sobota, 18 sierpnia 2018

Jorn Lier Horst - Nocny człowiek

Nocny człowiek, czyli najnowsza książka Jorn Lier Horst, która miała premierę 14.08.2018 i moje wrażenia po jej przeczytaniu.

Nigdy nie byłam szczególną fanką kryminałów. Kilka z nich wpadło w moje ręce, były dobre, ale nie szczególnie porywające. A ja obecnie szukam książek, które przyciągną moją uwagę na tyle, żebym chciała znaleźć czas, na ich czytanie. Literatura skandynawska zawsze mi się dobrze kojarzyła. Opis Nocnego człowieka, zwrócił moją uwagę. I tak oto spisuję moje wrażenia, świeżo po jej przeczytaniu.

CZYTAJ DALEJ
piątek, 17 sierpnia 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się #33 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... środa wolna, to dla mnie jak 2 poniedziałki i 2 piątki, tak to można pracować. Dom ogarnięty, odpoczęłam, książkę skończyłam, a to wszystko przez mojego skowronka, który uznał, że 5:30 to dobra pora, żeby zacząć dzień wolny. A Wy co porabiałyście? A może długi weekend wykorzystujecie?
CZYTAJ DALEJ
środa, 15 sierpnia 2018

Vollare Cosmetics - Baza pod makijaż korygująca zaczerwienienia

6 tygodni, 6 baz pod makijaż, czyli testy nowości Vollare Cosmetics, dziś na tapecie wrażenia z używania bazy korygującej zaczerwienienia.



To będzie chyba początek każdego wpisu dotyczącego bazy. Nie lubię baz i praktycznie ich nie używam, a mimo to ciągnie mnie do nich. Po jakąkolwiek sięgam, zawsze jestem (byłam) niezadowolona. Jednak jak na takie podejście ostatnio dużo ich używam, sprawdzam, robię przesiew w tym co mi się uzbierało. Ostatnio pisałam o bazie matująco-wygładzającej, beztłuszczowej matującej i wypełniającej zmarszczki z Vollare Cosmetics oraz matującej z Bell. Maty sprawdzone, zmarszczkom też się postawiłam, ale to nawilżająca z Vollare Cosmetics rozwaliła system, bo w końcu zadziałała. A dziś kolejny problem mojej skóry, czyli zaczerwienienia. Sięgacie po bazy? Jakie lubicie najbardziej?
CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 13 sierpnia 2018

3 produkty - maska w płacie - Holika Holika, Medi Heal oraz Yunifang

3 produkty to seria mini recenzji, dziś maski w płacie z Holika Holika, Medi Heal oraz Yunifang.

Lato powoli się kończy, upały mijają, a mnie wzięło na maski w płacie. Ale mnie po takich maskach w wysokich temperaturach zatoki bolą, nie ważne czy to ogrzewanie, czy upalne lato. Więc jak tylko ciut zelżało na zewnątrz od razu zachciało mi się takiej maski, nie mówiąc już o mojej przesuszonej skórze, która wręcz jej się domaga.
CZYTAJ DALEJ
sobota, 11 sierpnia 2018

Riley Sager - Ocalałe

Moje wrażenia na temat Ocalałych Riley Sager.

Trochę u mnie przeleżała, nawet zdążyła już być u Kaśki z bloga Sklerotyczka. Zabrałam się za nią, a potem utknęłam i sięgnęłam po inną. Jednak nie umiem i nie lubię, nie kończyć książek. Tym bardziej, że ona źle się nie zapowiadała, tylko za blisko znalazła się momentu w którym czytałam Grzesznicę i jakoś za dużo mi było przemocy wobec kobiet.
CZYTAJ DALEJ
piątek, 10 sierpnia 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się #32 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.

Piątek, piąteczek, piątunio ... te upały mnie dobijają, przepraszam, miałam przestać marudzić na pogodę, ale właśnie się rozpływam. Okno od zacienionej strony otwarte od rana, wiatrak chodzi, a ja płynę.
CZYTAJ DALEJ
środa, 8 sierpnia 2018

Ulubieńcy lipca 2018, nie tylko kosmetycznie

Ulubieńcy lipca 2018, nie tylko kosmetycznie, czyli czego nadużywałam w tym miesiącu.

Dziwny ten lipiec był, dawno już nie było tak gorącego lata. Nic mi się nie chciało, ani wstawać wcześniej, niż absolutne minimum potrzebne przed wyjściem do pracy. Ani robić tapety, bo i tak wszystko spłynie. Baaa nawet pielęgnacja leżała, bo miałam wrażenie, że się pod wszystkim pocę. A mimo wszystko jakichś ulubieńców wygrzebałam.
CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 6 sierpnia 2018

Colleen Hoover - Without Merit

Najnowsza książka Colleen Hoover, czyli Without Merit, która miała premierę 20.06.2018 i moje wrażenia na jej temat.

Miałam już okazję spotkać się z twórczością Colleen Hoover. Jakiś rok temu czytałam It Ends with Us, która była po prostu dobra. Do tego stopnia, że nadal ją pamiętam, a to już bardzo dużo, bo wiele książek przemija, nie wywierając na mnie większego wrażenia. Rozumiem skąd autorka ma takie duże grono wielbicielek. Jednak czy ta jest równie dobra?
CZYTAJ DALEJ
sobota, 4 sierpnia 2018

3 produkty - krem pod oczy - Oillan, Sesderma oraz Sylveco

3 produkty to seria mini recenzji, dziś  krem pod oczy z Oillan, Sesderma oraz Sylveco.

Krem pod oczy to produkt, który kocham za ulgę, jaką zazwyczaj daje mojej biednej cienkiej i nienawidzę, za to, że jestem zmuszona go używać. A co gorsza nie każdy spełnia, absolutnie podstawowy warunek, nie szkodzenia moim wrażliwym oczom.
CZYTAJ DALEJ
piątek, 3 sierpnia 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się #31 2018

Zużyte czy nie, pozbywam się to klasyczne denko.


Piątek, piąteczek, piątunio ... wiem, że to lato, nie lubię marudzenia na każdy temat, a do tego jeszcze, jak nie masz o czym mówić, zawsze można porozmawiać o pogodzie, ale ... dobijają mnie te temperatury, tropiki nie są dla mnie. 30 stopni i wysoka wilgotność, może w innych częściach kraju nie jest niczym niezwykłym, ale nad morzem zazwyczaj amplituda temperatur jest mniejsza i bardziej znośna. A ostatnio nawet noc nie przynosi wytchnienia.
CZYTAJ DALEJ
TOP