sobota, 21 lipca 2018

SVOJE - Rzemieślnicze Kosmetyki Naturalne

Moje pierwsze spotkanie z Rzemieślniczymi Kosmetykami Naturalnymi SVOJE.

Uwielbiam nowości, tym bardziej, jeśli są tak ładnie opakowane. Ostatnio ich produkty bardziej zwracały moją uwagę. Jednak impuls do zakupu przyszedł od Agnieszki z bloga Kosmetyczny Fronesis, w formie promocyjnej ceny. Więc same rozumiecie. A jak wrażenia?
CZYTAJ DALEJ
piątek, 20 lipca 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się #29 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... co za dziwna pogoda, dobrze ponad 20 stopni nawet rano. Gorąco, pada, a kałuże nie wysychają. W domu mimo wielkich chęci, przeciągu zrobić się nie da. Tropiki to nie miejsce dla mnie.
CZYTAJ DALEJ
środa, 18 lipca 2018

Paese Box lipiec 2018

Paese Box lipiec 2018 i moje wrażenia co do jego zawartości.

Kilka dni temu mignęło mi, że można kupić pudełko niespodziankę z produktami Paese. Długo się nie zastanawiałam, tym bardziej, że kilka lat temu skusiłam się na takie i dobrze je wspominam. Z tego co widzę, nadal jest dostępne. Ale czy warto było dać się ponieść chwili?
CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 16 lipca 2018

Vollare Cosmetics - Baza wypełniająca zmarszczki

6 tygodni, 6 baz pod makijaż, czyli testy nowości Vollare Cosmetics, dziś na tapecie wrażenia z używania bazy wypełniającej zmarszczki.

Nie lubię baz i praktycznie ich nie używam, a mimo to ciągnie mnie do nich. Po jakąkolwiek sięgam, zawsze jestem niezadowolona. Jednak jak na takie podejście ostatnio dużo ich używam, sprawdzam, robię przesiew w tym co mi się uzbierało. Ostatnio pisałam o bazie matująco-wygładzającej i beztłuszczowej matującej z Vollare Cosmetics oraz matującej z Bell. Czas na sprawdzenie czegoś innego niż mat. Sięgacie po bazy? Jakie lubicie najbardziej?
CZYTAJ DALEJ
sobota, 14 lipca 2018

Gaja - Nagietkowa - Krem do wrażliwej skóry oraz Żel z ekstraktem z aloesu

Trochę dłuższe niż zakładałam spotkanie z kosmetykami Gaja, czyli serią Nagietkową, Krem do wrażliwej skóry oraz Żel z ekstraktem z aloesu.

Nigdy nie byłam wielką fanką mazideł do ciała, o czym pewnie wiele z Was już nie raz, zdążyłam poinformować. Co mam poradzić na to, że moje ciało jest pokryte czymś co pewnie można by określić, jako skórę normalną. Niewiele ode mnie wymaga, a jak już to zazwyczaj są to przesuszenia na piszczelach. A i wtedy największą moją zmorą jest śliska, lepka, tłusta powłoka, którą wchłania wszystko co nie jest moją skórą.
CZYTAJ DALEJ
piątek, 13 lipca 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się #28 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... po pogrzebie, inny wydźwięk ma, ale życie toczy się dalej. Weekend zapowiada się intensywnie i w marę możliwości na dworze. Jakie macie plany?
CZYTAJ DALEJ
wtorek, 10 lipca 2018

Baza peel off z Neess

Moje wrażenia na temat bazy peel off z Neess.

Dawno już o tej bazie peel off z Neess słyszałam, ale w sumie nie była mi koniecznie potrzebna. Tym bardziej, że zrobiłam sobie przerwę od hybryd, jak się okazało na kilka miesięcy. A w międzyczasie trafiałam na tak różne opinie na jej temat, że po prostu musiałam sama sprawdzić o co tyle szumu.
CZYTAJ DALEJ
piątek, 6 lipca 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się #27 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... razem z końcem czerwca miałam trochę odsapnąć, a tu nadal ciągle latam i coś załatwiam. Choć muszę przyznać, że Netflix na kilka dni mnie usadził, a raczej sprawił, że ogarniam więcej stacjonarnie. Jednak pogoda wróciła, cały weekend ma być delikatnie powyżej 20, więc już kombinuję, jakby tu do domu praktycznie nie wracać. A co u Was? Urlopujecie się?
CZYTAJ DALEJ
środa, 4 lipca 2018

Ulubieńcy czerwca 2018, nie tylko kosmetycznie

Ulubieńcy czerwca 2018, nie tylko kosmetycznie.

Czerwiec to moje urodziny. To zawsze lepszy dla mnie miesiąc, wyczekiwany przez cały rok. Z jednej strony od dzieciaka kojarzący się z prezentami i dodatkową uwagą. A z drugiej strony, ciepło, zaraz wakacje, dużo czasu wolnego, spędzanego na dworze, z czasem cykliczne wracanie do ulubionych książek oraz moje ukochane truskawki. Wam też miesiąc urodzinowy też tak dobrze się kojarzy?
CZYTAJ DALEJ
wtorek, 3 lipca 2018

ColourPop - You Has Me At Hello

You Has Me At Hello, czyli paletka ColourPop  i moje wrażenia na jej temat oraz swatche.

Nie jestem profesjonalistką, żadna ze mnie Makeup Artist. Jednak chciałabym podzielić się z Wami tylko moimi wrażeniami, jako przeciętny użytkownik, który ostatnio odkrywa przyjemność z czegoś więcej, niż tylko wyrównany koloryt powieki.
CZYTAJ DALEJ
TOP