wtorek, 10 lipca 2018

Baza peel off z Neess

Moje wrażenia na temat bazy peel off z Neess.

Dawno już o tej bazie peel off z Neess słyszałam, ale w sumie nie była mi koniecznie potrzebna. Tym bardziej, że zrobiłam sobie przerwę od hybryd, jak się okazało na kilka miesięcy. A w międzyczasie trafiałam na tak różne opinie na jej temat, że po prostu musiałam sama sprawdzić o co tyle szumu.

Zaszłam do @kosmeteriagdynia tylko po mleko roślinne 😜 A na drzwiach zobaczyłam, że mają #bazahybrudowabezutwardzania #peeloffbase #bazapeeloff #neess @neess_official która już od dłuższego czasu za mną chodziła 🤪 A po drodze do kasy @vianek.pl #vianek #normalizujacytonikwcierkadoskórygłowy bo ostatnio rzeczywiście regularnie używam wszelkich podobnych produktów 😝 #revitalizujacytonikdotwarzy bo właśnie skończyłam ten, którego używałam, co z tego, że mam jeszcze 2 inne w zapasie 😹 A @sylveco.pl #sylveco polecali ostatnio @zdrowonaturalnie jako działający, więc wiecie 🤓 Bez soli #fitokosmetik bym nie wyszła, zwłaszcza, że w tym temacie nawet największy zapas długo u mnie nie przetrwa 🤒 No i przecież bez nowego gadżetu się nie obejdzie #intervion pudełeczko z lusterkiem i 2 gąbeczkami, ciekawe czy będą się nadawać do poprawek makijażu w ciągu dnia? 🧐 A mleko było tylko kokosowe, więc i tak musiałam szukać dalej i skończyło się na takim bez laktozy 😖 #nowości #zakupy
Post udostępniony przez Mama z różową torebką (@mamazrozowatorebka)


Moje wrażenia na temat bazy peel off z Neess.

Założenia są świetne. W końcu która z nas, używających hybryd, nie ucieszy się na łatwiejsze ich ściąganie? Bez acetonu, bez męczenia skóry i paznokci. Bez obawy, że za mocno spiłuję płytkę. No i czas. Co by nie pisać, w warunkach domowych, to właśnie ściąganie hybrydy zajmuje mi najwięcej czasu.

Moje wrażenia na temat bazy peel off z Neess.

Kilka słów ze strony producenta:

70% kobiet nie lubi usuwania manicure hybrydowego. Z nową bazą PEEL OFF od NEESS nie będziesz tracić czasu na usuwanie lakierów hybrydowych. Zapomnij o acetonie, wacikach i sreberkach. Koniec z uporczywym usuwaniem hybrydy ze stóp! Jesteś świadkiem prawdziwej rewolucji w świecie lakierów hybrydowych!

Pierwsza baza pod lakier hybrydowy, która nie wymaga utwardzania w lampie UV i umożliwia usunięcie lakieru hybrydowego bez użycia acetonu, czy frezarki! Wystarczy delikatnie podważyć patyczkiem lub metalowym radełkiem, aby usunąć lakier. 

Oszczędzaj czas i zmieniaj manicure hybrydowy tak często jak chcesz! 

Baza jest rekomendowana do krótkich paznokci lub paznokci delikatnie wystających poza opuszek paznokcia. Sprawdza się świetnie na paznokciach żelowych. Jest idealna dla paznokci słabych, ponieważ nie wymaga matowienia płytki paznokcia i użycia primera przed aplikacją. Gumowata struktura bazy, sprawia, że świetnie współpracuje ona z płytką paznokcia.

Zobacz jak prosta jest aplikacja bazy!

Nadaj kształt swoim paznokciom, odsuń skórki. 

Aplikacja bazy PEEL OFF nie wymaga matowienia powierzchni paznokcia, pod bazę nie stosujemy primera!

Następnie przetrzyj powierzchnię paznokci cleanerem. Chwilkę odczekaj.

