czwartek, 7 lutego 2019

3 produkty - krem pod oczy - Aube, Bandi oraz Nacomi

3 produkty, czyli mini recenzje kremów pod oczy z Aube, Bandi oraz Nacomi.

Krem pod oczy to produkt, który kocham i nienawidzę. Kocham, bo bez niego moja skóra pod oczami to pustynia, która nie tylko wygląda źle, ale też powoduje dyskomfort. Nienawidzę, za to, że niewiele robią dla mojej skóry problematycznej, a często szkodzą oczom. Przerabiam ich tony i za każdym razem liczę na cud.

3 produkty, czyli mini recenzje kremów pod oczy z Aube, Bandi oraz Nacomi.

Nacomi - Krem arganowy pod oczy z olejem z pestek winogron


3 produkty, czyli mini recenzje kremów pod oczy z Aube, Bandi oraz Nacomi.

 Obietnice ze strony producenta:


Produkowany przez Nacomi naturalny krem pod oczy to ukojenie dla naszej skóry pod oczami, łagodzi podrażnienia, zaczerwienienia i odpowiednio nawilży delikatną skórę pod oczami.

Skład i Właściwości:

Krem naturalny pod oczy produkowany przez firmę Nacomi zawiera jedynie naturalne składniki takie jak olej arganowy, kokosowy, olej z pestek winogron, masło shea, witaminę E. Nasz krem nie jest perfumowany i nie zawiera żadnych szkodliwych substancji takich jak parabeny czy sztuczne barwniki. Stosowany na dzień i na noc da nam nawilżenie i zadba o zmniejszenie pierwszych zmarszczek.

Jak używać?

Nasz naturalny krem przeznaczony jest dla każdej kobiety, która chce zadbać i odpowiednio nawilżyć skórę wokół oczy bez względu na wiek.

Ciekawostki:

Nasz naturalny krem zawiera niedoceniany jeszcze wystarczająco olej z pestek winogron, który w składnie swoich dobrodziejstw ma najsilniejsze antyoksydanty.

BEZ ALERGENÓW - BEZ PARABENÓW - BEZ BARWNIKÓW

Składniki (INCI):

Aqua, Argania Spinosa Kernel Oil, Butyrospermum Parkii Butter, Vitis Vinifera Seed Oil, Cetyl Alcohol, Glycerin, Panthenol, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Cocos Nucifera Oil, Stearic Acid, Tocopheryl Acetate, Sodium Lauroyl Glutamate, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid.

Cena około 25 zł za 15 ml.


3 produkty, czyli mini recenzje kremów pod oczy z Aube, Bandi oraz Nacomi.

 Moje wrażenia:

Już go miałam i lubiłam, nawet w ulubieńcach wylądował. Gęsty, ale nie jakoś szczególnie zbity krem. Zapach nie zwraca uwagi. Łatwo daje się rozprowadzić. Fajnie się wchłania, nawet jeśli nałożę go grubszą warstwą, choć wtedy oczywiście potrzebuje chwili na wchłonięcie się. Za każdym jednak razem pozostawia tłustawą warstewkę. Mi ona nie przeszkadza, bo wieczorem nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia, a rano przy cienkiej warstwie i chwili na wchłoniecie się, dogaduje się z korektorami. Ale to nie jest szczególne obchodzenie się w tym konkretnie kremem, bo ja zawsze daję chwilę pielęgnacji, żeby dogadała się ze skórą. Szczegółem jest to, że z rana muszę tyle ogarnąć przed wyjściem, iż rzadko kiedy pielęgnacja ma mniej niż 30 minut zanim zacznę nakładać kolorówkę. 

Jednak to na co wcześniej nie zwróciłam szczególnej uwagi, to fakt, że krem migruje mi do oczu. Oczywiście można tu pominąć poranki, bo nakładam korektor i nic się nie rusza. Ale wieczorem, zwłaszcza przy grubszej warstwie, robi mi mgłę na oczach. Nie robi tego jakoś szczególnie szybko, ale tak koło godziny po nałożeniu już zaczyna mi przeszkadzać. Nie wiem czemu wcześniej nie zwróciłam na to uwagi. Może wieczorną pielęgnacją zajmowałam się później, a nie chwilę po powrocie do domu. Muszę przyznać, że teraz jest to dla mnie ogromnym minusem i bardzo mi to przeszkadza. W końcu co wieczór czytamy, choćby tylko bajki. 

