piątek, 21 września 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się #38 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... kolejny intensywny tydzień za mną. Kto by się spodziewał takich temperatur we wrześniu? Toż to lato. Jednak już na kasztany i żołędzie poluję, w końcu zaraz w przedszkolu wywieszą kartkę, że na już potrzeba.
CZYTAJ DALEJ
środa, 19 września 2018

3 produkty - puder - Kat Von D, Lily Lolo oraz Maybelline

3 produkty to seria mini recenzji, dziś  puder z Kat Von D, Lily Lolo oraz Maybelline.

Skóra mieszana w stronę tłustej w strefie T, chyba zawsze kocha mat. Nie ważne jak odmładzający jest blask na skórze. To chyba ciężko powiedzieć, żeby tłusty środek twarzy był atrakcyjny. A może się mylę? Jak byłam młodsza, liczył się dla mnie tylko totalny mat. Teraz już mnie tak bardzo świetlistość nie przeraża, jednak nadal nie lubię jej w strefie T, zwłaszcza wokół nosa, ale reszta twarzy może dążyć w tym kierunku. Ideałem jest jeśli puder wygładzi, choćby optycznie fakturę mojej skóry. W sumie fajnie by było, gdyby nie przesuszał skóry pod oczami. Nierealne oczekiwania mam? Znacie takie pudry? A może tak jak ja używacie kilku na raz?
CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 17 września 2018

Maseczki Origins

Moje pierwsze spotkanie z maseczkami Origins, czyli  Dr. Andrew Weil for Origins Mega Mushroom Skin Relief Face Mask, Drink Up Intensive Overnight Mask to Quench Skin's Thirst, Original Skin Retexturing Mask with Rose Clay oraz Clear Improvement Active Charcoal Mask To Clear Pores.

Uwielbiam maseczki, uwielbiam sprawdzać nowe dla mnie firmy właśnie na ich podstawie. W końcu to maseczka ma dać dodatkowego kopa skórze, więc jak maseczka jest słaba, jaką szansę na zaskoczenie mnie czymkolwiek ma zwykły krem? Origins korci mnie z wielu blogów, jednak moja skóra reaktywna, nie zawsze zgadza się z ogólnymi zachwytami. Więc ogromnie się ucieszyłam, jak w Sephorze zobaczyłam, te małe kapsułki z maseczkami. Najtańsze nie są, ale lepiej wydać, na takie maleństwa, niż jedną maskę, która mogłaby mi zrobić krzywdę i zostałabym z całą tubą.
CZYTAJ DALEJ
niedziela, 16 września 2018

Katarzyna Berenika Miszczuk - Szeptucha

Moje pierwsze spotkanie z twórczością Katarzyny Bereniki Miszczuk, a konkretniej tą sławną Szeptuchą.

Szeptucha to chyba jedna z bardziej polecanych mi książek od dłuższego czasu. Jednak jak to ja, im bardziej mi polecają, tym większy opór mam. Jednak ten opór zelżał i jakiś rok temu ją kupiłam. Od tego czasu spokojnie czekała na regale, aż przyjdzie jej czas.
CZYTAJ DALEJ
piątek, 14 września 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się #37 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... przeżyliśmy pierwszy tydzień przedszkola, po 3 miesiącach wakacji i chorobie w pierwszym tygodniu września. Sukces, który można świętować. A tak serio zmęczona jestem, trzeba się przyzwyczaić na nowo do tego schematu, w ciągłym niedoczasie i biegu.
CZYTAJ DALEJ
środa, 12 września 2018

3 produkty do ciała - Le Petit Marseillais, Nivea oraz Soraya

3 produkty to seria mini recenzji, dziś  mleczko Le Petit Marseillais, olejek w balsamie Nivea oraz smoothie Soraya do ciała.