Połóż cienka warstwę bazy PEEL OFF, podjedź mocno pod skórki. Zabezpiecz bazą również wolny brzeg paznokcia. Odczekaj około minuty. Pamiętaj, że baza wysycha samodzielnie, nie utwardzaj jej w lampie LED. Następnie połóż kolejną warstwę bazy, nie musisz tą warstwę kłaść tak blisko pod skórek. . Odczekaj aż wyschnie.

Na tak przygotowaną powierzchnię połóż cienką warstwę lakieru hybrydowego i utwardź go w lampie LED lub UV. Następnie połóż drugą warstwę lakieru i utwardź w lampie. Całość stylizacji zabezpiecz klasycznym topem, utwardź w lampie LED lub UV. Przemyj paznokcie cleanerem.

Moje wrażenia na temat bazy peel off z Neess.

WAŻNE! (nadal ze strony producenta):

1. Przed zastosowaniem bazy peel off NIE MATOWIMY płytki paznokcia! Czynność ta narusza strukturę płytki i baza peel off wnika w paznokieć.

Efektem tego jest zbyt mocne przywieranie bazy do struktury paznokcia i problematyczne ściąganie stylizacji. Może dojść do naderwania płytki paznokcia.

2. Nakładaj cienkie warstwy produktu. Zbyt gruba warstwa bazy i niedokładne jej wysuszenie powodują kurczenie się utwardzonej hybrydy, a nawet całkowite uszkodzenie stylizacji.

3. Zabezpiecz wolny brzeg paznokcia na każdym etapie stylizacji.

4. Baza może być stosowana na żel, ale nigdy nie może być nakładana pod żel.

5. Nie stosuj topu NO WIPE! Tylko klasyczny top.

6. W przypadku chęci zastosowania bazy peel off po bezpośrednim usunięciu manicure hybrydowego, wykonanego na standardowej bazie hybrydowej (utwardzalnej pod lampą Led/UV), należy wypolerować płytkę polerką nabłyszczającą o wysokiej gradacji, w celu zamknięcia struktury płytki.

Usuwanie bazy PEEL OFF to bułka z masłem!

Podważ drewnianym patyczkiem manicure hybrydowy i delikatnie go oderwij, powierzchnię paznokcia przetrzyj cleanerem. Zajmie Ci to zaledwie kilka minut!

Moje wrażenia na temat bazy peel off z Neess.

Na stronie producenta jest też filmik, jak wygląda usuwanie hybrydy z takiej bazy oraz wyskakuje czat, jeśli ktoś ma jakieś wątpliwości. Ale nie będę udawała, że szukałam tych informacji przed zakupem, bo oczywiście tak nie było i czytam je dopiero teraz, już dawno po pierwszym użyciu bazy. Cena na stronie producenta to 32,99 zł za 8 ml, a ja ją kupiłam za 31,00 zł w Kosmeterii.

Moje wrażenia na temat bazy peel off z Neess.

Pędzelek ma przyjemny, krótki, poręczny, tylko nie wiem czemu po pierwszym użyciu usztywnił się i lekko wygiął. Jednak nie przeszkadza mi to w nakładaniu bazy. Bez problemu podjeżdżam nim pod skórki i zabezpieczam wolny brzeg paznokcia. Pierwsza warstwa daje się rozprowadzić idealnie, choć czuć, że szybko przesycha, więc to nie jest czas i miejsce na zabawę i wiele poprawek. Druga warstwa jest ciut bardziej oporna, ale nadal nie można tu mówić o problemie.

Moje wrażenia na temat bazy peel off z Neess.

Zanim ogarnę ostatni paznokieć tej samej ręki, pierwszy już przesechł na tyle, że mogę nakładać kolejną warstwę lub kolor. Więc nie ma co się obawiać, że ten etap wydłuży jakoś szczególnie nakładanie hybrydy.