A co do działania to lekko nawilża i odżywia, mocno natłuszcza i otula skórę. Moja odwodniona skóra momentalnie czuje ulgę po jego nałożeniu i jest bardzo komfortowa. Jednak samodzielnie jest dla mnie za słaby, więc występuje w mojej pielęgnacji, jako jeden z kilku i wtedy jest ok. Nie uczula, nie podrażnia, nie zapycha. Zużyję go do końca, ale już wracać do niego raczej nie będę. Może to moja skóra w ciągu 2 lat się zmieniła, może moje wymagania wzrosły, ale już nie robi na mnie tak pozytywnego wrażenia, jak kiedyś.

3 produkty, czyli mini recenzje kremów pod oczy z Aube, Bandi oraz Nacomi.

3 produkty, czyli mini recenzje kremów pod oczy z Aube, Bandi oraz Nacomi.

 Aube - Wygładzające serum pod oczy

3 produkty, czyli mini recenzje kremów pod oczy z Aube, Bandi oraz Nacomi.

Obietnice ze strony producenta:


Wygładzające serum pod oczy AUBE® pomaga w kondycjowaniu cienkiej i wiotkiej skóry pod oczami, rewitalizuje. Bogata formuła kosmetyku zawiera silnie skoncentrowany epidermalny czynnik wzrostu (EGF), który stymulując podział komórkowy wpływa na wzmocnienie struktury naskórka. Olej tsubaki odżywia i nawilża, chroniąc skórę przed szkodliwym wpływem środowiska. Dzięki obecności skwalanu, lekkiego oleju pochodzenia roślinnego, wnikanie składników aktywnych w głąb skóry jest przyspieszone.

Epidermalny czynnik wzrostu (EGF) – poprawia grubość naskórka, zapobiegając wiotczeniu skóry oraz powstawaniu zmarszczek.
Olej tsubaki – pozyskiwany jest z kamelii japońskiej, kwitnącej tylko zimą. Bogaty w polifenole oraz kwasy tłuszczowe omega-6 i omega-9, które wpływają na odżywienie i nawilżenie skóry.
Skwalan – posiada właściwości wygładzające, nawilżające, zmiękczające. Łatwo się wchłania w skórę, dzięki czemu pomaga w przenoszeniu substancji aktywnych w głąb skóry.

Skład (INCI):

Aqua (Water), Cetyl Alcohol, Propylene Glycol, Glyceryl Stearate, Urea, Glyceryl Stearate Citrate, Glycerin, Caprylic/Capric Triglyceride, Stearic Acid, Squalane, Betaine, Isopropyl Myristate, Phenoxyethanol, Saccharomyces Cerevisiae Extract, SH-Oligopeptide-1, Hydrogenated Lecithin, Camellia Japonica Seed Oil, Rhodiola Rosea Root Extract, Sodium Lactate, Dimethicone, Glycine Soja (Soyabean) Oil, Butylene Glycol, Argania Spinosa Kernel Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Tocopheryl Acetate, Dimethicone/Vinyl Dimethicone Crosspolymer, Sodium Hyaluronate, Tocopherol, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Hydroxypropyl Bispalmitamide MEA, Echinacea Angustifolia Extract, Camellia Sinensis Leaf Extract, Diisopropyl Adipate, Xanthan Gum, Sodium Oleate, Allantoin, Soluble Collagen, Cera Alba, Retinyl Palmitate, Ethylhexylglycerin, Disodium EDTA.


Cena to coś czego zrozumieć nie mogę, na stronie producenta 129 zł, a w sieci 39 zł. Sama kupiłam go stacjonarnie, w cenie na do widzenia w Rossmannie i też płaciłam około 30 zł. Jednak rozważania na ten temat, nie mają już znaczenia, bo produkt jest niedostępny.

3 produkty, czyli mini recenzje kremów pod oczy z Aube, Bandi oraz Nacomi.