Nigdy nie byłam wielką fanka balsamów do ciała. Nie lubię tego, że wszystko się do mnie lepi, a skóra wręcz poci się pod nimi. Co gorsza nie wiele mi dają, mimo, że moja skóra ciała do wymagających nie należy. Przez większość czasu nie muszę się starać, żeby czuć się komfortowo. Więc spokojnie pomijam ten krok. Jednak ostatnio sporo takich gagatków wpadło w moje ręce, więc uznałam, że to dobry moment, żeby sprawdzić, czy coś się w tym temacie zmieniło.
CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 10 września 2018

Maski na tkaninie Selfie Project

Moje wrażenia, ze spotkania z maskami w płacie Selfie Project: oczyszczającą, wygładzającą, łagodzącą i nawilżającą.

Maski w płacie lubię, im więcej używam, tym bardziej widzę tendencję, w tym kiedy najlepiej mi się sprawdzają. I to właśnie jest ten idealny okres, więc nawet słabsza maska ma fory. A czy te gagatki tego potrzebowały?
CZYTAJ DALEJ
sobota, 8 września 2018

Jerzy Andrzejczak - Spowiedź polskiego kata

Moje pierwsze spotkanie z twórczością Jerzego Andrzejczaka, czyli Spowiedź polskiego kata, wydanie drugie, poprawione i uzupełnione, które miało premierę 27 sierpnia 2018.

To jedna z tych nielicznych książek, które chciałam przeczytać, jak tylko zobaczyłam tytuł. Co prawda fanką literatury faktu nigdy nie byłam, ale jeśli temat mnie interesuje, to sięgam po nią bez problemu. Czy można przejść koło niej obojętnie?
CZYTAJ DALEJ
piątek, 7 września 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się #36 2018

Zużyte czy nie pozbywam się to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... taka ładna pogoda, a my siedzimy w domu. W niedzielę worek do przedszkola spakowałam. A w poniedziałek nad ranem młody budzi mnie z gorączką ładnie ponad 39 stopni, z której zbiciem problem miałam całą dobę. Mamy wiedzą jak się odbiera 4 latka, który prawie cały dzień przesypia. Cały wtorek około 38 stopni, znowu nie dająca się zbić, ale od 6 rano pełnia sił, tylko jeść nie chciał. Środa podgorączkowe 37 ... no cóż ciekawy tydzień miałam i to akurat w czasie, kiedy w pracy powinnam być bardziej, niż zazwyczaj. Ale to chyba klasyka gatunku.
CZYTAJ DALEJ
środa, 5 września 2018

Ingrid - Maskary Pump It Up Suprime Waterproof, Volume, Intensive Curly oraz Pomada do stylizacji brwi

Nowe maskary Ingrid, Pump It Up: Suprime Waterproof, Volume i Intensive Curly oraz Pomada do stylizacji brwi.

Nie wyobrażam sobie makijażu bez tuszu do rzęs, całkiem niedawno próbowałam, no cóż nie wyglądałam zdrowo. Przerabiam ich dużo, często sięgam po nowe, nie jestem uprzedzona, nawet uważam, że tusze drogeryjne są lepsze od tych perfumeryjnych. Więc oczywiście ucieszyłam się na możliwość testowania nowości. Z pomadą do brwi jest odwrotnie.
CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 3 września 2018

Brandon Mull - Baśniobór - II - Gwiazda wieczorna wschodzi

Moje wrażenia świeżo po przeczytaniu 2 tomu Baśnioboru, czyli Gwiazda wieczorna wschodzi, Brandon Mull.

Tyle się nasłuchałam, że ta seria jest świetna, ale jakoś pierwszy tom mnie nie porwał, choć potencjał miał. Jednak jak już przeczytam jedną z wielu części to zawsze mnie korci, żeby sprawdzić kolejną. A tym bardziej, że podobno każda kolejna książka jest lepsza. Czy rzeczywiście tak odebrałam 2 tom?
CZYTAJ DALEJ
sobota, 1 września 2018

Ulubieńcy sierpnia 2018, nie tylko kosmetycznie

Ulubieńcy sierpnia 2018, nie tylko kosmetycznie, czyli czego nadużywałam w ostatnim czasie.

