sobota, 30 czerwca 2018

Bell - Ms. Perfect - Matująca baza pod makijaż

Moje wrażenia na temat Matującej bazy pod makijaż, Ms. Perfect z Bell.

Ostatnio wzięłam się porządnie za temat baz, na pierwszy rzut poszły bazy matujące. Moja skóra mieszana w strefie T, dąży do tłustej, więc to ewidentnie mój największy kłopot w makijażu, bo wszystko w tej okolicy mi spływa.
CZYTAJ DALEJ
piątek, 29 czerwca 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się #26 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.


Piątek, piąteczek, piątunio ... intensywny tydzień, do tego przez pierwsze 2 dni, malowanie w biurze, w którym pracuję, więc warunki wybitne, smród taki, że ciężko było się skupić ... Meczy oglądać nie lubię, a po tym co było w niedzielę ... lepiej byłoby tego nie widzieć. Więc nadrabiam zaległości serialowe, coś Was ostatnio w tym temacie zachwyciło?
CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 25 czerwca 2018

Mój ulubiony sposób na maseczki w proszku

Mój ulubiony sposób na maseczki w proszku to maseczka w tabletce.

Nigdy nie przepadałam za maskami do rozrabiania, aż w końcu trafiłam na pędzelek silikonowy i nagle częściej po nie sięgam. Jednak nawet moje ulubione wody termalne, nie są zawsze w stanie ograniczyć ściągnięcia spowodowanego ich nierównomiernym wysychaniem.
CZYTAJ DALEJ
sobota, 23 czerwca 2018

Vollare Cosmetics - Beztłuszczowa baza matująca

6 tygodni, 6 baz pod makijaż, czyli testy nowości Vollare Cosmetics, dziś na tapecie wrażenia z używania beztłuszczowej bazy matującej.



Nie lubię baz i praktycznie ich nie używam, a mimo to ciągnie mnie do nich. Po jakąkolwiek sięgam, zawsze jestem niezadowolona. Od dawna planuję zrobić porządek w tych które mam, ale wcześniej porządne testy, kto wie, może w końcu się z nimi polubię. Ostatnio pisałam o bazie matująco-wygładzającej właśnie z Vollare Cosmetics. Dziś czas na jej siostrę. Sięgacie po bazy? Jakie lubicie najbardziej?

CZYTAJ DALEJ
piątek, 22 czerwca 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się #25 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... oj to był długi tydzień, już dawno tak na jego koniec nie czekałam. Ale nie ma tego złego, sporo już załatwione, jeszcze ze 2 podobne i chyba w końcu będę mogła osapnąć domowej papierologii i zacząć się cieszyć okresem wakacyjnym, choć bez urlopu i tylko po pracy.
CZYTAJ DALEJ
środa, 20 czerwca 2018

Brandon Mull - Baśniobór

Brandon Mull i jego Baśniobór oraz moje wrażenia po lekturze.

Książka, którą byłam zamęczana przez Kaśkę z bloga Sklerotyczka, choć i wcześniej migała mi co jakiś czas. Kupiłam już dawno temu, nawet już nie pamiętam, gdzie i kiedy. Jednak u mnie książka zazwyczaj musi poleżeć, bo zawsze mam kilka, które mają pierwszeństwo przed nową.
CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 18 czerwca 2018

Kosmetyki AA

Moje spotkanie z kosmetykami AA: Kremowa emulsja do higieny intymnej, Krem multinawilżenie + odżywienie, Upiększający olejek do ust oraz No-limit volume mascara.

Te kosmetyki dostałam jeszcze na listopadowym Maybe Beauty w Gdyni. Trochę czasu minęło zanim mogłam je w końcu wyciągnąć z czeluści swoich szuflad i użyć. Stąd ten zimowy klimat w czerwcu, ale i tak mi się czasami zdarza.
CZYTAJ DALEJ
sobota, 16 czerwca 2018

Michael Crichton - Smocze kły

Michael Crichton i jego Smocze kły wydane przez Rebis, miały premierę 08.05.2018, a dziś moje wrażenia po jej przeczytaniu.

Kupujecie czasami coś, bez sprawdzenia, bez czytania, bo coś Wam się wydaje? To jeden z tych zakupów. Zobaczyłam okładkę z czaszką dinozaura. Zobaczyłam Michael Crichton. Jurassic World: Upadłe królestwo, weszło do kin. Super, przeczytam 3 tom.
CZYTAJ DALEJ
piątek, 15 czerwca 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się #24 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piatunio ... to będzie długi dzień, choć wolny, ale wolny właśnie na załatwianie. Pierwsze spotkanie już na 8, zobaczymy czy nie za gęsto się poumawiałam, ale po południu będzie odrobina przyjemności, więc byle do tej chwili.
CZYTAJ DALEJ
środa, 13 czerwca 2018

Vollare Cosmetics - Baza pod makijaż matująco-wygładzająca

6 tygodni, 6 baz pod makijaż, czyli testy nowości Vollare Cosmetics, dziś na tapecie wrażenia z używania bazy matująco-wygładzającej.

