niedziela, 14 stycznia 2018

Penny Reid - Randka z homo sapiens

Penny Reid i jej najnowsza książka Randka z homo sapiens, która miała premierę 22.11.2017.

Sama nie wiem, jak to jest, ale już sama okładka mnie zniechęcała do lektury, bo ani wygląd, ani opinia popularnej polskiej autorki, ani to Kółko Singielek Miejskich, ani słowa zachęty znajdujące się z tyłu zupełnie do mnie nie przemawiają. Sama bym jej nie kupiła, nie sięgnęłabym po nią w księgarni, a jakbym sięgnęła to bym ją odłożyła i poszła szperać dalej. Jak ja się cieszę, że ją dostałam.


Penny Reid i jej najnowsza książka Randka z homo sapiens, która miała premierę 22.11.2017.

Książka jest świetna, cudownie lekko napisana, co pewnie też jest zasługą tłumaczenia. Strony same się przewracają, a ja mimo, że od kilku godzin powinnam już spać, nadal czytam i przestać nie mogę. 411 stron pochłonęłam w 3 jakieś wolniejsze od obowiązków domowych, raczej późno wieczorne momenty.

Literatura obyczajowa i romans, dokładnie tak też jest. Ileż tu naleciałości do chyba ciągle najpopularniejszej serii uwielbianej przez kobiety. Ona piękna i inteligentna, ale nie świadoma swoich walorów. On niesamowicie przystojny, inteligentny, obłędnie bogaty, ale dla niej będzie chciał się stać dobrym człowiekiem. Jest i wielka miłość, on tylko ją, ona tylko jego, a tyle przeciw nim.

Skoro tak, to czemu ją chwalę? Od początku spodobała mi się główna bohaterka Janie Morrison, ukończyła z wyróżnieniem matematykę i architekturę, ma tendencję do wyrzucania z siebie zaskakujących ciekawostek, chodząc encyklopedia. Nie do końca przystosowana społecznie, zawsze wyskoczy z czymś dziwnym, nie potrafi flirtować. Jednak to za co ją polubiłam najbardziej to fakt, że rzuciła swojego bogatego chłopaka, którego tatuś załatwił jej pracę, bo ją zdradził. Tego samego dnia straciła pracę i zamiast, wrócić z podkulonym ogonem i pozwolić "zaopiekować się" sobą swojemu byłemu, ruszyła dalej.

Wpadki, pomyłki, nieporozumienia. Dużo się dzieje, ale bez wyuzdanego seksu na każdym kroku, który oczywiście pojawił się w końcu, ale dopiero pod koniec i to też nie w przesadnie rozbudowanej formie. Co bardzo mi odpowiada. Wielokrotnie, szczerze się uśmiałam. No bo jak można inaczej zareagować, na 3 zbirów z bronią, którzy zostali unieszkodliwieni przez grupę kobiet, w tym przez jedną z drutami, wiecie takimi do robienia szalików i sweterków. Bywało uroczo, romantycznie. Bywało dziwnie i ciekawie. 

Przeczytałam z prawdziwą przyjemnością, nawet przez chwilę się z nią nie męczyłam i nie zmuszałam, wręcz szukałam okazji, żeby w końcu do niej przysiąść i miałam problem, żeby się od niej oderwać. Na razie nie wyobrażam sobie co też autorka może pokazać w kolejnych tomach, ale już wiem, że je kupię, jak tylko wyjdą.

Co więcej jestem niesamowicie pozytywnie zaskoczona pozycjami wypuszczanymi przez Poradnię K. Do tej pory raczej nie zwracałam uwagi za bardzo na wydawnictwo, szukałam po autorze lub tytule. Jednak 2 na 2 nowości od nich okazały się świetnymi pozycjami, to nie może być przypadek.

Penny Reid i jej najnowsza książka Randka z homo sapiens, która miała premierę 22.11.2017.

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Poradnia K.

Jeśli jeszcze nie czytałyście moich wrażeń na temat Seryjnych zabójczyń, zapraszam, książka jest świetna, nie można jej przegapić.


Nie wiem, czy już widziałyście, ale udało się uzbierać na leczenie Sławka. Dziękuję Wszystkim, które wzięły udział. Macie wielkie serducha. Jednak leczenie to jedno, ale jeszcze potrzeba pieniędzy na pokrycie kosztu pobytu w Monachium Ani i Sławka. Mam nadzieję, że i tym razem damy radę ich wspomóc. W końcu to nasza kochana Ania z bloga Wszystko Smaczne.
TOP