Dopiero co były moje urodziny i początek wakacji. Tymczasem, mimo, że niby ciut ponad 20 stopni jest to od balkonu czuję ciągnący chłód. Nie będę narzekała, lubię jesień, a raczej jej wczesne, ciepłe, wrześniowe wydanie. Wcześniej jednak małe podsumowanie tego co mnie pozytywnego spotkało w ostatnim czasie.
CZYTAJ DALEJ
piątek, 31 sierpnia 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się #35 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się, to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... koniec sierpnia, koniec wakacji, za to znowu stać w korkach będziemy. Już zaczynam sobie grafik układać, będzie się działo. W tym roku muszę szybko zapolować na kasztany, żebym nie obudziła się znowu za późno. Czy tylko ja cieszę się na wczesną, naszą złotą jesień?
CZYTAJ DALEJ
środa, 29 sierpnia 2018

Allerco - Krem emolientowy nawilżający i natłuszczający, emulsja do kąpieli i żel myjący

Moje pierwsze spotaknie z marką Allerco, a dokładniej ich kremem emolientowym nawilżającym i natłuszczającym, emulsją do kąpieli i żelem myjącym.

Emolienty kojarzą mi się głównie z pielęgnacją skóry mojego syna i to jeszcze na wczesnych etapach jego życia. Jakoś zawsze miałam wrażenie, że u mnie te produkty się nie sprawdzą. W końcu mam skórę może jeszcze nie dojrzałą, ale biegnącą w tą stronę. Mieszaną w stronę tłustej w strefie T i normalną na policzkach, a przy okazji wrażliwą, głównie w okolicy nosa. Dla wielu producentów wrażliwa, jest równoznaczne z suchą, co dla mnie za zwyczaj oznacza, za ciężkie, za bardzo natłuszczające produkty, które często zapychają moją podatną na to skórę. Więc jak wypadła moja przygoda z tą serią, nie tylko do twarzy?
CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 27 sierpnia 2018

3 produkty - maska w płacie - Beneton, MediHeal oraz Patchology

3 produkty to seria mini recenzji, dziś maska w płacie z Beneton, MediHeal oraz Patchology.


Lato powoli się kończy, upały mijają, a mnie wzięło na maski w płacie. Mnie po takich maskach w wysokich temperaturach zatoki bolą, nie ważne czy to ogrzewanie, czy upalne lato. Więc jak tylko ciut zelżało na zewnątrz od razu zachciało mi się takiej maski, nie mówiąc już o mojej przesuszonej skórze, która wręcz jej się domaga. Po pierwszej partii ciut z moją skórą lepiej, ale jeszcze nie kończę, póki ogrzewanie nie ruszy.
CZYTAJ DALEJ
sobota, 25 sierpnia 2018

Rafał Dębski - Żelazny kruk - Wyprawa

Żelazny kruk - Wyprawa to pierwszy tom nowej trylogii fantasy dla młodzieży napisanej przez Rafała Dębskiego, który będzie miał premierę 19 września 2018.

Nie często mam okazję czytać książkę tak wcześnie przed premierą, która w tym wypadku powinna odbyć się 19 września. Na swoim profilu na Instagramie Wydawnictwo Jaguar ogłosiło, że szuka recenzentów nowej serii fantasy dla młodzieży. Co prawda nic tego autora nie miałam jeszcze okazji czytać, ale cała reszta, jak najbardziej do mnie przemawia. Zgłosiłam się i tak oto przedstawiam Wam swoje wrażenia, na jej temat.
CZYTAJ DALEJ
piątek, 24 sierpnia 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się #34 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... zaraz koniec wakacji, których nie miałam. Pogoda super, a ja coś zmęczona się tym tygodniem czuję. Starość? A może jednak trochę urlopu będę potrzebowała jesienią.
CZYTAJ DALEJ
środa, 22 sierpnia 2018

Vollare Cosmetics - Baza pod makijaż wygładzająco-rozświetlająca

6 tygodni, 6 baz pod makijaż, czyli testy nowości Vollare Cosmetics, dziś na tapecie wrażenia z używania bazy wygładzająco-rozświetlającej.