 Moje wrażenia:

Leciutki, może minimalnie żelowy krem pod oczy. Zapach nie zwraca uwagi. Nie uczula, nie podrażnia nie zapycha. Konsystencja sugeruje i zdradza, że to idealny dzienniaczek. Więc mimo, że to serum dosłownie kilka razy użyłam go pod inny krem. Wchłania się ekspresowo, leciutko otulając skórę, czuć delikatną powłoczkę, ale nie jest ona ani lepka, ani tłusta. Skóra po nim wygląda normalnie, ale jakoś tak ciut lepiej, bardziej zdrowa się wydaje. W dotyku też jest przyjemnie gładsza. Wystarcza dosłownie niewielka ilość, choć ja klasycznie kładę zawsze podwójną ilość, ale moja skóra pod oczami wszystko wciąga. Dogadywał się ze wszystkim co na niego nakładałam, czy to kremy, maseczki, płatki pod oczy, czy też 3 różne korektory. Nic się nie rozwarstwiało, nic nie rolowało, nawet jeśli użyłam go, a po godzince uznałam, że jeszcze dołożę. Jeśli chodzi o używanie nie mam mu absolutnie nic do zarzucenia, łącznie z tym, że się nie przemieszcza, nie migruje, więc mogłam z nim, bez dodatkowych utrwalaczy, chodzić cały dzień i nic mi nie przeszkadzało. 

A co do działania, to pomimo tego, że moja skóra jest dokładnie taka, jaką producent opisuje, czyli cienka i wiotka to nie wzmocnił jej struktury. Ale fajnie nawilża, lekko odżywia, zmiękcza i wygładza. Jednak to wszystko jest raczej działaniem doraźnym, póki krem jest na skórze, bo niestety nie mogę powiedzieć, żebym zauważyła, jakieś szczególne jego długofalowe działanie. Co jednak nadal jest dla mnie na plus, bo chroni moją skórę przed kolorówką przez cały dzień, chyba, że zrobię bardzo mocną tapetę. Dobry krem na dzień, do którego mogłabym znowu kiedyś wrócić, w tej niższej cenie, bo ceny wyjściowej nie jest wart.

3 produkty, czyli mini recenzje kremów pod oczy z Aube, Bandi oraz Nacomi.

3 produkty, czyli mini recenzje kremów pod oczy z Aube, Bandi oraz Nacomi.

Bandi - Medical Anti Dry - Krem-maska pod oczy nawilżająco-naprawcza 

3 produkty, czyli mini recenzje kremów pod oczy z Aube, Bandi oraz Nacomi.

 Obietnice ze strony producenta:


Bogaty, silnie nawilżający krem-maska na skórę pod oczami. Przywraca, wyrównuje i utrzymuje prawidłowy poziom nawilżenia skóry. Wygładza, rozświetla i redukuje zmarszczki spowodowane przesuszeniem.

Wskazania do stosowania:

Sucha i bardzo sucha skóra pod oczami oraz każda skóra, niezależnie od wieku, wymagająca silnego nawilżenia, poprawy elastyczności i redukcji zmarszczek spowodowanych przesuszeniem.

Składniki aktywne (w kolejności alfabetycznej): ektoina, gliceryna, kwas hialuronowy, masło shea, olej buriti, olej kokosowy, witamina a, witamina e

Produkt dostępny od ręki. Wysyłamy w ciągu 1-2 dni roboczych.

1% ektoina + olej kokosowy.
natychmiastowe, wyraźne i długotrwałe nawilżenie skóry
poprawa elastyczności
redukcja zmarszczek spowodowanych przesuszeniem naskórka
wygładzenie i rozświetlenie skóry
naprawa funkcji barierowych naturalnego płaszcza hydrolipidowego skóry

Skład (INCI):

Aqua/Water, Cyclopentasiloxane, Hydrogenated Polydecene, Ethylhexyl Palmitate, Glycerin, Arachidyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Cetearyl Alcohol, PEG-100 Stearate, Ectoin, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Dimethicone, Hyaluronic Acid, Tocopheryl Acetate, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Retinyl Palmitate, Mauritia Flexuosa Fruit Oil, Disodium EDTA, Xanthan Gum, Laureth-7, Diethylhexyl Syringylidene Malonate, Caprylic/Capric Triglyceride, Behenyl Alcohol, Polyacrylamide, Arachidyl Glucoside, Cyclohexasiloxane, C13-14 Isoparaffin, PEG-8, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Citric Acid, Parfum/Fragrance, Phenoxyethanol, Methylparaben, Propylparaben, Ethylhexylglycerin.