Nie lubię baz i praktycznie ich nie używam, a mimo to ciągnie mnie do nich. Po jakąkolwiek sięgam, zawsze jestem niezadowolona. Od dawna planuję zrobić porządek w tych które mam, ale wcześniej porządne testy, kto wie, może w końcu się z nimi polubię. Na początek coś z paczuszki nowości. Sięgacie po bazy? Jakie lubicie najbardziej?
CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 11 czerwca 2018

Peelingi z Organic Shop

Peelingi z Organic Shop w 3 odsłonach: Oczyszczający scrub do twarzy - Wiśnia Imbirowa, Delikatny peeling do twarzy - Morela i Mango oraz Delikatny peeling do twarzy - Poranna kawa.

Uwielbiam peelingi, a moja skóra problematyczna wymaga porządnego, ale delikatnego oczyszczania. Mimo, że znalazłam już kilka świetnych peelingów, jak choćby Senelle, czy też Apis, to jednak do nowości bardzo mnie ciągnie, tym bardziej, jeśli firmy za bardzo nie znam. Te kupiłam już jakiś czas temu, w dwóch aptekach, jak zwykle musiały przeleżeć swoje, aż w końcu i na nie przyszedł czas.
CZYTAJ DALEJ
sobota, 9 czerwca 2018

Kindle Paperwhite 3 bez reklam, Dmitry Glukhovsky - Koniec drogi oraz Marta Kisiel - Szaławiła

Nowy i mój pierwszy Kindle Paperwhite 3 bez reklam, Dmitry Glukhovsky i jego opowiadanie Koniec drogi oraz Marta Kisiel i jej Szaławiła.

Na czytnik Kindle miałam ochotę od kiedy się o nim dowiedziałam, ale to jednak droga impreza. Po wpadce z innym, tańszym czytnikiem, lata temu, nie miałam już ochoty na eksperymenty z konkurencją. Wiedziałam, że jak w końcu zdecyduję się na taką zabawkę to tylko jedna firma wchodzi w grę.
CZYTAJ DALEJ
piątek, 8 czerwca 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się #23 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... urlopuje się, niby nie długo, bo tylko tydzień, ale zawsze. Więc codziennie intensywnie było, bo ciut rozrywki dla młodego, ciut ogarniania spraw formalnych, ciut profilaktyki, czyli latania po lekarzach, ciut porządków, takich generalnych i pod koniec dnia padałam, jak dętka. Ale to też taki dobry czas, bo udało się pchnąć do przodu kilka tematów, które mi zalegały.
CZYTAJ DALEJ
środa, 6 czerwca 2018

Maseczki Chic Chiq - A la Rose, Chocolat, De la Mer, La Noce oraz Soiree

Moje wrażenia na temat maseczek Chic Chiq, czyli A la Rose, La Noce, De la Mer oraz Chocolat.

Uwielbiam maseczki, a te wpadły mi w oko już dawno, wszystko przez Agnieszkę z bloga Kosmetyczny Fronesis, która napisała o nich tak, jakby miały być kolejnym cudem świata. Oczywiście kupiłam jeszcze pod koniec grudnia, a licząc na to, że to hit, chwyciłam też po zestawie dla Ani z Aneczka blog i Ani z Co kręci Anulę. I co? Czemu piszę o nich dopiero pół roku później?
CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 4 czerwca 2018

Ulubieńcy maja 2018, nie tylko kosmetycznie

Ulubieńcy maja, czyli czego nadużywałam w ostatnim czasie, nie tylko kosmetycznie.

Coś mało tych majowych ulubieńców, ale jakoś tak mało powodów do zachwytu. Jak zwykle jeszcze tydzień temu mogłabym pokazać z 10, a dziś przebieram, wybieram i tyle uzbierałam. Jednak ostatnio zaliczyłam kilka powrotów do poprzednich ulubieńców lub używam ciągle tego samego produktu, który już zachwalałam, więc też nie jest tak źle. Ale nowych ulubieńców brak, a i Ci dwaj kosmetyczni, już kiedyś zachwalani byli, choć nie typowo w ulubieńcach. Ufff dobra po tym przy długim wstępie, możemy przejść dalej.
CZYTAJ DALEJ
sobota, 2 czerwca 2018

3 produkty - płyn micelarny - Corine de Farme, Oillan oraz Vianek

3 produkty to seria mini recenzji, dziś  płyn micelarny z Corine de Farme, Oillan oraz Vianek.

Płyny micelarne uwielbiam, nie wyobrażam sobie mojego demakijażu bez nich. Jeśli czasami do mnie zaglądacie to pewnie już o tym wiecie. Póki co wszelkie inne produkty służące do oczyszczania twarzy, nie sprawdzają mi się tak dobrze, jak płyn micelarny i żel do mycia twarzy. Przerobiłam ich wiele, dużo jest dobrych, łagodny, skutecznych, łatwo dostępnych i tanich, niestety ciągle nie znalazłam swojego ideału, który posiadałby te wszystkie cechy na raz.
CZYTAJ DALEJ
piątek, 1 czerwca 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się #22 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... a w sumie to jakiś dziwny ten dzień, bo jak poniedziałek, po wolnym, a dla części pewnie długi weekend, no i przede wszystkim Dzień Dziecka. Jeśli pogoda się sprawdzi, będzie skwierczeć.
CZYTAJ DALEJ
TOP