To będzie chyba początek każdego wpisu dotyczącego bazy. Nie lubię baz i praktycznie ich nie używam, a mimo to ciągnie mnie do nich. Po jakąkolwiek sięgam, zawsze jestem (byłam) niezadowolona. Jednak jak na takie podejście ostatnio dużo ich używam, sprawdzam, robię przesiew w tym co mi się uzbierało. Ostatnio pisałam o bazie matująco-wygładzającej, beztłuszczowej matującej, wypełniającej zmarszczki i korygującej zaczerwienienia z Vollare Cosmetics oraz matującej z Bell. Maty sprawdzone, zmarszczkom też się postawiłam, ale to nawilżająca z Vollare Cosmetics rozwaliła system, bo w końcu zadziałała. A dziś coś po co sama bym nie sięgnęła, a to przez to, że mam skórę mieszaną, wręcz tłustą w strefie T. Co oznacza, że mam w sobie, aż nadto naturalnego blasku. Sięgacie po bazy? Jakie lubicie najbardziej?
CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 20 sierpnia 2018

3 produkty - płatki pod oczy - Efektima, Exclusive oraz Oh K!

3 produkty to seria mini recenzji, dziś płatki pod oczy z Efektima, Exclusive oraz Oh K!

Przez lata uważałam, że nie potrzebuję nic więcej, niż krem pod oczy. Cały czas szukam ideału, wymagania z wiekiem się powiększają, a ja nadal go nie znalazłam. Razem z większą popularnością maseczek w płacie, zaczęłam bardziej zwracać uwagę na ich odpowiedniki pod oczy. Nie wszystkie mnie zachwycały, ale zauważyłam, że działają. Nie muszę ich używać na co dzień, wystarczy raz w tygodniu, a skóra zauważalnie i odczuwalnie, na tych 15-30 minutach z nimi, zyskuje.

CZYTAJ DALEJ
sobota, 18 sierpnia 2018

Jorn Lier Horst - Nocny człowiek

Nocny człowiek, czyli najnowsza książka Jorn Lier Horst, która miała premierę 14.08.2018 i moje wrażenia po jej przeczytaniu.

Nigdy nie byłam szczególną fanką kryminałów. Kilka z nich wpadło w moje ręce, były dobre, ale nie szczególnie porywające. A ja obecnie szukam książek, które przyciągną moją uwagę na tyle, żebym chciała znaleźć czas, na ich czytanie. Literatura skandynawska zawsze mi się dobrze kojarzyła. Opis Nocnego człowieka, zwrócił moją uwagę. I tak oto spisuję moje wrażenia, świeżo po jej przeczytaniu.
CZYTAJ DALEJ
piątek, 17 sierpnia 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się #33 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... środa wolna, to dla mnie jak 2 poniedziałki i 2 piątki, tak to można pracować. Dom ogarnięty, odpoczęłam, książkę skończyłam, a to wszystko przez mojego skowronka, który uznał, że 5:30 to dobra pora, żeby zacząć dzień wolny. A Wy co porabiałyście? A może długi weekend wykorzystujecie?
CZYTAJ DALEJ
środa, 15 sierpnia 2018

Vollare Cosmetics - Baza pod makijaż korygująca zaczerwienienia

6 tygodni, 6 baz pod makijaż, czyli testy nowości Vollare Cosmetics, dziś na tapecie wrażenia z używania bazy korygującej zaczerwienienia.



To będzie chyba początek każdego wpisu dotyczącego bazy. Nie lubię baz i praktycznie ich nie używam, a mimo to ciągnie mnie do nich. Po jakąkolwiek sięgam, zawsze jestem (byłam) niezadowolona. Jednak jak na takie podejście ostatnio dużo ich używam, sprawdzam, robię przesiew w tym co mi się uzbierało. Ostatnio pisałam o bazie matująco-wygładzającej, beztłuszczowej matującej i wypełniającej zmarszczki z Vollare Cosmetics oraz matującej z Bell. Maty sprawdzone, zmarszczkom też się postawiłam, ale to nawilżająca z Vollare Cosmetics rozwaliła system, bo w końcu zadziałała. A dziś kolejny problem mojej skóry, czyli zaczerwienienia. Sięgacie po bazy? Jakie lubicie najbardziej?
CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 13 sierpnia 2018

3 produkty - maska w płacie - Holika Holika, Medi Heal oraz Yunifang

3 produkty to seria mini recenzji, dziś maski w płacie z Holika Holika, Medi Heal oraz Yunifang.