Cena 49 zł za 30 ml.


3 produkty, czyli mini recenzje kremów pod oczy z Aube, Bandi oraz Nacomi.

3 produkty, czyli mini recenzje kremów pod oczy z Aube, Bandi oraz Nacomi.

3 produkty, czyli mini recenzje kremów pod oczy z Aube, Bandi oraz Nacomi.

Moje wrażenia:

 Lubię ich kremy pod oczy, choć głównie sięgałam po nie na długo przed założeniem bloga. Ale wrażenie jakie wywarły pozostało na długo. Więc przy składaniu zamówienie, jak tylko zobaczyłam, że mają maskę pod oczy, a do tego hasła ani dry, nawilżająco-naprawcza ... kupiłam od razu 2 opakowania. Oczywiście drugie od razu powędrowało do mojej mamy, przez którą zamówienie właśnie składałam, bo skończył jej się ich krem pod oczy. Oczywiście, żeby nie było i ja się w więcej ich kremów pod oczy zaopatrzyłam i z czasem podzielę się wrażeniami na ich temat.

Pierwsze wrażenia, bardzo treściwy krem i to taki, któremu trzeba poświęcić chwilę, żeby go rozprowadzić. Tak jak to klasycznie ich kremy pod oczy z moimi wrażliwymi patrzałkami, nic złego nie robią. Więc nie będę udawać, że delikatnie podeszłam do produktu. Od razu nałożyłam grubą warstwę. No i właśnie ta gruba warstwa lubi się rolować, niby większość się wchłania, ale takie lekko glutowate farfocle po mnie więcej godzinie schodzą, wystarczy dotknąć, przetrzeć. Muszę nakładać go ekstremalnie mało, żeby coś takiego się nie działo. Zastyga, zasycha też w dozowniku i na nim, jeśli z jakiegoś powodu ciut mi go tam zostanie. Na szczęście, ani razu nie zablokował mi dozownika. Muszę się tylko liczyć z tym, że taka przyschnięta warstewka wychodzi z niego w pierwszej kolejności i to nie jest coś co da się wmasować, po prostu się jej pozbywam. Nie uczula, nie podrażnia, nie zapycha, mimo, że zazwyczaj wjadę nią też na policzek. 

Nawet w minimalnej ilości nie nadaje się pod makijaż, to chyba jeden z nielicznych produktów pod oczy, na którym korektor nie będzie się trzymać, niezależnie od korektora, bo sprawdzałam na wielu. Ale tego nie odbieram jako jego wadę, w końcu nie do tego maska służy. Ale musiałam spróbować.

No i przejdźmy do działania. Niestety nie robi nic, albo niewiele. To, że nie szkodzi zawsze jest plusem. Traktuję go jako krem na noc lub maskę, którą zmyłam raz, ale efektu nie zauważyłam, więc już tego nie powtórzyłam, bo szkoda mi produktu. Tak więc już od miesięcy nakładam go cieńszą i grubszą warstwą, samodzielnie, na serum, olejek, czy lżejszy krem. Pod coś nie ma sensu, bo zastyga i tworzy odczuwalną warstwę, choć nie mogę napisać, że jest szczególnie niekomfortowa, bo tylko momentami zwraca moją uwagę, ale tylko, że jest. Czasami jak zbyt intensywnie oczyszczałam skórę szczoteczką soniczną, za blisko oczu to na granicy czułam szczypanie, ale to kwestia rozdrażnionej skóry, z którą następnego dnia już problemu nie miałam. Natomiast niezależnie od kombinacji, nie zauważyłam większego jej działania. Stan skóry mi się nie pogorszył podczas jej używania, co jest na plus, więc suchość nie powiększyła się odczuwalnie czy zauważalnie. Ale nie wpływa na wiotkość, cienie, nie daje wystarczającego nawilżenia, czy odżywienia. Nie poprawia elastyczności, nie rozświetla. Mogłabym powiedzieć, że wygładza, ale takie wrażenie robi tylko jak jest na skórze. Pokładałam w nim wielkie nadzieje, a nie robi nic. Nawet pojemność jest minusem, bo nie wiem kiedy uda mi się go skończyć. A w tym momencie to właśnie próbuję zrobić, nakładając go grubszą warstwą na coś.