Dawno już nie nakładałam hybryd 🤦🏻‍♀️ Ostatni raz jakoś na początku marca 😝 Potem zrobiłam sobie miesięczną przerwę, żeby dać im odsapnąć po intensywnym roku 😜 Tym bardziej, że dziwnie zaczęły się zachowywać 🤬 I tak oto 3 miesiące później skuszona obietnicami, łatwego ściągania dzięki bazie @neess_official wróciłam do różu na paznokciach 💓 Na początek 2 cienkie warstwy #bazapeeloff #peeloffbase #ness która wysycha ekspresowo bez wspomagania 👌🏻Od razu na nią kolor 💕 Na zewnętrzne poleciał #lilarose z #neonail @neonailpoland a po środku ciut żywszy #realac @realacgel #64 Po 2 warstwy obu, oczywiście utwardzone w lampie #uvledlamp Neonail 🤓I na koniec #nowipefinishgel z Realac 🤪 Idealne nie są, bo skórek nie zrobiłam, więc ciut je zalałam. Płytki nie zmatowiłam, tyle co na końcach, podczas ogarniania kształtu. Uznawałam, że jak mi przez to szybko zejdzie to wtedy będę poprawiać 😹 Po 1,5 doby nic się nie dzieje, ale zaraz biorę się za sprzątanie 😈 Miałyście już tą bazę? Co o niej myślicie? #soakoffgelpolish #żellakier #colorgel #uvgelpolish #uvnagellack #lakierhybrydowy #hybryda #hybrid #hybridnails
Post udostępniony przez Mama z różową torebką (@mamazrozowatorebka)

Jeśli zaglądacie na mój Instagram to tam na bieżąco dzieliłam się swoimi pierwszymi wrażeniami. Początek był zawsze taki sam, 2 cienkie warstwy bazy peel off z Neess. Od razu na nią, przeschniętą, ale nadal lekko lepką, kolor. W tym przypadku lewa dłoń. Na zewnętrzne paznokcie poleciał Lila Rose z Neonail, a po środku ciut żywszy Realac #64. Po 2 warstwy obu, oczywiście utwardzone w lampie Neonail. I na koniec, Uwaga! coś czego producent bazy nie poleca, a ja bardzo lubię i od dawna używam, No Wipe Finish Gel z Realac. Idealnie mi nie wyszło, bo skórek nie zrobiłam, więc ciut je zalałam. Płytki nie zmatowiłam, tak mocno jak zwykle, tyle co na końcach, podczas ogarniania kształtu. Uznałam, że jak mi przez to szybko zejdzie, to wtedy będę poprawiać. Po co przesadzać i dawać jej przesadne fory. Poniżej możecie zobaczyć, jak wyglądały moje paznokcie po 2 tygodniach.



Moje wrażenia na temat bazy peel off z Neess. 

Końcówki, już mocno się starły, ale ogólnie mimo, zalania skórek, lakier mi nie odpadł, czego chyba najbardziej się obawiałam, wręcz spodziewałam. Przyznam szczerze, że ten widok mnie mocno irytował i gdyby nie testy, szybciej bym je zdjęła. Czyżbym za słabo zabezpieczyła końcówki paznokci? A może po prostu za długie były? A może obowiązki domowe, przy których mi towarzyszyły, to za dużo.


Moje wrażenia na temat bazy peel off z Neess.

Tak wyglądała płytka po zdjęciu hybrydy przy pomocy drewnianego patyczka i po przetarciu zmywaczem do paznokci z acetonem. Zapewne byłoby lepiej, gdyby nie to, że po podważeniu części lakieru, ujawniła się moja niecierpliwość i zerwałam resztę, zamiast spokojnie podważać lakier. A poza tym przed nałożeniem bazy ciut zmatowiłam płytkę, co producent odradza. Wiem, że może być lepiej i pokażę Wam to na innym zdjęciu.

