy& Sting i poniedziałek pracujący staje się piękniejszy. A jak u Was?
CZYTAJ DALEJ
piątek, 20 kwietnia 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się #16 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... toż to prawie lato się zrobiło. Słońce z rana sprawia, że nawet do pracy przyjemniej się idzie. A plan na weekend jest prosty, siedzieć na dworze ile się da. A jakie u Was plany?

CZYTAJ DALEJ
środa, 18 kwietnia 2018

Magdalena Witkiewicz, Marzena Grochowska - GPS szczęścia, czyli jak wydostać się z czarnej D.

Kolejna książka Magdaleny Witkiewicz, tym razem we współpracy z Marzeną Grochowską, GPS szczęścia, czyli jak wydostać się z czarnej d., która ma premierę 18.04.2018.

Dziś premierę ma najnowsza książka Magdaleny Witkiewicz, tym razem napisana wspólnie z Marzeną Grochowską, o wdzięcznym  tytule GPS szczęścia, czyli jak wydostać się z czarnej D.

CZYTAJ DALEJ
TOP