3 produkty, czyli mini recenzje kremów pod oczy z Aube, Bandi oraz Nacomi.

3 produkty, czyli mini recenzje kremów pod oczy z Aube, Bandi oraz Nacomi.

Podsumowując:

Mocno mnie zaskoczyły te gagatki. Od Aube nie wymagałam za wiele, a okazał się świetnym kremem na dzień, zdradzę tylko, że jego niebieski brat, o którym więcej w kolejnym wpisie, nie jest już taki dobry. Nacomi po pierwszym opakowaniu kilka lat temu załapał się do ulubieńców, ale na dzień dzisiejszy bliżej mu do bubli. Za to największym rozczarowaniem okazał się produkt na który stawiałam najbardziej, czyli krem-maska z Bandi, który u mnie nie robi nic.

Tak więc klasycznie, jeśli macie w tym temacie coś godnego polecenia, to piszcie w komentarzach.

3 produkty, czyli mini recenzje kremów pod oczy z Aube, Bandi oraz Nacomi.

36 komentarzy

  1. Ja niestety nie mogę nic polecić fajnego. Jakiś czas temu zauważyłam że skóra pod oczami zrobiła się bardziej sucha ale w tym samym czasie kupiłam nowy krem i on sobie z tym poradził. :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dlaczego mnie nie zdziwił wydźwięk Twojego posta? Ja bym na Twoim miejscu poszukała ulubieńca w azjatyckiej pielęgnacji chyba... chociaż co ja tam wiem. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tam obecnie szukam, bo mam zdaje się koreańskie serum pod oczy :P

      Usuń
  3. Miałam tylko ten z Nacomi był fajny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, ja przy pierwszym opakowaniu też byłam zadowolona :P

      Usuń
  4. Raczej, tym razem z sobie odpuszczę te kosmetyki. 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja ciągle pod oczy retimax ;))) (Nakładam na noc) moja skóra pod oczami nie jest jakaś szczególnie problematyczna, może dlatego mi wystarcza:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Maska pod oczy mnie zaciekawiła. Może się skuszę na ten produkt.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo zaskoczyłaś mnie tym kremem Bandi, tez bym stawiała na niego , ze będzie OK

    OdpowiedzUsuń
  8. Na początku zaciekawił mnie ten krem-maska Bandi, ale jak doczytałam, że w gruncie rzeczy to takie mazidło, które nic nie robi to jakoś straciłam nim zainteresowanie..
    W gruncie rzeczy dobrze odżywczy krem na noc pod oczy by mi się przydał. Może ten z Nacomi się sprawdzi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nacomi drogi nie jest, a jeszcze zdarzają się fajne promocje, nie szkodzi, więc nawet jak nie sprawdzi się zgodnie z przeznaczeniem, można zużyć choćby do twarzy :P

      Usuń
  9. A myślałam, że Bandi będzie super :( Szkoda... W sumie to żadnego nie miałam i raczej mieć nie będę a szukam dobrego kremiku pod oczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy czego potrzebujesz, moja skóra pod oczami, niestety ekstremalnie odbiega od ogólnych standardów. Więc niestety to co zazwyczaj innych zachwyca, u mnie nie do końca się spisuje :/ A ponieważ staram się jak mogę wieloetapowo ją wspomagać, to jednemu produktowi trudno moim wymaganiom sprostać :P Gdzie skórę twarzy dużo łatwiej zadowolić :P