Dawno już nie nakładałam hybryd 🤦🏻‍♀️ Skuszona obietnicami, łatwego ściągania dzięki bazie @neess_official wróciłam do różu na paznokciach 💓 Lewą rękę pokazywałam kilka dni temu, widać, że to 4 rożne kolory na 2 dłoniach są? Na początek 2 cienkie warstwy #bazapeeloff #peeloffbase #ness która wysycha ekspresowo bez wspomagania 👌🏻Od razu na nią kolor 💕 Na zewnętrznych 3 warstwy neonowego #11 które jeszcze nie dają pełnego krycia z #realac @realacgel a po środku 2 warstwy #520 #bymargaret #clearamarant #semilac #semibeats @semilac oczywiście utwardzone w lampie #uvledlamp #neonail @neonailpoland 🤓I na koniec #nowipefinishgel z Realac 🤪 Idealne nie są, bo skórek nie zrobiłam, więc ciut je zalałam 😅Płytki nie zmatowiłam, tylko tyle co na końcach, podczas delikatnego ogarniania kształtu. Uznałam, że jak mi przez to szybko zejdzie lakier to wtedy będę poprawiać 😹 Prawie po tygodniu, nic szczególnego się nie dzieje ... no może koncówki trochę się starły 😋 Miałyście już tą bazę? Co o niej myślicie? #soakoffgelpolish #żellakier #colorgel #uvgelpolish #uvnagellack #lakierhybrydowy #hybryda #hybrid #hybridnails Na razie jest dobrze, ale to co najważniejsze, czyli ściąganie, jeszcze przede mną 😜
Post udostępniony przez Mama z różową torebką (@mamazrozowatorebka)


Prawa ręką, więc moja dominująca, zawsze obrywa bardziej, więc nie ma co się dziwić temu co widać poniżej, choć w sumie i tak bardzo źle nie jest. Ale do początku. Znowu 2 cienkie warstwy bazy peel off z Neess, która wysycha ekspresowo bez wspomagania. Od razu na nią kolor. Na zewnętrznych paznokciach 3 warstwy neonowego #11 które jeszcze nie dają pełnego krycia z Realac. Po środku 2 warstwy #520 By Margaret Clear Amarant z Semilac. Oczywiście utwardzone w lampie Neonail. I na koniec, Uwaga! coś czego producent bazy nie poleca, a ja bardzo lubię i od dawna używam, No Wipe Finish Gel z Realac. Idealnie mi nie wyszło, bo skórek nie zrobiłam, więc ciut je zalałam. Płytki nie zmatowiłam, tak mocno jak zwykle, raczej tyle co na końcach, podczas ogarniania kształtu. Uznałam, że jak mi przez to szybko zejdzie, to wtedy będę poprawiać. Po co przesadzać i dawać jej przesadne fory. Poniżej możecie zobaczyć, jak wyglądały moje paznokcie po tygodniu.

Moje wrażenia na temat bazy peel off z Neess.

Moje wrażenia na temat bazy peel off z Neess.

Moje wrażenia na temat bazy peel off z Neess.

Moje wrażenia na temat bazy peel off z Neess.

Pewnie normalnie bym ich nie zdejmowała, no może jeden bym poprawiła. Ale tak mnie korciło, żeby sprawdzić, czy niszczy płytkę paznokcia, że powstrzymać się nie mogłam. Miałam skończyć na tym jednym, który wymagał poprawki. Jednak zdejmowanie było tak łatwe, a płytka nie naruszona, że nie mogłam uwierzyć. Przecież pamiętam te wszystkie sensacyjne nagłówki! A tu wystarczy przetrzeć płytkę zmywaczem i jest praktycznie w stanie idealnym. Tak też było z pozostałymi paznokciami, więc już kolejnego zdjęcia PO, nie robiłam. 

Moje wrażenia na temat bazy peel off z Neess.

Lewą dłoń zostawiłam w spokoju, żeby zobaczyć jak długo i w jakim stanie to wszystko przetrwa. Ale skoro z prawej usunęłam lakier to uznałam, że warto jeszcze sprawdzić, jak różne firmy i różne kolory dogadują się z bazą. Co prawda nie mam niesamowitego przeglądu produktów różnych firm, ale Realac, Neonail i Semilac już był, więc dołożyłam jeszcze totalną nowość dla mnie, która leży w moim pudle od dłuższego czasu, czyli lakier hybrydowy z Eveline Cosmetics, kupiony w Rossmannie.