Lato powoli się kończy, upały mijają, a mnie wzięło na maski w płacie. Ale mnie po takich maskach w wysokich temperaturach zatoki bolą, nie ważne czy to ogrzewanie, czy upalne lato. Więc jak tylko ciut zelżało na zewnątrz od razu zachciało mi się takiej maski, nie mówiąc już o mojej przesuszonej skórze, która wręcz jej się domaga.
CZYTAJ DALEJ
sobota, 11 sierpnia 2018

Riley Sager - Ocalałe

Moje wrażenia na temat Ocalałych Riley Sager.

Trochę u mnie przeleżała, nawet zdążyła już być u Kaśki z bloga Sklerotyczka. Zabrałam się za nią, a potem utknęłam i sięgnęłam po inną. Jednak nie umiem i nie lubię, nie kończyć książek. Tym bardziej, że ona źle się nie zapowiadała, tylko za blisko znalazła się momentu w którym czytałam Grzesznicę i jakoś za dużo mi było przemocy wobec kobiet.
CZYTAJ DALEJ
piątek, 10 sierpnia 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się #32 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... te upały mnie dobijają, przepraszam, miałam przestać marudzić na pogodę, ale właśnie się rozpływam. Okno od zacienionej strony otwarte od rana, wiatrak chodzi, a ja płynę.
CZYTAJ DALEJ
środa, 8 sierpnia 2018

Ulubieńcy lipca 2018, nie tylko kosmetycznie

Ulubieńcy lipca 2018, nie tylko kosmetycznie, czyli czego nadużywałam w tym miesiącu.

Dziwny ten lipiec był, dawno już nie było tak gorącego lata. Nic mi się nie chciało, ani wstawać wcześniej, niż absolutne minimum potrzebne przed wyjściem do pracy. Ani robić tapety, bo i tak wszystko spłynie. Baaa nawet pielęgnacja leżała, bo miałam wrażenie, że się pod wszystkim pocę. A mimo wszystko jakichś ulubieńców wygrzebałam.
CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 6 sierpnia 2018

Colleen Hoover - Without Merit

Najnowsza książka Colleen Hoover, czyli Without Merit, która miała premierę 20.06.2018 i moje wrażenia na jej temat.

Miałam już okazję spotkać się z twórczością Colleen Hoover. Jakiś rok temu czytałam It Ends with Us, która była po prostu dobra. Do tego stopnia, że nadal ją pamiętam, a to już bardzo dużo, bo wiele książek przemija, nie wywierając na mnie większego wrażenia. Rozumiem skąd autorka ma takie duże grono wielbicielek. Jednak czy ta jest równie dobra?
CZYTAJ DALEJ
sobota, 4 sierpnia 2018

3 produkty - krem pod oczy - Oillan, Sesderma oraz Sylveco

3 produkty to seria mini recenzji, dziś  krem pod oczy z Oillan, Sesderma oraz Sylveco.

Krem pod oczy to produkt, który kocham za ulgę, jaką zazwyczaj daje mojej biednej cienkiej i nienawidzę, za to, że jestem zmuszona go używać. A co gorsza nie każdy spełnia, absolutnie podstawowy warunek, nie szkodzenia moim wrażliwym oczom.
CZYTAJ DALEJ
piątek, 3 sierpnia 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się #31 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.


Piątek, piąteczek, piątunio ... wiem, że to lato, nie lubię marudzenia na każdy temat, a do tego jeszcze, jak nie masz o czym mówić, zawsze można porozmawiać o pogodzie, ale ... dobijają mnie te temperatury, tropiki nie są dla mnie. 30 stopni i wysoka wilgotność, może w innych częściach kraju nie jest niczym niezwykłym, ale nad morzem zazwyczaj amplituda temperatur jest mniejsza i bardziej znośna. A ostatnio nawet noc nie przynosi wytchnienia.
CZYTAJ DALEJ
środa, 1 sierpnia 2018

Lily Lolo - Naturalny krem BB - Light

Moje wrażenia na temat Naturalnego kremu BB z Lily Lolo oraz swatche.