      Usuń
  10. Nacomi miałam i wtedy mi odpowiadał, polubiłam go, ale jakoś nie kusi mnie by znów go kupić. Teraz mam Habo labo, jak nie pomyliłam nazwy ;) i jeden w zapasie, więc nie myślę na razie nad zakupem, myślałam, że Bandi będzie fajniejszy, szkoda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hada Labo nie miałam, jestem ciekawa jak Ci się sprawdzi, miałam od nich sporo z tego co wypuścili na początku i szału nie było, więc jakoś krem pod oczy odpuściłam :P

      Usuń
  11. Nie znam zadnego. Ja mam obecnie jakies z glossyboxa i jest ok. Moim ulubionym byl jednak nawilzajacy Hydro z Oriflame.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oriflame miałam tylko lata temu i wtedy moje oczy ich kremów nie lubiły, ale już dawno po nie nie sięgałam :P

      Usuń
  12. Na tym etapie Twoje recenzje kremów pod oczy czytam już z zapartym tchem :D Co to by były za emocje jakbyś w końcu znalazła dla siebie coś wow! :DD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha ha jak ja czekam na ten moment, bo już powoli jestem zmęczona, tą przeciętnością :P Zdaję sobie sprawę, że moja skóra pod oczami nie jest standardem, ale żeby tak ciężko było :/ Nawet powoli już zaczynam myśleć o zabiegu, jakieś ostrzykiwanie ... :/

      Usuń
  13. Bandi i Nacomi mogłyby być moje :)

    OdpowiedzUsuń
  14. jakwidze 30 ml kremu pod oczy to uciekam z krzykiem :) mialam kilka takich wielkich i to jest nie do zuzycia w wyznaczonym terminie. Ja bardzo malo spie i nie oszczedzam na kremach pod oczy ale bardzo dlugo je zuzywam i nudza mi się. Tych Twoich nie znam - jeszcze;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, dla mnie to też jest za dużo, a przecież zużywać potrafię :P Zresztą każdy nowy krem chętnie kupiłabym w połowę mniejszym opakowaniu niż standardowo 7,5 ml. Co prawda on powinien mieć więcej czasu, ale to czy ma potencjał, widać dużo szybciej :P

      Usuń
  15. Nie znam tych kosmetyków - jedyne smarowidło jakie moja mama używa to masło shea xD

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie chcę zapeszać, ale ostatnio sprawdza się u mnie na noc krem pod oczy Evree Black Rose :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to jestem ciekawa ostatecznego werdyktu, bo z ich produktami mam na bakier i raczej sama z siebie po niego nie sięgnę :P

      Usuń
  17. ja ostatnio zrezygnowałam z Nacomi właśnie dlatego, że dostawał mi się do oczu. Nie przez to, że pocierałam, ale tak po prostu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, pewnie to też w dużym stopniu przez budowę mojego oka, bo jest głęboko osadzone. Ale też co zabawne, ja mam długie dolne rzęsy, które zawsze zbierają mi produkt, więc wcale nie muszę nakładać krem tuż pod oko, żeby mi się coś tam dostało :P

      Usuń
  18. Jeśli chodzi o kremy pod oczy to mam duże wymagania. Zbyt duże i zazwyczaj nie widzę większych efektów. Ciągle szukam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, dlatego czekam, aż znajdziesz swój hit i wtedy kupuję go od razu :P

      Usuń
  19. I am always looking for new products to try. I have never heard of these brands. Thanks for the review beautiful xoxo Cris

    https://photosbycris.blogspot.com/2019/02/breathe-in-breathe-out.html

    OdpowiedzUsuń
  20. Miło wspominam Aube, nie przepadam za Nacomi :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie cierpię, gdy kremy mi się rolują, to jest tak okropne uczuci... brrr, szkoda że Bandi się ni sprawdza, wygląda i brzmi naprawdę obiecująco. Aube miałam wersję niebieską i też byłam z niego zadowolona, muszę wypróbować jeszcze ten, przy okazji, cena rzeczywiście bardzo zróżnicowana :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Bandi nadal próbuję się dogadać, przy cieniutkiej warstwie się nie roluje, ale wieczorem nie ma to dla mnie znaczenia, choć irytuje, a jednak ciągle wolę tą grubszą warstwę z 1 pompki :P Aube niebieski mam obecnie i nie umywa się do tego czerwonego :/

      Usuń

TOP