Skuszona obietnicami, łatwego ściągania dzięki bazie @neess_official wróciłam do hybryd 😜 Po różu naszła mnie ochota na nude 🙀 To mi się praktycznie nie zdarza 🤒 Na początek 2 cienkie warstwy #bazapeeloff #peeloffbase #ness która wysycha ekspresowo bez wspomagania 👌🏻Od razu na nią kolor 💕 Na zewnętrznych paznokciach, 2 warstwy #mulledwine #neonail które dają pełne krycie, jednak lakier uciekał mi z bazy na brzegach, więc musiałam się streszczać i poprawiać przed włożeniem do lampy 🤔 Na środkowych paznokciach znalazło się trochę błysku z @evelinecosmetics #pinkshimmer #302 2 warstwy dają ładne, prawie pełne krycie, problemów z tym lakierem nie miałam 👌🏻 Ostatecznie oczywiście wszystko zostało utwardzone w lampie #uvledlamp @neonailpoland 🤓I na koniec #nowipefinishgel z @realacgel 🤪 Płytki nie zmatowiłam, tylko tyle co na końcach, podczas delikatnego ogarniania kształtu 🤪 Prawie po tygodniu, nic szczególnego się nie dzieje ... no może koncówki trochę ucierpiały, ale wiadomo, jak to bywa po sobotnich porządkach 😋 Miałyście już tą bazę? Co o niej myślicie? #soakoffgelpolish #żellakier #colorgel #uvgelpolish #uvnagellack #lakierhybrydowy #hybryda #hybrid #hybridnails #nofilter #nofilterneeded #bezfiltra
Post udostępniony przez Mama z różową torebką (@mamazrozowatorebka)



Znowu prawa ręka, wiodąca, więc ma prawo zostać szybciej i bardziej uszkodzona, niż lewa. Na początek 2 cienkie warstwy bazy peel off z Neess, która wysycha ekspresowo bez wspomagania. Od razu na nią kolor. Na zewnętrznych paznokciach, 2 warstwy Mulled wine z Neonail które dają pełne krycie, jednak lakier uciekał mi z bazy na brzegach, więc musiałam się streszczać i poprawiać przed włożeniem do lampy. Nie wiem z czego to wynikało, czyżby za gruba warstwa bazy? Za słabo przeschnięta baza? A może po prostu z lakierem się nie dogaduje? Choć z ich Lila Rose problemu nie miałam. Na środkowych paznokciach znalazło się trochę błysku z Eveline Cosmetics w kolorze #302 Pink Shimmer. 2 warstwy dają ładne, prawie pełne krycie, problemów z tym lakierem nie miałam. Poniżej zdjęcia po tygodniu. Jak na mój gust nie jest źle. Poza jednym małym ALE pewnie zwróciłyście uwagę, na farfocle wokół skórek. Z jakiegoś powodu zbierają mi się tam różne pyłki, które wcale nie jest tak łatwo usunąć zwykłym umyciem rąk. Nie wiem z czego to wynika, ale obstawiam, że to przez Top No Wipe, a dokładniej przez to, że nie przetarłam topu cleanerem, jak zaleca producent, ale takiej informacji nie znalazłam. Gdyby nie to, że w tym tygodniu mam przykre wydarzenie w rodzinie, pogrzeb, pewnie zmieniłabym tylko 2 paznokcie i pociągnęłabym testy dalej. Jednak muszę mieć pewność, że paznokcie nie będą tematem, który zawraca mi głowę, postawiłam, na klasyczną bazę Realac.

Moje wrażenia na temat bazy peel off z Neess.

Podsumowując:

Bardzo fajny produkt, który ułatwia życie, ale ma kilka wad. Choć może lepiej by to określić, jako cechy, o których warto wiedzieć. Przede wszystkim warto przeczytać zalecenia producenta, bo zaskakująco, napisali tak jak rzeczywiście jest, bez ściemy. A jeśli tak jak ja najpierw używasz, potem czytasz co też producent obiecuje. Najczęściej, jak coś nie idzie, to warto dać tej bazie peel off kilka szans. Będę z niej korzystać, nie tylko dlatego, że już ją mam, a dlatego, że ułatwia mi zdejmowanie hybryd, czyli oszczędzam czas. Jednak nie jest tak trwała, jak manicure na klasycznej bazie. Weźcie jednak pod uwagę, że obowiązki domowe, nie sprzyjają trwałości manicure, jakikolwiek by nie był. Więc na co dzień to dobry produkt. Ale jak muszę mieć pewność co do trwałości i jakości lakieru, bo nie będę miała czasu, nawet na szybkie poprawki, przez pewien czas, to jednak postawię na klasyczną bazę.
TOP