Kupiłam go w zeszłym roku, jako efekt mojej frustracji podkładami mineralnymi, które z moją skórą nie dogadują się szczególnie. Jednak przestrzeliłam z kolorem i wczesną wiosną był dla mnie za ciemny, musiał poczekać do lata. Trochę czasu potrzebowałam, żeby wyrobić sobie o nim zdanie.
CZYTAJ DALEJ
sobota, 28 lipca 2018

Rick Riordan - Percy Jackson i bogowie olimpijscy - Ostatni Olimpijczyk

Dziś parę słów o książce Rick Riordan, Percy Jackson i bogowie olimpijscy, a konkretnie tom 5, czyli Ostatni Olimpijczyk.

To już moja kolejna książka Ricka Riordana, a dokładnie 5 tom przygód Percego Jacksona. Uwielbiam je, po każdą sięgałam z większą przyjemnością. Co prawda zawsze jest obawa, że kolejna część nie dorówna poprzedniej, ale przynajmniej ta seria jest bardzo równa. Ale czy ostatni tom dał radę, zgrabnie zakończyć całą serię?
CZYTAJ DALEJ
piątek, 27 lipca 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się #30 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... intensywnym weekendzie, bo w piątek po pracy teatrzyk na świeżym powietrzu, w sobotę Kulinarna Świętojańska, a w niedzielę zoo, nie narzekałabym na spokojny tydzień pracy. A tu świętowanie zaległych urodzin koleżanki na placu zabaw, jak to mamy. W środę doszkalanie się w tematach blogowych, które odbywało się w Centrum Nauki Experyment. A to przy normalnym trybie matka, żona, pracownik. Aż się boję co wymyślę na ten weekend. W końcu nie mogę dać się przeziębieniu, które próbuje mnie od wtorku rozłożyć. A Wy jakie macie plany?
CZYTAJ DALEJ
środa, 25 lipca 2018

Vollare Cosmetics - Baza nawilżająca pod makijaż

6 tygodni, 6 baz pod makijaż, czyli testy nowości Vollare Cosmetics, dziś na tapecie wrażenia z używania bazy matująco-wygładzającej.



Nie lubię baz i praktycznie ich nie używam, a mimo to ciągnie mnie do nich. Po jakąkolwiek sięgam, zawsze jestem niezadowolona. Jednak jak na takie podejście ostatnio dużo ich używam, sprawdzam, robię przesiew w tym co mi się uzbierało. Ostatnio pisałam o bazie matująco-wygładzającejbeztłuszczowej matującej i wypełniającej zmarszczki z Vollare Cosmetics oraz matującej z Bell. Maty sprawdzone, zmarszczkom też się postawiłam, czas na to co lubię najbardziej, czyli nawilżenie. Sięgacie po bazy? Jakie lubicie najbardziej?

CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 23 lipca 2018

3 produkty - tusz do rzęs - Guerlain, Max Factor oraz Sephora

3 produkty to seria mini recenzji, dziś  tusz do rzęs z Guerlain, Max Factor oraz Sephora.

Ileż to lat wystarczał mi tusz do rzęs, żeby uznać, że jestem umalowana. Teraz w sumie zaczynam bawić się makijażem bardziej i czasami pomijam ten krok, ale to nigdy nie jest to samo. Ja po prostu lubię mieć podkreślone oko, choćby tylko tuszem. Co też robi ogromną różnicę, przy mojej opadającej powiece. Mimo, że już mam swoich ulubieńców, to nowości ciągle mnie korcą. Dziś cenowy przeskok między poszczególnymi gagatkami jest spory.
CZYTAJ DALEJ
sobota, 21 lipca 2018

SVOJE - Rzemieślnicze Kosmetyki Naturalne

Moje pierwsze spotkanie z Rzemieślniczymi Kosmetykami Naturalnymi SVOJE.

Uwielbiam nowości, tym bardziej, jeśli są tak ładnie opakowane. Ostatnio ich produkty bardziej zwracały moją uwagę. Jednak impuls do zakupu przyszedł od Agnieszki z bloga Kosmetyczny Fronesis, w formie promocyjnej ceny. Więc same rozumiecie. A jak wrażenia?
CZYTAJ DALEJ
piątek, 20 lipca 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się #29 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... co za dziwna pogoda, dobrze ponad 20 stopni nawet rano. Gorąco, pada, a kałuże nie wysychają. W domu mimo wielkich chęci, przeciągu zrobić się nie da. Tropiki to nie miejsce dla mnie.
CZYTAJ DALEJ
środa, 18 lipca 2018

Paese Box lipiec 2018

Paese Box lipiec 2018 i moje wrażenia co do jego zawartości.

Kilka dni temu mignęło mi, że można kupić pudełko niespodziankę z produktami Paese. Długo się nie zastanawiałam, tym bardziej, że kilka lat temu skusiłam się na takie i dobrze je wspominam. Z tego co widzę, nadal jest dostępne. Ale czy warto było dać się ponieść chwili?
CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 16 lipca 2018

Vollare Cosmetics - Baza wypełniająca zmarszczki

6 tygodni, 6 baz pod makijaż, czyli testy nowości Vollare Cosmetics, dziś na tapecie wrażenia z używania bazy wypełniającej zmarszczki.

Nie lubię baz i praktycznie ich nie używam, a mimo to ciągnie mnie do nich. Po jakąkolwiek sięgam, zawsze jestem niezadowolona. Jednak jak na takie podejście ostatnio dużo ich używam, sprawdzam, robię przesiew w tym co mi się uzbierało. Ostatnio pisałam o bazie matująco-wygładzającej i beztłuszczowej matującej z Vollare Cosmetics oraz matującej z Bell. Czas na sprawdzenie czegoś innego niż mat. Sięgacie po bazy? Jakie lubicie najbardziej?
CZYTAJ DALEJ
sobota, 14 lipca 2018

Gaja - Nagietkowa - Krem do wrażliwej skóry oraz Żel z ekstraktem z aloesu

Trochę dłuższe niż zakładałam spotkanie z kosmetykami Gaja, czyli serią Nagietkową, Krem do wrażliwej skóry oraz Żel z ekstraktem z aloesu.

Nigdy nie byłam wielką fanką mazideł do ciała, o czym pewnie wiele z Was już nie raz, zdążyłam poinformować. Co mam poradzić na to, że moje ciało jest pokryte czymś co pewnie można by określić, jako skórę normalną. Niewiele ode mnie wymaga, a jak już to zazwyczaj są to przesuszenia na piszczelach. A i wtedy największą moją zmorą jest śliska, lepka, tłusta powłoka, którą wchłania wszystko co nie jest moją skórą.
CZYTAJ DALEJ
piątek, 13 lipca 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się #28 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... po pogrzebie, inny wydźwięk ma, ale życie toczy się dalej. Weekend zapowiada się intensywnie i w marę możliwości na dworze. Jakie macie plany?
CZYTAJ DALEJ
wtorek, 10 lipca 2018

Baza peel off z Neess

Moje wrażenia na temat bazy peel off z Neess.

Dawno już o tej bazie peel off z Neess słyszałam, ale w sumie nie była mi koniecznie potrzebna. Tym bardziej, że zrobiłam sobie przerwę od hybryd, jak się okazało na kilka miesięcy. A w międzyczasie trafiałam na tak różne opinie na jej temat, że po prostu musiałam sama sprawdzić o co tyle szumu.
CZYTAJ DALEJ
piątek, 6 lipca 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się #27 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... razem z końcem czerwca miałam trochę odsapnąć, a tu nadal ciągle latam i coś załatwiam. Choć muszę przyznać, że Netflix na kilka dni mnie usadził, a raczej sprawił, że ogarniam więcej stacjonarnie. Jednak pogoda wróciła, cały weekend ma być delikatnie powyżej 20, więc już kombinuję, jakby tu do domu praktycznie nie wracać. A co u Was? Urlopujecie się?
CZYTAJ DALEJ
środa, 4 lipca 2018

Ulubieńcy czerwca 2018, nie tylko kosmetycznie

Ulubieńcy czerwca 2018, nie tylko kosmetycznie.

Czerwiec to moje urodziny. To zawsze lepszy dla mnie miesiąc, wyczekiwany przez cały rok. Z jednej strony od dzieciaka kojarzący się z prezentami i dodatkową uwagą. A z drugiej strony, ciepło, zaraz wakacje, dużo czasu wolnego, spędzanego na dworze, z czasem cykliczne wracanie do ulubionych książek oraz moje ukochane truskawki. Wam też miesiąc urodzinowy też tak dobrze się kojarzy?
CZYTAJ DALEJ
wtorek, 3 lipca 2018

ColourPop - You Has Me At Hello

You Has Me At Hello, czyli paletka ColourPop  i moje wrażenia na jej temat oraz swatche.

Nie jestem profesjonalistką, żadna ze mnie Makeup Artist. Jednak chciałabym podzielić się z Wami tylko moimi wrażeniami, jako przeciętny użytkownik, który ostatnio odkrywa przyjemność z czegoś więcej, niż tylko wyrównany koloryt powieki.
CZYTAJ DALEJ
sobota, 30 czerwca 2018

Bell - Ms. Perfect - Matująca baza pod makijaż

Moje wrażenia na temat Matującej bazy pod makijaż, Ms. Perfect z Bell.

Ostatnio wzięłam się porządnie za temat baz, na pierwszy rzut poszły bazy matujące. Moja skóra mieszana w strefie T, dąży do tłustej, więc to ewidentnie mój największy kłopot w makijażu, bo wszystko w tej okolicy mi spływa.
CZYTAJ DALEJ
piątek, 29 czerwca 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się #26 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.


Piątek, piąteczek, piątunio ... intensywny tydzień, do tego przez pierwsze 2 dni, malowanie w biurze, w którym pracuję, więc warunki wybitne, smród taki, że ciężko było się skupić ... Meczy oglądać nie lubię, a po tym co było w niedzielę ... lepiej byłoby tego nie widzieć. Więc nadrabiam zaległości serialowe, coś Was ostatnio w tym temacie zachwyciło?
CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 25 czerwca 2018

Mój ulubiony sposób na maseczki w proszku

Mój ulubiony sposób na maseczki w proszku to maseczka w tabletce.

Nigdy nie przepadałam za maskami do rozrabiania, aż w końcu trafiłam na pędzelek silikonowy i nagle częściej po nie sięgam. Jednak nawet moje ulubione wody termalne, nie są zawsze w stanie ograniczyć ściągnięcia spowodowanego ich nierównomiernym wysychaniem.
CZYTAJ DALEJ
sobota, 23 czerwca 2018

Vollare Cosmetics - Beztłuszczowa baza matująca

6 tygodni, 6 baz pod makijaż, czyli testy nowości Vollare Cosmetics, dziś na tapecie wrażenia z używania beztłuszczowej bazy matującej.



Nie lubię baz i praktycznie ich nie używam, a mimo to ciągnie mnie do nich. Po jakąkolwiek sięgam, zawsze jestem niezadowolona. Od dawna planuję zrobić porządek w tych które mam, ale wcześniej porządne testy, kto wie, może w końcu się z nimi polubię. Ostatnio pisałam o bazie matująco-wygładzającej właśnie z Vollare Cosmetics. Dziś czas na jej siostrę. Sięgacie po bazy? Jakie lubicie najbardziej?

CZYTAJ DALEJ
piątek, 22 czerwca 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się #25 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... oj to był długi tydzień, już dawno tak na jego koniec nie czekałam. Ale nie ma tego złego, sporo już załatwione, jeszcze ze 2 podobne i chyba w końcu będę mogła osapnąć domowej papierologii i zacząć się cieszyć okresem wakacyjnym, choć bez urlopu i tylko po pracy.
CZYTAJ DALEJ
środa, 20 czerwca 2018

Brandon Mull - Baśniobór

Brandon Mull i jego Baśniobór oraz moje wrażenia po lekturze.

Książka, którą byłam zamęczana przez Kaśkę z bloga Sklerotyczka, choć i wcześniej migała mi co jakiś czas. Kupiłam już dawno temu, nawet już nie pamiętam, gdzie i kiedy. Jednak u mnie książka zazwyczaj musi poleżeć, bo zawsze mam kilka, które mają pierwszeństwo przed nową.
CZYTAJ DALEJ
TOP